Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Zawsze jak wracam do tej płyty, jestem zachwycony. Byli lepsi tekściarze, lepiej składający rymy raperzy, ale żaden nie trafiał do mnie ze swoim słodko-gorzkim pierdoleniem, jak Pezio tutaj. 10/10. Tak swoją drogą, złapałem się, że częściej słuchałem wersji Ajrona ''Nie Jestem Dawno'', bo ten sampel od strony tekstowej idealnie współgra z treścią kawałka, a rosnące napięcie w drugiej zwrotce domyka ten album wykurwiście. Run kawałków: Gubisz Ostrość/W branży/Dziś to chyba mój ulubiony three peat na naszej scenie. Aż ciężko uwierzyć jakie gówna teraz nagrywa 
“I’m Weezy F and the F is for flame
Eat these rappers chef of the game.”
Eat these rappers chef of the game.”
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Nadal uważam ją za najlepszą płytę polskiego hip-hopa, chociaż pewnie gdybym nie poznał jej w technikum tylko później, to by na mnie tak nie wpłynęła tak myślę
Uwaga społeczniacy jadą ganji konsumenci
KUPIĘ: Fazi - Opowieści Dziwnej Treści CD (2000)
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE KONG444
FREE HULAKA
FREE RYDAWARRIOR
KUPIĘ: Fazi - Opowieści Dziwnej Treści CD (2000)
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE KONG444
FREE HULAKA
FREE RYDAWARRIOR
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Jak to jest słaba płyta, to ja nie wiem czy istnieje dobra płyta w polskim rapie
Ja nie podstawowy
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
^słuchałeś kiedyś młodego westa?
cmaz pisze: opanuj się dzieciaku, schowaj nóż, pogoń torbę cracku
- gods bidness
- Posty: 5718
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Nigdy nie zrozumiem fenomenu "popularności" tej gówno-płyty.
- marmolad_k2
- Posty: 7797
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Nigdy nie zrozumiem, czemu oceniasz pierwsze WWO na 10/10.
- TooMuchSmoke
- Posty: 653
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Powiedzieć, że to "gówno-płyta" to już chyba tylko próba wywołania zadymy. Nawet jak Ci smutny Pezio nie siedzi to kurwa co to Noon zrobił, to w ogóle wykracza poza jakiekolwiek ramy pl rapu. Drugi taki album już nie powstał i zapewne nie powstanie.
- bylerymdorymu
- Posty: 281
- Rejestracja: 27 mar 2026, 22:20
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Płyta zajebista, ale jeśli mam być szczery to po muzyce klasycznej czułem trochę zawód, między innymi, że odszedł od nawarstwiania rymów i że płyta bardziej poważna właśnie. I co ciekawe po latach też tak trochę czuję mimo, że rozumiem, że poważna jest dzięki temu dużo bardziej ponadczasowa.
CEO
Dołącz do naszej firmy:
viewtopic.php?t=13333
SLG appka na Google Play:
viewtopic.php?t=13156
Sociale:
https://www.youtube.com/@TakiJedenKrzysztof
Dołącz do naszej firmy:
viewtopic.php?t=13333
SLG appka na Google Play:
viewtopic.php?t=13156
Sociale:
https://www.youtube.com/@TakiJedenKrzysztof
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
dobry krążek, bez jakiegoś walenia konia, że najlepsza bo to jednak pezio i ma numery do skipa
tak się składa, że mam w chuj skilla
- HamulcowyBrembo
- Posty: 400
- Rejestracja: 21 lip 2026, 14:24
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
dla mnie jedna z lepszych i jedna z ulubionych
chyba nigdy nie słuchałem ze skipowaniem
chyba nigdy nie słuchałem ze skipowaniem
Mamusiu, nie czytaj!
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
DoubleB pisze: ↑22 lis 2023, 0:32CeHaTeHaCe pisze: ↑21 lis 2023, 21:32 gwarantowany samobój jak ktoś z depresją odpali Muzykę Poważną w listopadzie
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
dokładnie tak opus magnum polskiego rapu wszystko już zostało napisane. osobny bowdown dla bitu w gubisz ostrość i remixu ajrona
pezet noon codzienne realia z życia polakow
Dodano po 10 minutach 12 sekundach:
Dodano po 1 minucie 14 sekundach:
pezet noon codzienne realia z życia polakow
Dodano po 10 minutach 12 sekundach:
z ciekawości, podtrzymujesz zdanie?
Dodano po 1 minucie 14 sekundach:
tez spoko, props
#freefromage
#freekong444
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Mi się ta płyta już nie podoba od paru lat. Nie mam ochoty słuchać tego marudzenia, a kiedyś uważałem, że to zajebisty album. Rozrywkowa o niebo lepsza.
dla nich jesteś nikim
sprawiedliwość dorwie cię jak wiking
weź od córki te płyty, posłuchaj tej muzyki
kiedy ci wlecą po długi panowie z ciemnej bryki
sprawiedliwość dorwie cię jak wiking
weź od córki te płyty, posłuchaj tej muzyki
kiedy ci wlecą po długi panowie z ciemnej bryki
- scam_sakawa
- Posty: 10783
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Mam podobnie, nie potrafię się z nią już utożsamiać.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
- gods bidness
- Posty: 5718
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
A ja stwierdziłem, że jej posłucham na dniach, a nuż odkryje coś, czego nigdy nie odkryłem i uznam, że pojawiające się wszem i wobec opinie o 10/10 są czymś więcej niż komunałem dziedziczonym po starszych kolegach czy głęboko utrwalonym fałszywym wspomnieniem silniejszym niż teraźniejsza rzeczywistość.
