Skolim
Re: Skolim
Czytałem na forumku ile wziął Skolim za koncerty
Trzydzieści milionów, Boże to jakaś paranoja
Trzydzieści milionów, Boże to jakaś paranoja
Podpisz Europejską Inicjatywę Obywatelską - Stop Killing The Internet: No Digital ID & No Age Verification
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE HULAKA
FREE RYDA
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE HULAKA
FREE RYDA
- scam_sakawa
- Posty: 11171
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Skolim
Tu nie chodzi o robienie niesamowitego kwitu, tu chodzi o zrobienie z miejsca do życia produktu, którym można handlować, BO WOLNY RYNEK hurr durr. Na lekarzy, którzy okradają NFZ i robią biznes z ludzkiego zdrowia, jest nagonka, to samo powinno być w odniesieniu do każdego człowieka, który ma jakiekolwiek mieszkanie w celu INWESTYCYJNYM (obrzydliwe słowo, nazywać wielkim INWESTOWANIEM skup z rynku dobra pierwszej ludzkiej potrzeby poprzez przewagę nad mniejszymi ilością kapitału).
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Fikcja literacka zawiera ironię oraz metafory.
Fikcja literacka zawiera ironię oraz metafory.
Re: Skolim
Dalej się zgadzam, ale chcąc nie chcąc odnoszę to trochę do swojej sytuacji i sposobu gospodarowania posiadaną nieruchomością. Nie kupowałem nigdy mieszkania pod INWESTYCJE. Po kupnie drugiego, większego i wygodniejszego, w dawnej kawalerce mieszka sobie moja wieloletnia kumpela. Wiadomo, że parę złoty mi z tego skapuje, ale nie są to kwoty za które przeżyłbym pół miesiąca bez pracy na etacie. 
Re: Skolim
No i gdybyś jej sprzedal to mieszkanie to dalej by tam mieszkała, a ty bys być moze naprawdę zainwestowal uzyskany hajs, w cos rozwojowego a nie spekulacyjny handel, na czym gospodarka najjaśniejszej RP by zyskala
-
bobsonbejbi
- Posty: 381
- Rejestracja: 28 cze 2024, 8:30
Re: Skolim
cicho tam bo za takie wpisy ciebie krol latino tez moze wykupic zaraz
Re: Skolim
zależy gdzie masz to mieszkanie - im bliżej jest centrum największych polskich aglomareacji tym jest większym dobrem pierwszej potrzeby wielu ludziMicBar pisze: ↑10 paź 2026, 12:36 Dalej się zgadzam, ale chcąc nie chcąc odnoszę to trochę do swojej sytuacji i sposobu gospodarowania posiadaną nieruchomością. Nie kupowałem nigdy mieszkania pod INWESTYCJE. Po kupnie drugiego, większego i wygodniejszego, w dawnej kawalerce mieszka sobie moja wieloletnia kumpela. Wiadomo, że parę złoty mi z tego skapuje, ale nie są to kwoty za które przeżyłbym pół miesiąca bez pracy na etacie.![]()
powinieneś natychmiast sprzedać to mieszkanie bez nieuzasadnionej marży, a najlepiej poniżej ceny rynkowej
Sprawdź na necie czym jest asonans.
Zorientuj się też w rymach złożonych i wielokrotnych.
Zorientuj się też w rymach złożonych i wielokrotnych.
- zemsta1camzata
- Posty: 15615
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: iraq
Re: Skolim
cyniu widzę ostra samokrytykascam_sakawa pisze: ↑10 paź 2026, 12:25Tu nie chodzi o robienie niesamowitego kwitu, tu chodzi o zrobienie z miejsca do życia produktu, którym można handlować, BO WOLNY RYNEK hurr durr. Na lekarzy, którzy okradają NFZ i robią biznes z ludzkiego zdrowia, jest nagonka, to samo powinno być w odniesieniu do każdego człowieka, który ma jakiekolwiek mieszkanie w celu INWESTYCYJNYM (obrzydliwe słowo, nazywać wielkim INWESTOWANIEM skup z rynku dobra pierwszej ludzkiej potrzeby poprzez przewagę nad mniejszymi ilością kapitału).
