VNM
Re: VNM
Poza beką z tych ostatnich snippetów, to tak po ludzku jest mi go szkoda.
Miał na siebie jakiś pomysł, postawił w sumie na to wszystko i nawet osiągnął w tym jakiś sukces.
Tak zwyczajnie wydaje się być dobrym, choć mega pogubionym gościem, który może nie do końca pasuje do tego świata.
Dużo większe mendy funkcjonują w przestrzeni publicznej i w sumie żyją sobie w chuj komfortowo, a tu ziomek tylko chce sobie polatać Rometem, pograć w gierki i może czasem zajebać nowy rekord w niemyciu pach. Naprawdę smutne, że nikt mu nie moderuje tych sociali, bo wystarczyłby jakiś podstawowy doradca, żeby zapobiec tej fali hejtu.
Miał na siebie jakiś pomysł, postawił w sumie na to wszystko i nawet osiągnął w tym jakiś sukces.
Tak zwyczajnie wydaje się być dobrym, choć mega pogubionym gościem, który może nie do końca pasuje do tego świata.
Dużo większe mendy funkcjonują w przestrzeni publicznej i w sumie żyją sobie w chuj komfortowo, a tu ziomek tylko chce sobie polatać Rometem, pograć w gierki i może czasem zajebać nowy rekord w niemyciu pach. Naprawdę smutne, że nikt mu nie moderuje tych sociali, bo wystarczyłby jakiś podstawowy doradca, żeby zapobiec tej fali hejtu.
Re: VNM
Gość ma ponad 40 lat. Czas dorosnąć i zrozumieć, że podejmowane decyzje niosą konsekwencje. Zmiana stylu na niepożądany, obnażenie jego chamstwa i prostactwa przez SM, ćpanie i brak zdolności do autorefleksji. Kto to wszystko zrobił? Fani? Media? Sam VNM podejmował te decyzje i teraz ponosi tego konsekwencje po prostu. A on zamiast przyjąć to jak facet, to płacze jak pizda, bo pytania ze scam-testu go wzruszyły, a on nie ma dalej autorefleksji, by nawet jak płacze, to nie musi tego oznajmiać światu... Już dawno nastąpił czas, by przestać go żałować, teraz to tylko można obserwować jako ciekawe zjawisko upadku człowieka, bo tylko tyle z VNM-a zostało.
Re: VNM
Coś mnie podkusiło i włączyłem intro z "Where have you been" 834, a tam w pierwszych sekundach rzuca tekstem "ILU Z WAS NAGRAŁO PŁYTĘ W ANGLII KURWA?"
Tomek kurwa - Ty pojechałeś tam myć przysłowiowe gary czy co tam robiłeś na tym lotnisku... Wynająłeś se studio lub postawiłeś mikrofon na środku kawalerki wynajmowanej z 10 innymi kolegami z Elbląga i kurwa tyle. Nikt Cię nie zaprosił do tej Anglii i nie - przez to że nagrałeś tam płytę nie jesteś polskim Mike Skinnerem ani Dizzee Rascalem
Tomek kurwa - Ty pojechałeś tam myć przysłowiowe gary czy co tam robiłeś na tym lotnisku... Wynająłeś se studio lub postawiłeś mikrofon na środku kawalerki wynajmowanej z 10 innymi kolegami z Elbląga i kurwa tyle. Nikt Cię nie zaprosił do tej Anglii i nie - przez to że nagrałeś tam płytę nie jesteś polskim Mike Skinnerem ani Dizzee Rascalem
Rapuję: https://www.youtube.com/@ERDOJ
-
resurrection
- Posty: 126
- Rejestracja: 30 gru 2025, 18:57
Re: VNM
To były zupełnie inne czasy, jak chcesz kontekst tego wyłapać to sobie odpal Zkibwoyaerdoj pisze: ↑09 paź 2026, 15:07 Coś mnie podkusiło i włączyłem intro z "Where have you been" 834, a tam w pierwszych sekundach rzuca tekstem "ILU Z WAS NAGRAŁO PŁYTĘ W ANGLII KURWA?"
