[niechęć] piosenki, których nie lubicie
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
Wszystko Skolima, jest najgorszy
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
teraźniejszy popularny rap polski i nie tylko, nihuja nie potrafie tego sluchac, zza granicy wszystko mi sie wydaje hujowe i takie same z polski to muzyczka dla dzieci typu jeżyk młody nagrywamy tik tok 
- Haczapurjan
- Posty: 8681
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
ta droga ide dalej
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
Jak już podbijamy
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
O ile uwielbiam gitarowe brzmienia, to tutaj ta gitara wywołuje we mnie ciężki do opisania efekt przymulenia.
To nie jest zła piosenka, ale swojego czasu słuchanie jej w firmowym radio 10x dziennie, w taksach, kurwa wszędzie to było, do zrzygania. Jeszcze przy weekendzie to rozumiem, ale w jakiś mało ciekawy wtorek, czy środe, gdy wiesz że już nic ciekawego cie nie czeka, nie ma ligi mistrzów, zwykła rutyna, a tu pierdolone tonight good night na każdym kroku
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
Jeszcze jest piosenka Fergie Little party never killed nobody.
Podobny vibe. Nienawidziłem tego.
Od siebie dodam Despacito. O huju złoty, jak mnie to wkurwia
Podobny vibe. Nienawidziłem tego.
Od siebie dodam Despacito. O huju złoty, jak mnie to wkurwia
Jakie życie, taki foruming
Specjalnie napisałem post z błędami, żeby sprawdzić, czy jesteś grammar nazi
Retro gaming to mój język miłości. LOL
Specjalnie napisałem post z błędami, żeby sprawdzić, czy jesteś grammar nazi
Retro gaming to mój język miłości. LOL
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
Gówno pierdolone, jej najgorsza piosenka i nawet nie ma o czym dyskutować, scierwo, ga tfu
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
Jebane gówno dla japiszonów
jesteś poszukiwany przez MOBBYN
- HamulcowyBrembo
- Posty: 840
- Rejestracja: 21 lip 2026, 14:24
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
nadaje się do tematu jak często sracie
Mamusiu, nie czytaj!
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
@sztyc o co chodzi z tym urazem do chylińskiej?
eyes low as hell, but I can still see that death is a deeper sleep
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
chyba już to gdzieś pisałem ale ograniczę się do key bullet points:
- jebie od niej nieusuwalnym aromatem fejurstwa i koniunkturalizmem od zawsze, kim ona właściwie jest, co ona właściwie gra? progres naturalnie związany z wiekiem tutaj jest powiązany raczej z tym, co w danych czasach było modne i tym, że nie potrafiła i pewnie dalej nie potrafi komponować (a to jest już kurwa sztuka być 30 lat w tym biznesie i nic się nie nauczyć), oznaczało, że musiała brać to co jej oferowano, żeby utrzymać się na powierzchni, z własnej woli musiała zostać produktem wytwórni, który opakował ją na nowo w kategoriach mało ambitnego i po prostu niesłuchalnego radiowego popu i dance
- nikła wartość artystyczna, kiepski, wybitnie męczący ucho wokal, jej piosenki nadawałyby się raczej do wybudzania chorego ze śpiączki żeby wkurwiony wstał i to wyłączył
- czy ktokolwiek w życiu usłyszał piosenkę, która mu się spodobała i w trakcie jej trwania zorientował się, że ej to chylińska? to ona coś takiego fajnego nagrała? no właśnie
- warstwa liryczna... no delikatnie mówiąc nie jest to edyta bartosiewicz czy jakakolwiek inna typiara z której tekstów dowiesz się czegoś niebanalnego/intrygującego o kobietach, ich naturze i sposobie myślenia, to znaczy dowiesz się, ale to jest mental polskiej black momma, głośnej baby z wielkim dupskiem, co mając 17 lat już ma dziecko w podstawówce i fagasa w kryminale, która wali szklankę wódy, a po niej nie jest w stanie złożyć zdania bez słowa kurwa i to wszystko w obowiązkowej kurteczce z kapturem z futerkiem
- generalnie postać dla ludzi niesłuchających muzyki, tylko dla mas szukających osobowości (cokolwiek to znaczy), kto liźnie tematu trochę bardziej wie jakie to jest gówno, jedyny jej plus, że chociaż nie sili się na to, że uważa się za jakąś artystkę
- wkręcenie się w tvnowski establishment pozwolił jej niestety na utrzymanie się w showbiznesie w roli koncesjonowanego buntownika (siedząc koło wojewódzkiego cwela idealnie się do niego pod tym względem dopasowała) podczas gdy powinien to być ktoś już od jakichś 15 lat ze wszechmiar słusznie zapomniany tak jak większość postaci boomu polskiego rocka 90., w zdecydowanej większości bardziej utalentowana