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
- georgefloyd
- Posty: 434
- Rejestracja: 26 lip 2025, 9:06
Re: Skolim
Teatr dla gojów. Zobaczcie sobie ile mieszkań, budynków, całych osiedli w Polsce wykupują fundusze norweskie, niemieckie itp. Kazik który będzie miał jedno mieszkanie ekstra i da je swojemu dzieciakowi w przyszłości nic nie zmienia, bo to zostanie w rękach polskich. Korporacje skupują mieszkania, ładują do nich 15 Hindusów i innych dzikusów, a ty się męcz z taką gromadką. I to wszystko jest na masową skalę. 15 uber eatsowców w jednej kwaterze, bo zagraniczna korporacja która nawet nie płaci podatków w Polsce musi zarobić. Cenę za to ponosi przeciętny mieszkaniec Polski. Już nie mówię, że z czasem dochodzą inne gratisy od migracji. Mieszkań coraz więcej, Polaków coraz mniej.
- zemsta1camzata
- Posty: 15615
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: iraq
Re: Skolim
georgefloyd pisze: ↑11 paź 2026, 0:59 Zobaczcie sobie ile mieszkań, budynków, całych osiedli w Polsce wykupują fundusze norweskie, niemieckie itp

xD
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
Re: Skolim
w chuj
Dodano po 6 minutach 18 sekundach:
Dodano po 6 minutach 18 sekundach:
Jakie mieszkania/budynki/osiedla. Mordo oni w hostelach robotniczych mieszkają i płacą 20-30 zł za dobę mieszkając w 10-15 na jednej salce. Uber eatsowcy, taksisty itp. Jak mi nie wierzysz mordo to zapytaj jakichś polskich korpo szczurów co mają delegacje w dużym mieście i ich odgórnie wysyłają do takich hosteli robotniczych czy coś xd Jest kurwa klimacik ogólniegeorgefloyd pisze: ↑11 paź 2026, 0:59 15 uber eatsowców w jednej kwaterze, bo zagraniczna korporacja która nawet nie płaci podatków w Polsce musi zarobić.
Światem kręcą pieniądze
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
- georgefloyd
- Posty: 434
- Rejestracja: 26 lip 2025, 9:06
Re: Skolim
2% to w chuj jeżeli patrzymy na skalę i na zapotrzebowanie wśród generacji wchodzącej w dorosłe życie. Do tego wykładają siano z bomby, ot tak. Wiem, że u nas w kraju jest podejście miliony w te czy milione we wte, co to za różnica ale bądź co bądź to przekłada się na społeczeństwo.zemsta1camzata pisze: ↑11 paź 2026, 1:00georgefloyd pisze: ↑11 paź 2026, 0:59 Zobaczcie sobie ile mieszkań, budynków, całych osiedli w Polsce wykupują fundusze norweskie, niemieckie itp
xD
Re: Skolim
Kolega @zemsta1camzata już podał dane na ten temat. Ja tylko od siebie dorzucę jeszcze 3 fakty:georgefloyd pisze: ↑11 paź 2026, 0:59 Zobaczcie sobie ile mieszkań, budynków, całych osiedli w Polsce wykupują fundusze norweskie, niemieckie itp.
1. W ostatnich latach średnio ok. połowy wszystkich mieszkań oddawanych rocznie do użytku jest kupowane pod inwestycje
2. Liczba podatników PIT (czyli osoby prywatne) które rozliczają dochód z wynajmu nieruchomości wynosi grubo ponad 1 mln. A to są tylko osoby, które płacą podatek, szarej strefy to nie uwzględnia.
3. W ostatnich latach najgłośniejsze zakupy hurtowe mieszkań przez fundusze inwestycyjne były odkupieniem od innych funduszy, które się z Polski wycofywały. Np. te słynne 4 tysiące mieszkań kupione hurtem przez niemiecki fundusz zostało odkupione od funduszu bodajże szwedzkiego albo norweskiego.