Tomek kurwa - Ty pojechałeś tam myć przysłowiowe gary czy co tam robiłeś na tym lotnisku... Wynająłeś se studio lub postawiłeś mikrofon na środku kawalerki wynajmowanej z 10 innymi kolegami z Elbląga i kurwa tyle. Nikt Cię nie zaprosił do tej Anglii i nie - przez to że nagrałeś tam płytę nie jesteś polskim Mike Skinnerem ani Dizzee Rascalem![]()
-
WesolyJozek
- Posty: 774
- Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13
Re: VNM
plus on miał tam 21 lat, a nie 42 jak teraz, sam numer jest całkiem spokoresurrection pisze: ↑09 paź 2026, 16:21 erdoj pisze: ↑wczoraj, 15:07
Coś mnie podkusiło i włączyłem intro z "Where have you been" 834, a tam w pierwszych sekundach rzuca tekstem "ILU Z WAS NAGRAŁO PŁYTĘ W ANGLII KURWA?"
Tomek kurwa - Ty pojechałeś tam myć przysłowiowe gary czy co tam robiłeś na tym lotnisku... Wynająłeś se studio lub postawiłeś mikrofon na środku kawalerki wynajmowanej z 10 innymi kolegami z Elbląga i kurwa tyle. Nikt Cię nie zaprosił do tej Anglii i nie - przez to że nagrałeś tam płytę nie jesteś polskim Mike Skinnerem ani Dizzee Rascalem
To były zupełnie inne czasy
nie ma co przesadzać, teraz jest cwelem, ale tamten vnm miałby beke z obecnego i ("rap to melanż, relaks i hajs, nie religia" - z tego numeru nawet xd) i to czyni obecną sytuacje jeszcze śmieszniejszą imo
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
-
resurrection
- Posty: 126
- Rejestracja: 30 gru 2025, 18:57
Re: VNM
Mi też go szkoda, bo reprezentuje archetyp gościa, który oddał swoje życie swojej pasji, osiągnął w tym jakiś sukces, a finalnie nie jest w stanie tego uciągnać długoterminowo. Życzę mu jak najlepiej, ale faktem jest, że te storki i posty są z dupy.bon mot pisze: ↑09 paź 2026, 14:52 Poza beką z tych ostatnich snippetów, to tak po ludzku jest mi go szkoda.
Miał na siebie jakiś pomysł, postawił w sumie na to wszystko i nawet osiągnął w tym jakiś sukces.
Tak zwyczajnie wydaje się być dobrym, choć mega pogubionym gościem, który może nie do końca pasuje do tego świata.
Dużo większe mendy funkcjonują w przestrzeni publicznej i w sumie żyją sobie w chuj komfortowo, a tu ziomek tylko chce sobie polatać Rometem, pograć w gierki i może czasem zajebać nowy rekord w niemyciu pach. Naprawdę smutne, że nikt mu nie moderuje tych sociali, bo wystarczyłby jakiś podstawowy doradca, żeby zapobiec tej fali hejtu.
Co do fali hejtu, to wg mnie istnieje ona tylko na tym forum. Jakby chłop wszedł porobiony psychodelikami do tego tematu, to myślę, że dostałby załamki i w sumie szkoda by mi go było z tego powodu
- Moltisanti
- Posty: 5173
- Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11
Re: VNM
Nie no dajcie spokój, przeciez to są rzeczy z którymi mierzą się wszyscy dorośli ludzie. Z tym oddaniem życia pasji to tez bym sie nie rozpedzal. "Nie musisz nic robić wiec czemu nie zacząć pic o pierwszej" - ten chłop od zawsze sprawiał wrażenie osoby która chciała znaleźć sobie sposob na łatwe życie i go znalazla. Jeszcze parę lat temu wysmiewal Wene na rap battle, ze ten wrócił na etat, czaisz, on byl dumny ze kurwa nie idzie do roboty xdMi też go szkoda, bo reprezentuje archetyp gościa, który oddał swoje życie swojej pasji, osiągnął w tym jakiś sukces, a finalnie nie jest w stanie tego uciągnać długoterminowo.
