W temacie to parę dni temu wyszło GT4 Spec II i podobno jest rozpierdol
@SWN było kurewsko długie, ale ten patent z wyścigami długodystansowymi słaby.
W GT4 na przykład
Spoiler
można odjebać taki numer że jedzie się jakiś tam konkretny rajd 2 okrążenia i dostajesz Toyotę którą możesz sprzedać za 250k i powtarzać te rajdy w kółko. W GT2 też jest ścieżka dzięki której po 2h stać Cię już na Suzuki Escudo.
Kurwa ziomcy, ale bym dał za remaster Most Wanted z 2005.
Jedna z najlepszych odsłon serii.
Starcia z policją, punkty karne, motyw listy.......No rozmarzyłem się.
Tylko po huj nie rozumiem, nadawać dwóm grom z tej serii ten sam tytuł.
Powinno być Most Wanted i Most wanted 2
po tym jak ea zamknęło ghost, a z criterion zrobiło studio od battlefielda to chuja dostaniemy a nie nfsa, nieważne czy nową część, czy remake/remaster. zabili te serię. a szkoda, bo criterion parę lat temu robił nawet spotkania ze streamerami/youtuberami gdzie rozmawiali z nimi o tym jak według nich nowy nfs powinien wyglądać.
carbon sam w sobie nie był zły, tylko krótki strasznie + z jakiegoś powodu uznali, że nie trzeba się z policją ścigać żeby progresować (a była chyba lepiej zrobiona niż w mw).
najgorsze imo:
mw 2012
nfs 2015
i chyba undercover
a niedoceniony the run. to wcale nie była taka zła gra, a po niej zamknięto ea black box.
Dodano po 2 minutach 39 sekundach:
chociaż mw2012 jakby miało inny tytuł to też by było lepiej odbierane. online było tam całkiem spoko
żadna rzecz w NFSach drift mechaniki z nfs:c nie przebiła
Pościgi klasy MW + Drift = karbon miszcz
undergroundy to są wyścigi mydelniczek
mowicie o undercoverze jako o topowej chujni ale jak dla mnie byl to world. undercover byl chwile i zniknął, world trwał 5 lat z tego 3 to była kompletna agonia ciagnieta przez pursuitbociarzy oraz speedboosterow
Z tych nowszych (po złotej erze 2003-2006), to ja propsuję Heat. Nie było to nic wybitnego, ale jednak ciekawie wyszedł pomysł z podziałem na dzień i noc, pościgi stanowiły wyzwanie, spoko się expiło i odblokowywało nowe części w samochodach. Oczywiście fabuła do skipowania, ale to jak w każdej cześci. Żadna pozostała z ostatnich 10 lat nie wciągnęła mnie nawet na kilka wyścigów