Wynajem instytucjonalny w Polsce właściwie nie istnieje, bo u nas w przeciwieństwie do Zachodu nie me REITów. REIT to też fundusz inwestycyjny tylko zwolniony z podatków dochodowych i od dywidendy. U nas tego nie ma i każdy fundusz musi normalnie płacić CIT od wynajmu. Skutecznie hamuje to ich rozwój bo zjada sporo zysków z mało rentownego rynku. Największym problemem rynku nieruchomości są inwestorzy indywidualni i bogole skupujący mieszkania za hajs z biznesu. Nawet nie macie pojęcia ile mieszkań mają właściciele biznesów typu hurtownia płytek, piekarnia, tartak, fabryka garnków. Często cała kasa z tych firm idzie w mieszkania zamiast w firmę. Taki Mercator (robią rękawiczki gumowe, maseczki, przyłbice) zarobił w pandemii krocie i zarobioną kasę zamiast władować w firmę przeznaczył na zakup 2 kamienic w centrum Krakowa z mieszkaniami na wynajem xD
Dodano po 6 minutach 48 sekundach:
Nie, to jest bardzo mało. Nieważne o jakiej skali mówimy, 2% to zawsze będzie mało choćby rynek mieszkań składał się ze 100 mieszkań czy 10 milionów. Skoro fundusze mają 2% to pozostali inwestorzy mają pozostałe 98%. Najwięksi gracze na tym rynku typu Sławek Muturi mają więcej mieszkań niż potężne fundusze. Dynamika przyrostu tych mieszkań też jest niska. Fundusze działają od dawna u nas i przez ten czas zdołali zgromadzić niecałe 30 tys. mieszkań. W Polsce co roku oddaje się do użytku ok. 200 tys. nowych mieszkań. i co roku większość z nich znajduje nabywców. Do tego rzadko się zdarza, że fundusz realnie wykupuje zwykłych ludzi. Że przychodzi z kasą do dewelopera i skupuje sprzed nosa ludziom mieszkania by wynająć im je drożej. Czasem tak bywa, owszem, ale zazwyczaj jest tak, że fundusz zamawia u dewelopera cały blok do budowy a budowa odbywa się wtedy na zlecenie i taki blok nigdy nie trafia do wolnej sprzedaży bo nigdy nie był do niej przeznaczony. Warto popatrzeć sobie po stronach tych funduszy. Większość ich mieszkań w ofercie mieści się w kilku blokach i każde mieszkanie jest w zasadzie takie samo.georgefloyd pisze: ↑11 paź 2026, 1:18 2% to w chuj jeżeli patrzymy na skalę i na zapotrzebowanie wśród generacji wchodzącej
-
resurrection
- Posty: 139
- Rejestracja: 30 gru 2025, 18:57
Re: Skolim
Ciekawa dyskusja, a mój punkt widzenia zmienia się w tej kwestii. Jakie rozsądne rozwiązanie regulacyjne proponowalibyście, żeby ten problem społeczny mądrze rozwiązać? I czy gdzieś takowe obecnie funkcjonuje?