Żałować to by mozna bylo kogos kto probuje ale nie wychodzi. Fał wali w chuja na bycie raperem i usilnie przekonuje wszystkich wokół ile on to ma raperskich obowiązków, a wszystko po to żeby dalej walić w chuja bez poczucia żenady. No jest chyba ostatnią osobą ktorej byłoby mi żal
- TooMuchSmoke
- Posty: 696
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: VNM
Podejmowane decyzje niosą konsekwencje - ostatnio powiedziałem to jednemu terapeucie.
Sam na terapie nie chodzę, dla mnie to zbędne.
Byłem, jestem i będę kurwa awesome raperem bejbe.
Nawet gdy o kilka butli nocturno za dużo wlatuje na te krzywą gębę, he, czaisz?
Jestem niepokonany i nieodkryty jak te stalaktyty, które pokrywają lodową skorupę Antarktydy.
Po tym wersie słyszysz, że moje IQ jest nieprzeciętne, a te rozkminy w chuj tęgie i unexpected.
Takie rozkminy wpadają w banie po emce,
jutro nawine to w kabinie jak prawdziwy MC,
zupełnie tak jak w sierpniu zeszłego roku, gdy zjadłem 3 piguły, doznałem olśnienia, zostawiając moją ex w szoku,
mówiła: Tomek ty losu nie prowokuj,
ja popłakałem się oglądając na niebie ślady samolotów.
Sam na terapie nie chodzę, dla mnie to zbędne.
Byłem, jestem i będę kurwa awesome raperem bejbe.
Nawet gdy o kilka butli nocturno za dużo wlatuje na te krzywą gębę, he, czaisz?
Jestem niepokonany i nieodkryty jak te stalaktyty, które pokrywają lodową skorupę Antarktydy.
Po tym wersie słyszysz, że moje IQ jest nieprzeciętne, a te rozkminy w chuj tęgie i unexpected.
Takie rozkminy wpadają w banie po emce,
jutro nawine to w kabinie jak prawdziwy MC,
zupełnie tak jak w sierpniu zeszłego roku, gdy zjadłem 3 piguły, doznałem olśnienia, zostawiając moją ex w szoku,
mówiła: Tomek ty losu nie prowokuj,
ja popłakałem się oglądając na niebie ślady samolotów.
Re: VNM
nie jestem w stanie określić czy sam to wymyśliłeś czy to legit tekst vnmaTooMuchSmoke pisze: ↑10 paź 2026, 7:43 Podejmowane decyzje niosą konsekwencje - ostatnio powiedziałem to jednemu terapeucie.
Sam na terapie nie chodzę, dla mnie to zbędne.
Byłem, jestem i będę kurwa awesome raperem bejbe.
Nawet gdy o kilka butli nocturno za dużo wlatuje na te krzywą gębę, he, czaisz?
Jestem niepokonany i nieodkryty jak te stalaktyty, które pokrywają lodową skorupę Antarktydy.
Po tym wersie słyszysz, że moje IQ jest nieprzeciętne, a te rozkminy w chuj tęgie i unexpected.
Takie rozkminy wpadają w banie po emce,
jutro nawine to w kabinie jak prawdziwy MC,
zupełnie tak jak w sierpniu zeszłego roku, gdy zjadłem 3 piguły, doznałem olśnienia, zostawiając moją ex w szoku,
mówiła: Tomek ty losu nie prowokuj,
ja popłakałem się oglądając na niebie ślady samolotów.