Bo ja tę płytę, owszem słuchałem trochę w ogólniaku, miałem nawet na oryginał na płycie. Ale pamiętam ją jako nic ciekawego ani formalnie, ani treściowo. Pamiętam dużo skitów, mało Pezeta, a jak już był, to marudził. I samą formą pisarską nie odbiegał zbytnio od dzisiejszego Pezeta. Poza oczywiście inną tematyką, ale ona nie jest o formie.
Bo ja tę płytę, owszem słuchałem trochę w ogólniaku, miałem nawet na oryginał na płycie. Ale pamiętam ją jako nic ciekawego ani formalnie, ani treściowo. Pamiętam dużo skitów, mało Pezeta, a jak już był, to marudził. I samą formą pisarską nie odbiegał zbytnio od dzisiejszego Pezeta. Poza oczywiście inną tematyką, ale ona nie jest o formie.
- bloooodtrail
- Posty: 287
- Rejestracja: 06 lip 2026, 18:28
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
oczywiście, że jest to 10/10 płyta, jeden z większych klasyków.
gdy słuchałem jej pierwszy raz w gimnazjum to pewnie nie do końca rozumiałem o co mu tam chodzi w tych tekstach, ale wszyscy mówili, że klasyk to słuchałem. teraz po latach wiem, że mieli rację i to pomimo tego, że smutny pezio nie jest kimś z kim się utożsamiam w 100%. zresztą uważam, że nie trzeba się z daną treścią utożsamiać, żeby uznać obiektywnie za 10/10 płytę (żeby nie odchodzić daleko - małolat na debiucie to też nie moja bajka, a jest to fenomenalny album).
pezet tu bardzo dobrze rapuje. no do dziś się to broni, więc domyślam się jaki to był rozpierdol w 2004. nie rymuje tak gęsto jak na klasycznej, gdzie momentami aż przesadzał z tym żeby wszystko w wersie się rymowało ze wszystkim (jak w te same dni...). chociaż i na tej płycie są kawałki jak nie jestem dawno, czy gubisz ostrość gdzie rymowo jest samo gęste. jest też szósty zmysł gdzie poświęcił rymy dla treści i bardzo dobrze, że tak zrobił.
o bitach noona też już powiedziano wszystko, a że chuja się na produkcji znam to nie będę udawał znawcy xdd no zajebiste są te bity, co tu dużo mówić. też aranżacyjnie wykonana tu została dobra robota. w branży gdzie najpierw jest z 2 minuty bitu i dopiero pezet wchodzi, w chuj klimatyczne to jest. też te 2 częściowe intro, czy retro, które powraca co chwila, podobają mi się te zabiegi.
w zasadzie jedynym skipem na płycie jest cepelia, poza tym imo ta płyta nie ma słabych momentów. kocham, pozdrawiam.
gdy słuchałem jej pierwszy raz w gimnazjum to pewnie nie do końca rozumiałem o co mu tam chodzi w tych tekstach, ale wszyscy mówili, że klasyk to słuchałem. teraz po latach wiem, że mieli rację i to pomimo tego, że smutny pezio nie jest kimś z kim się utożsamiam w 100%. zresztą uważam, że nie trzeba się z daną treścią utożsamiać, żeby uznać obiektywnie za 10/10 płytę (żeby nie odchodzić daleko - małolat na debiucie to też nie moja bajka, a jest to fenomenalny album).
pezet tu bardzo dobrze rapuje. no do dziś się to broni, więc domyślam się jaki to był rozpierdol w 2004. nie rymuje tak gęsto jak na klasycznej, gdzie momentami aż przesadzał z tym żeby wszystko w wersie się rymowało ze wszystkim (jak w te same dni...). chociaż i na tej płycie są kawałki jak nie jestem dawno, czy gubisz ostrość gdzie rymowo jest samo gęste. jest też szósty zmysł gdzie poświęcił rymy dla treści i bardzo dobrze, że tak zrobił.
o bitach noona też już powiedziano wszystko, a że chuja się na produkcji znam to nie będę udawał znawcy xdd no zajebiste są te bity, co tu dużo mówić. też aranżacyjnie wykonana tu została dobra robota. w branży gdzie najpierw jest z 2 minuty bitu i dopiero pezet wchodzi, w chuj klimatyczne to jest. też te 2 częściowe intro, czy retro, które powraca co chwila, podobają mi się te zabiegi.
w zasadzie jedynym skipem na płycie jest cepelia, poza tym imo ta płyta nie ma słabych momentów. kocham, pozdrawiam.
- marmolad_k2
- Posty: 7797
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Pezet/Noon - Muzyka Poważna (2004)
Jeden z najlepszych skitów w polskim rapie, przecież to węgierskie disco to rozpierdol totalny.
Skip to A mieliśmy być poważni, dobry numer, ale odstaje klimatem i tekstem niesamowicie.
