Re: Skolim
Sprzedam kawalerkę, cena wywoławcza 50zł. Proszę o oferty na priv,
Re: Skolim
ale tutaj nie chodzi chyba o obecną strukturę rynku tylko o trend
w polsce jest od zajebania mieszkań z dziada pradziada kamienic, pustych wynajmowanych okazjonalnie na AirBNB kurwa małych kawalerek w Wałbrzychu czy innym polskim Detroit, które nie są w żadnym wypadku interesujące dla dużych graczy, ale zapewne do tych statysktyk się załapały
https://www.rp.pl/budownictwo/art193201 ... j-mieszkan
jeśli udział w zakupach w kolejnych latach(nie mogę znaleźć na szybko danych) się utrzymuje to już prawie 1/5 nowych mieszkań jest skupywana przez graczy instytucjonalnych a nie szarego kowalskiego
a szary kowalski co kupi to pewnie dla siebie a nie pod wynajem
a szczwany lis psiempsiembiorca zazwyczaj kupuje jakieś strupy do remontu od ludzi, którzy i tak chcą się tego pozbyć bo potrzebują mamony bo chcą kupić działkę za miastem, wybudować chatkę z katalogu i puścić w końcu psa na sranie samego
w każdym razie jeśli fundusz w roku 2021 kupił kurwa prawie 1/5 mieszkań to na pewno miał gruby wpływ na cenę mieszkań dla szaraczka kowalskiego
w polsce jest od zajebania mieszkań z dziada pradziada kamienic, pustych wynajmowanych okazjonalnie na AirBNB kurwa małych kawalerek w Wałbrzychu czy innym polskim Detroit, które nie są w żadnym wypadku interesujące dla dużych graczy, ale zapewne do tych statysktyk się załapały
https://www.rp.pl/budownictwo/art193201 ... j-mieszkan
wiadomo, że patrząc na ogół rynku nie będzie to duży procent, ale tylko dlatego, że proceder nie trwa jeszcze dostatecznie długoDeweloperzy związani z rynkiem kapitałowym w 2021 r. zawarli umowy sprzedaży 34,8 tys. mieszkań, o 43 proc. więcej niż rok wcześniej. Jeszcze nigdy wcześniej spółki nie zawarły tylu kontraktów z nabywcami hurtowymi: fundusze z rynku PRS (private rented sector, czyli długoterminowy najem instytucjonalny) kupiły 5,9 tys. lokali, co stanowiło prawie 17 proc. ogólnej sprzedaży.
jeśli udział w zakupach w kolejnych latach(nie mogę znaleźć na szybko danych) się utrzymuje to już prawie 1/5 nowych mieszkań jest skupywana przez graczy instytucjonalnych a nie szarego kowalskiego
a szary kowalski co kupi to pewnie dla siebie a nie pod wynajem
a szczwany lis psiempsiembiorca zazwyczaj kupuje jakieś strupy do remontu od ludzi, którzy i tak chcą się tego pozbyć bo potrzebują mamony bo chcą kupić działkę za miastem, wybudować chatkę z katalogu i puścić w końcu psa na sranie samego
w każdym razie jeśli fundusz w roku 2021 kupił kurwa prawie 1/5 mieszkań to na pewno miał gruby wpływ na cenę mieszkań dla szaraczka kowalskiego
Sprawdź na necie czym jest asonans.
Zorientuj się też w rymach złożonych i wielokrotnych.
Zorientuj się też w rymach złożonych i wielokrotnych.
Re: Skolim
A mówią że niż demograficzny99mayday pisze: ↑11 paź 2026, 1:44 ale tutaj nie chodzi chyba o obecną strukturę rynku tylko o trend
w polsce jest od zajebania mieszkań z dziada pradziada kamienic, pustych wynajmowanych okazjonalnie na AirBNB kurwa małych kawalerek w Wałbrzychu czy innym polskim Detroit, które nie są w żadnym wypadku interesujące dla dużych graczy, ale zapewne do tych statysktyk się załapały
https://www.rp.pl/budownictwo/art193201 ... j-mieszkanwiadomo, że patrząc na ogół rynku nie będzie to duży procent, ale tylko dlatego, że proceder nie trwa jeszcze dostatecznie długoDeweloperzy związani z rynkiem kapitałowym w 2021 r. zawarli umowy sprzedaży 34,8 tys. mieszkań, o 43 proc. więcej niż rok wcześniej. Jeszcze nigdy wcześniej spółki nie zawarły tylu kontraktów z nabywcami hurtowymi: fundusze z rynku PRS (private rented sector, czyli długoterminowy najem instytucjonalny) kupiły 5,9 tys. lokali, co stanowiło prawie 17 proc. ogólnej sprzedaży.
