VNM - Etenszyn Drimz Kamyn Tru (2012)
- marmolad_k2
- Posty: 8686
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: VNM - Etenszyn Drimz Kamyn Tru (2012)
Jak czytam propsy na temat tej płyty, to się czuję jak 2rzyn czytający temat Kotolgi 
Re: VNM - Etenszyn Drimz Kamyn Tru (2012)
chocbym mial zostac sam dobry numer na dobrym kurwa bicie
Re: VNM - Etenszyn Drimz Kamyn Tru (2012)
^ o podbijam i to mocno. Całości boję sie odpalać ale ten kawałek zawsze mi siedział i siedzi nadal.
Oko nalezy przymknąć tylko na bukowsko/mesowe pierdolenie ale to tylko raper przecież.
Oko nalezy przymknąć tylko na bukowsko/mesowe pierdolenie ale to tylko raper przecież.
Re: VNM - Etenszyn Drimz Kamyn Tru (2012)
oldschool pisze: ↑21 lut 2022, 15:31 Wypowiedź VNMa na temat tej płyty z okazji 10 lecia:
Aż może sobie odpalę dzisiaj.Wydając upragniony, legalny debiut na początku 2011 („legalny”, jak to dziś zabawnie brzmi) nie mogłem sobie jeszcze pozwolić na rezygnację z pracy w banku na etat i oprócz sprzedania 7-8 tysięcy kopii owego debiutu i zagrania około 20 koncertów w ciągu roku nie czułem jakiejś większej zmiany w moim życiu więc kolejną płytę (właśnie E:DKT) poświęciłem głównie na dywagacje czy legalny debiut był faktycznie tym na co tak strasznie czekałem, o co walczyłem nagrywając dekadę w podziemiu, stąd też jego tytuł będący grą słowną nawiązującą do spełniających się marzeń, tudzież przemijających (Tru=True/Through).
Napisałem i nagrałem ten album (notabene moją pierwszą złotą, solową płytę) mając jednocześnie wspomnianą wcześniej pracę na pełny etat, magisterskie studia zaoczne na warszawskim uniwerku i dając korepetycje z angola 3-4 razy w tygodniu więc byłem nazwijmy to, kurwa, zajętym gościem. Mimo upływu lat wciąż uważam, że każdy artysta potrzebuje dużego hitu na swoim koncie, żeby jego życie faktycznie się zmieniło i mimo, że jeden z moich traków nagranych w podziemiu w 2010 latał z klipem w tv na Vivie na 3 czy 4 miejscu top 10 listy przebojów to moim pierwszym prawdziwym hitem, który zmienił wszystko było Na weekend z E:DKT.
YouTube wtedy wyglądał inaczej – jeśli wchodziłeś wtedy na niego z Polski ten klip jebał Cię po oczach niecały tydzień i 80k wyświetleń w dobę to było naprawdę coś. Do tego klipy do Dym, Choćbym miał zostać sam czy empetrójki do Fan, Potrzebuję, Nigdy więcej, Jesteś – w końcu poczułem, że moje życie się zmienia. Zmieniło się na tyle, że półtora miesiąca po premierze E:DKT mogłem sobie w końcu pozwolić na bycie full time raperem, którym jestem do dziś, a ta płyta to na pewno top 3 moich wszystkich albumów, dla wielu z Was zajmująca pewnie pierwsze miejsce w mojej niemałej dyskografii. Dziękuję Wam, że zmieniliście moje życie
– pisze raper (pisownia oryginalna).
Może V się odezwie do tego banku, czy mają jakiś wolny etap. Przy obecnych jego wygrzewach zrobiłoby mu to dobrze
Ja nie podstawowy
- marmolad_k2
- Posty: 8686
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: VNM - Etenszyn Drimz Kamyn Tru (2012)
Moze mial na mysli ze sny staja sie prawdziwe. Zreszto huj na to klade, i tak damy knage
Re: VNM - Etenszyn Drimz Kamyn Tru (2012)
Wypowiedź oryginalna bez anglicyzmów z wyjątkiem tytułu płyty? Dziwne...
Re: VNM - Etenszyn Drimz Kamyn Tru (2012)
Dlatego właśnie jest oryginalna
Re: VNM - Etenszyn Drimz Kamyn Tru (2012)
Nadal siedzi
Nie słuchałem tej płyty w całości 10 lat, albo i więcej. Nigdy też nie byłem zbytnim fanem VNMa, po EDKT zatrzymałem się gdzieś na Klaud Nine.
Wróciłem wczoraj do tego albumu, zachęcony recenzją chłopaków z Rap Matters i po stałym czytelnictwie słusznego forumowego tematu o samym zainteresowanym. Nastawiałem się na bekę (aha, ta), a tu kurde...znowu się zajarałem jak w tym 2012. Muzycznie nadal się to broni (SoDrumatic!), śpiewanie często tragedia, ale pewnie też przez bardzo duży sentyment przymykałem na to oko, przecież ten bekowy refren z Na weekend jest ŚWIETNY z całą swoją nieudacznością. Każdy kawałek, może oprócz Śniegu, wzbudzał we mnie jakieś emocje. Pętla w Jesteś to nadal jedna z moich ulubionych jakie słyszałem
Ogólnie ciężka jest ta fiksacja (ale bywa i urocza) w tekstach na punkcie Drake'a czy J.Cola i tego, że się jest 10 lat przed sceną oraz, że nikt wcześniej nie robił takich rzeczy (XD) z dzisiejszej perspektywy, ale trudno mi przykryć cały sentyment jaki mam do tego albumu. Zaskoczyłem się na duży plus po latach.
Taka rozkminka mnie naszła, że idealnie na tym bicie z Nigdy więcej siadłby Zeus w formie z Nie żyje, jest w nim "hipotermiowa" aura.
Re: VNM - Etenszyn Drimz Kamyn Tru (2012)
Ten album mnie totalnie ominął w 2012. Z ciekawości sprawdziłem sobie na YT dzisiaj. Szczerze? Bity i nawijka (oprócz śpiewów) dają radę. Tylko właśnie żeby nie te teksty. Przekombinowane słownictwo, za dużo udziwnień, wielokrotnych byle rym do rymu. Momentami przypominają układankę. Ten sam problem miał Oxon i MC Silk imo.
S2 k10 512 znikłem