- absolutnie hujowe tatuaże na brzydkiej mordzie, u niej nawet dieta zmieniająca rysy twarzy nie zadziałała
- jebie od niej nieusuwalnym aromatem fejurstwa i koniunkturalizmem od zawsze, kim ona właściwie jest, co ona właściwie gra? progres naturalnie związany z wiekiem tutaj jest powiązany raczej z tym, co w danych czasach było modne i tym, że nie potrafiła i pewnie dalej nie potrafi komponować (a to jest już kurwa sztuka być 30 lat w tym biznesie i nic się nie nauczyć), oznaczało, że musiała brać to co jej oferowano, żeby utrzymać się na powierzchni, z własnej woli musiała zostać produktem wytwórni, który opakował ją na nowo w kategoriach mało ambitnego i po prostu niesłuchalnego radiowego popu i dance
- nikła wartość artystyczna, kiepski, wybitnie męczący ucho wokal, jej piosenki nadawałyby się raczej do wybudzania chorego ze śpiączki żeby wkurwiony wstał i to wyłączył
- czy ktokolwiek w życiu usłyszał piosenkę, która mu się spodobała i w trakcie jej trwania zorientował się, że ej to chylińska? to ona coś takiego fajnego nagrała? no właśnie
- warstwa liryczna... no delikatnie mówiąc nie jest to edyta bartosiewicz czy jakakolwiek inna typiara z której tekstów dowiesz się czegoś niebanalnego/intrygującego o kobietach, ich naturze i sposobie myślenia, to znaczy dowiesz się, ale to jest mental polskiej black momma, głośnej baby z wielkim dupskiem, co mając 17 lat już ma dziecko w podstawówce i fagasa w kryminale, która wali szklankę wódy, a po niej nie jest w stanie złożyć zdania bez słowa kurwa i to wszystko w obowiązkowej kurteczce z kapturem z futerkiem
- generalnie postać dla ludzi niesłuchających muzyki, tylko dla mas szukających osobowości (cokolwiek to znaczy), kto liźnie tematu trochę bardziej wie jakie to jest gówno, jedyny jej plus, że chociaż nie sili się na to, że uważa się za jakąś artystkę
- wkręcenie się w tvnowski establishment pozwolił jej niestety na utrzymanie się w showbiznesie w roli koncesjonowanego buntownika (siedząc koło wojewódzkiego cwela idealnie się do niego pod tym względem dopasowała) podczas gdy powinien to być ktoś już od jakichś 15 lat ze wszechmiar słusznie zapomniany tak jak większość postaci boomu polskiego rocka 90., w zdecydowanej większości bardziej utalentowana
- absolutnie hujowe tatuaże na brzydkiej mordzie, u niej nawet dieta zmieniająca rysy twarzy nie zadziałała
dla drużyny wezmę wyrok na klatę
----
prawdziwe białasy na forum ślizgawka wolący cycki od dupy: mancipium, phobos, OmarStooleyman, jajca, kapper1, aleksy, Deyker, ART, camzatizbak, mas, Korben Dallas, fifi, pardon (?)
----
prawdziwe białasy na forum ślizgawka wolący cycki od dupy: mancipium, phobos, OmarStooleyman, jajca, kapper1, aleksy, Deyker, ART, camzatizbak, mas, Korben Dallas, fifi, pardon (?)
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
kilkaset słów prawdy, jest kreowana na jakąś artystkę, a tak naprawdę bez producenta wykonawczego chuja nagrała
btw co ona robiła pomiędzy o.n.a. a przypomnieniem o sobie nagrywając popową popierdółkę którą emitowały radia i muzyczne kanały tv Nie Mogę Cię Zapomnieć
btw co ona robiła pomiędzy o.n.a. a przypomnieniem o sobie nagrywając popową popierdółkę którą emitowały radia i muzyczne kanały tv Nie Mogę Cię Zapomnieć
Podpisz Europejską Inicjatywę Obywatelską - Stop Killing The Internet: No Digital ID & No Age Verification
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE HULAKA
FREE RYDA
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE HULAKA
FREE RYDA
- marmolad_k2
- Posty: 8652
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
Banger jak skurwysyn

Re: [niechęć] piosenki, których nie lubicie
Pewnie zostanę ostro zjechany lecz to tylko własne, subiektywne odczucia. Disko w polu to najgorsze g...no jakie istnieje. Najgorszy popowy kawałek to asłuchalny skrzek Kasi Kowalskiej na łódce, czyli "To co mam", zaś drugi najgorszy to być może "O Ela" Chłopców z Placu Broni (ten sam album, w którym są takie sztosy jak "Nasz Nowy Hymn" czy "Wolność, kocham i szanuję"). Z zachodnich rzeczy to nie znoszę Duran Duran (muzyczna kakofonia), choć niektóre ich bocznice lub podarunki były nawet znośne lub niezłe (Power Stalion, Kajagoogoo).