jeśli udział w zakupach w kolejnych latach(nie mogę znaleźć na szybko danych) się utrzymuje to już prawie 1/5 nowych mieszkań jest skupywana przez graczy instytucjonalnych a nie szarego kowalskiego
a szary kowalski co kupi to pewnie dla siebie a nie pod wynajem
a szczwany lis psiempsiembiorca zazwyczaj kupuje jakieś strupy do remontu od ludzi, którzy i tak chcą się tego pozbyć bo potrzebują mamony bo chcą kupić działkę za miastem, wybudować chatkę z katalogu i puścić w końcu psa na sranie samego
w każdym razie jeśli fundusz w roku 2021 kupił kurwa prawie 1/5 mieszkań to na pewno miał gruby wpływ na cenę mieszkań dla szaraczka kowalskiego
Światem kręcą pieniądze
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
-
resurrection
- Posty: 139
- Rejestracja: 30 gru 2025, 18:57
Re: Skolim
Chłopaki, to albo 2% albo prawie 17%, gdzieś się te dane rozjeżdżają, ale nie chce mi się tego sprawdzać
Re: Skolim
Tak, jest to możliwe, choć od razu zaznaczmy że trudne do zmiany i niewiele jest miejsc na świecie gdzie to zrobiono. Nie dlatego, że to jakieś rocket science ale jak świat długi i szeroki interesy bogatych ludzi zwykle przeważają nad interesami reszty społeczeństwa.resurrection pisze: ↑11 paź 2026, 1:36 Ciekawa dyskusja, a mój punkt widzenia zmienia się w tej kwestii. Jakie rozsądne rozwiązanie regulacyjne proponowalibyście, żeby ten problem społeczny mądrze rozwiązać? I czy gdzieś takowe obecnie funkcjonuje?
Przede wszystkim należy zdefiniować źródło problemu. Wysokie ceny to nie jest źródło problemu wbrew temu co się mówi w mediach i co politycy próbują niwelować kolejnymi programami dopłat, które te ceny tylko podnoszą. Przyczyną jest to, że mieszkanie jest traktowane jak towar jak każdy inny. Problem w tym, że mieszkanie nie jest towarem jak każdy inny. Popyt na mieszkania jest mało elastyczny. Zamienników jest niewiele, każdy z nas musi mieć jakiś dach nad głową. Zamiast mieszkania możesz wziąć kawalerkę, a jak cię nie stać to pokój. Ale w 4 ścianach mieszkać musisz. Uznajmy, że w Polskich warunkach życie w przyczepach rodem z USA nie funkcjonuje więc zostaje tyle most albo mieszkanie z rodzicami (stąd połowa ludzi do 35 rż mieszka z rodzicami nadal).
Mieszkanie traktowane jak towar podlega innym prawom rynku. To nie jest prosta kalkukacja że jest X osób, które chcą mieszkanie, Y mieszkań i relacja popytu i podaży kształtuje ceny. Na ogólny popyt składają się popyty studentów, młodych dorosłych, rodzin z dziećmi lub rodzin planujących powiększenie i co najważniejsze popyt inwestorów dla których mieszkanie to nie jest miejsce do życia tylko kolejny zasób w portfelu inwestycyjnym. Tacy inwestorzy jak wspomniałem skupują co roku ok. połowę wszystkich mieszkań jakie budujemy. Pół biedy gdyby te mieszkania trafiały w całości na rynek najmu normalnego, ale tak się nie dzieje. Bardzo wiele mieszkań idzie na Airbnb. Takie mieszkania są małe, często są to podzielone większe mieszkania na kilka mniejszych. Komfort życia w nich jest niski bo są pomyślane jako opcja krótkoterminowa. Jest ciasno, kuchnia często nie ma kuchenki tylko czajnik i mikrofalę, a lodówka jest malutka. Na weekend czy wieczór kawalerski spoko ale żeby żyć kilkadziesiąt lat to już niezbyt. Do tego wiele mieszkań jest traktowanych jako lokaty. Są skupowane i stoją puste żeby nabrały wartości. Takie mieszkania szkodzą podwójnie bo nie dość że zużywają zasoby, zajmują miejsce, trzeba podciągnąć im infrastrukturę i ją utrzymywać czy sąsiedzi je muszą ogrzewać w zimę to jeszcze zmniejszają podaż na rynku i windują ceny pozostałych mieszkań na rynku choć w tym rynku nie uczestniczą.
Żeby to rozwiązać trzeba zniszczyć wartość inwestycyjną mieszkań na wynajem. Obecnie jest to opłacalne bo są bardzo niskie podatki. Podatek od najmu to 8,5% na ryczałcie. Dla porównania podatek od zysków z giełdy to 19%. Przez to, że wszyscy kupują to ceny rosną i tworzy się samonapędzająca się przepowiednia że to zawsze rośnie. Skoro zawsze rośnie to wszyscy kupują, a przez to, że wszyscy kupują to zawsze rośnie.
Przede wszystkim trzeba podnieść podatek od wynajmu aby był wyższy od podatku od zysków kapitałowych. Do likwidacji jest również ulga przy sprzedaży mieszkania po 5 latach. To jest czysty absurd. Jeśli kupisz obligacje skarbowe albo masz lokatę i trzymasz wiele lat kasę to zawsze na koniec zapłacisz te 19% podatku. Tymczasem jak za tę samą kasę kupisz nie obligacje tylko mieszkanie i bohatersko będziesz trzymał je 5 lat puste po czym ktoś je od ciebie kupi to zapłacisz calutkie okrągłe 0% podatku. Cała kasa dla ciebie tylko i wyłącznie. Do tego można zmniejszyć popyt. Studenci odpowiadają za około 25% popytu na wynajem do tego koncentrują się tylko w dużych miastach. To są setki tysięcy ludzi, którzy potrzebują co roku przynajmniej kilkudziesięciu tysięcy mieszkań. Studenci wynajmując mieszkanie w kilka osób de facto zabierają je z rynku osobom, które skończyły studia i powinny się ustatkować i założyć rodziny. Kiedyś studenci mieszkali w akademikach, tylko że wraz z końcem PRL przestano je budować. Nowe nie powstają. A od tamtej pory liczba studentów urosła kilkukrotnie. Uczelnie powinny budować swoje akademiki. Miasta mają grunty, mogłyby je przeznaczyć na budowę akademików. Co najlepsze to jest totalny samograj i żyła złota dla uczelni. BGK mogłoby uruchomić linię kredytową na preferencyjnych warunkach dla uczelni. One by rozpisały przetarg i deweloperzy by budowali na zlecenie. Następnie studenci spłacaliby te kredyty płacąc po prostu czynsz. Wszyscy by zyskali na tym układzie. Przez to, że uczelnia nie musi mieć ROI 15-20% rocznie bo uczelni jako instytucji się nie spieszy. Prywatny inwestor ma parcie na szybki zwrot z inwestycji bo chce mieć kasę zanim umrze. Uczelnia mogłaby dać ceny kilkukrotnie niższe niż na wolnym rynku, dajmy na to jakieś 800-1200 zł za pokój jednoosobowy z łazienką. Przy takiej cenie i popycie wszystkie pokoje zeszłyby od strzała. Lepsze to niż kawalerka za 3500 zł. Taki akademik by się zwracał jakieś powiedzmy 10 lat a potem to jest czysty zysk dla uczelni. Raz zbudowany akademik będzie stał bardzo długo. Studenci nadal będą napływać. Jeśli nie rodowici Polacy to z zagranicy co już widzimy, że dzieje się na dużą skalę. A jeśli przyjdzie niż demograficzny i zostaną wolne pokoje to puścić to na wolnym rynku jako alternatywę dla mieszkań. Wielu ludzi z pocałowaniem ręki weźmie coś takiego, nawet w wyższej cenie niż dla studenta. To nam zdejmie z rynku dużą część popytu i zmniejszy presję na wzrost cen. Tylko problem w tym, że w ostatnich latach wiele firm inwestuje w prywatne akademiki gdzie cena wynajmu nie odbiega zasadniczo od normalnych mieszkań. Pokój jednoosobowy kosztuje ok. 3000 zł. Cały model biznesowy polega na tym, żeby wydoić rodziców studentów z kasy. To by uderzyło kolegów polityków po kieszeniach więc nikt tego nawet nie proponuje a to by rozwiązało sporą część problemu.
No i teraz przechodzimy do kontrowersyjnych rozwiązań. Czyli dodatkowe podatki od "nadmiarowych" mieszkań. Nie chce mi się już wchodzić w spory ideologiczne czy to jest komunizm czy nie. Adam Smith, jeden z ojców kapitalizmu uważał, że nieruchomości powinny być mocno opodatkowane żeby system społeczny miał sens. Tutaj często pada hasło podatek katastralny jako rozwiązanie. Tylko problem w tym, że i tak i nie. Już tłumaczę. Podatek katastralny to podatek od wartości, a nie od ilości. Można go wykorzystać w charakterze podatku antyspekulacyjnego i powiązać go z liczbą mieszkań, ale nikt tego nie praktykuje w zasadzie. Liberałowie często mówią, że ten podatek tylko podniesie ceny bo będzie przerzucony na najemcę. I mają rację. Ale mają ją tylko dlatego, że na całym świecie ten podatek jest skonstruowany źle z punktu widzenia przeciwdziałania spekulacji.
W USA czy Europie Zachodniej zazwyczaj jest tak, że ten podatek wynosi między 0,5 a 2% i płacony jest zwykle od pierwszego mieszkania już. Stąd te historie, że ludzi nie stać na ten podatek bo to często jest kilka tysięcy dolarów czy euro rocznie i że w ogóle skandal, że masz coś swojego i płacisz podatek za nic właściwie. Na takiej konstrukcji podatku faktycznie tracą pojedynczy właściciele, a właściciele którzy mają mieszkania czy domy pod wynajem faktycznie mogą przerzucić to na najemcę bo zwykle oznacza to wzrost czynszu o kilkanaście procent na pokrycie podatku. Tak skonstruowany podatek jest na tyle niski że można go przerzucić.
Sęk w tym, że żeby to zadziałało to ten podatek musi być ogromny. Wręcz absurdalnie duży. Ale nie po to żeby ktoś go płacił tylko po to, żeby przed nim uciekać i po prostu trzymać się zdala. Weźmy sytuację że mieszkanie jest warte 500 tys. Nakładamy podatek 1% to jest 5000 zł rocznie podatku. Miesięcznie ok. 420 zł. Dla kogoś kto płaci jakieś 2-3 tys. raty kredytu, 600-800 zł czynszu do administracji i kilka stów rachunków to takie 420 zł jest dużym obciążeniem. Ale jeśli wynajmujesz to po prostu doliczasz te 4 stówy do czynszu i najemca płaci. Ale gdyby ten podatek wynosił nie 1% a np. 20% to już się wszystko zmienia. To daje 100 tys. rocznie podatku. 8300 zł miesięcznie. Już widzę jak do mieszkania 45m2 za 3500 zł + opłaty właściciel dolicza 8 koła do czynszu żeby podatek zapłacić. Prawie 12 tys. łącznie XD No nikt by nie wynajął takiego mieszkania bo mało kto tyle zarabia, a jak tyle zarabia to zazwyczaj ma już swoje własne i nie musi wynajmować. Albo można dać jeszcze więcej, 30, 40, albo nawet 50% podatku. Widząc taką kwotę do zapłaty wymiotłoby z rynku inwestorów, którzy patrzą tylko finansowo. Przy takim obciążeniu bardziej się będzie spinać inwestowanie w co innego i zostawią mieszkania w spokoju. Do tego żeby nie płacić takiego podatku za puste niewynajęte mieszkanie to wszyscy ci co chomikują puste musieli by je sprzedać i to szybko żeby zdążyć przed podatkiem. To by wywołało bardzo silną presję na obniżki cen, bo rynek momentalnie by został zalany ogromną ilością mieszkań, które były skupowane przez ostatnie 30 lat no i motywacja do obniżek cen byłaby większa. Lepiej opuścić 100k z ceny niż się spóźnić z pozbyciem się mieszkania i zapłaceniem 200k podatku.
No i przechodząc do twojego pytania czy są na świecie miejsca gdzie działają dobre rozwiązania? Są, na przykład Singapur albo Wiedeń. W Wiedniu jest spuścizna po rządach socjalistów w postaci bardzo dużej liczby mieszkań socjalnych. Są to mieszkania często w dobrym standardzie, zadbane, na fajnych przyjaznych osiedlach. Kiedyś czytałem, że chyba 30% wiedeńczyków w nich mieszka. Czynsze masz dużo niższe niż w prywatnych mieszkaniach co ciągnie ceny na rynku w dół albo przynajmniej hamuje wzrosty. W Wiedniu jest dużo taniej niż w Warszawie. Z tego co czytałem relacje ludzi to da się tam wyhaczyć mieszkanie 60m2 za 700 euro podczas gdy w Warszawie za 3500 zł masz 28m2 często xD Z kolei w Singapurze 80% ludzi mieszka w mieszkaniach państwowych. Jeśli jakiś prywatny podmiot ma za dużo mieszkań to nalicza mu się podatek od szacowanych zysków z najmu. Startuje to bodajże od poziomu 20% i za każde mieszkanie ponad limit dokładane jest 10 punktów procentowych do stawki a więc 30% jak masz 2 ponad limit, 40% jak trzy i tak dalej. Rynku mieszkaniowe w Wiedniu czy Singapurze mają oczywiście swoje inne problemy, ale nie ma tam problemu pod tytułem "czynsz zjada mi 60% wypłaty" a przynajmniej nie na taką skalę jak w Polsce. No i młodzi ludzie nie mają ochoty się wyhuśtać kiedy przychodzi im opłacić samodzielnie czynsz za wypłatę z pierwszej pracy.
Re: Skolim
O kurwa ale zajebałeś posta
Dodano po 32 sekundach:

Dodano po 32 sekundach:
Światem kręcą pieniądze
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
Jeśli życie to dziwka, robi dla mnie pole dance
Re: Skolim
2% to udział w całości rynku (wszystkie mieszkania przeznaczone na wynajem, budowane od od 89 do teraz), a 17% to jest udział w sprzedaży mieszkań w tylko jednym roku 2021.resurrection pisze: ↑11 paź 2026, 1:54 Chłopaki, to albo 2% albo prawie 17%, gdzieś się te dane rozjeżdżają, ale nie chce mi się tego sprawdzać
Tak, ale pamiętaj, że duża część tej podaży nigdy by nie powstała gdyby nie te fundusze. Wiele inwestycji jest robionych pod fundusze bo są dogadani z deweloperem, że to kupią. To nie jest tak, że gdyby fundusz nie kupił to by puścił ten blok na sprzedaż zwykłym ludziom. Często ten blok by nigdy nie powstał. Ja się oczywiście zgadzam, że fundusze są zagrożeniem i należy ich pilnować, żeby nie wprowadzono w Polsce REITów bo jak się PRSy zmienią w REITy to wkroczymy na ścieżkę zniszczenia jak w USA czy w Berlinie. Ale to jeszcze nie jest poziom alarmujący. Znalazłeś dane z 2021, ale o ile wiem to te zakupy w kolejnych latach przyhamowały. Takie newsy trzeba rozpatrywać w odpowiednim kontekście. Rząd Morawieckiego pracował nad REITami i te wzmożone zakupy funduszy były obliczone pod zdobycie bazy mieszkań, przeczekanie aż uchwalą ustawę i transformację w REIT z gotowym portfelem mieszkań. Ustawę o REITach jednak porzucono i do końca kadencji temat się nie pojawiał. Wrócił po zmianie władzy, bodajże w 2024 był mocno grzany, było nawet info że ustawa jest w zasadzie gotowa w Ministerstwie Finansów. Była nawet konferencja poświęcona REITom gdzie omawiano wprowadzenie ich w Polsce. Ten temat też umarł a wraz z nim ochłodziły się nastroje funduszy na inwestycje i kilka z nich się nawet wyniosło z Polski. Bo wszyscy liczyli na zwolnienie z podatku, które jest game changerem. Obecnie w Polsce trudno jest się rozwijać funduszom bo mają dużą konkurencję ze strony rodzimej januszerii, do tego Polski rynek najmu jest słaby po prostu. Jest drogi, więc mało kto wynajmuje, ostatnie lata to trend gniazdownictwa i powrotów młodych dorosłych do rodziców i na to wszystko trzeba płacić podatki. Jak stało się jasne, że REITów w tej kadencji nie będzie to część się wycofała bo nie opłaca się tak bardzo jak zakładali.






