Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Znany głównie z featu Rogala i wydarzenia w klubie Prozac
Uwaga społeczniacy jadą ganji konsumenci
KUPIĘ: Fazi - Opowieści Dziwnej Treści CD (2000)
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE KONG444
FREE HULAKA
FREE RYDAWARRIOR
KUPIĘ: Fazi - Opowieści Dziwnej Treści CD (2000)
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE KONG444
FREE HULAKA
FREE RYDAWARRIOR
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Nigdzie nigdy nie słyszałem o Kobiku i Prozaku poza ślizgawka.
Ja go natomiast kojarzę głównie z bor.
Ja go natomiast kojarzę głównie z bor.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
W każdym mieście polski powiatowej był/jest przynajmniej jeden podziemny zespol hiphopowy w którego skład wchodzi jakiś cygan który funduje nagrywki
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
nie cygan tylko rom
dziwki basen i machanie kutasem
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
CD-ROM ?
Lata melanży od 19 Marca 2009 w forumkowej branży
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
są 2 elementy kultury HH i to jest rap i grafiti. rap to wiadomo, nie ma co się rozwodzić, a grafiti jako szeroko pojęta sztuka miejska. to jest to czym faktycznie są ujebane blokowiska, mury, wiadukty itp - i spoko, to mi się podoba. nie da się tego zmarginalizować. grafiti żyło i żyje, nawet jeśli pozostaje zajawką dla nielicznych, to impakt wizualny na wielkomiejski klimat ma ogromny.
DJ? od biedy mógłbym to zaklasyfikować, że elementem HH ogólnie jest muzyka i grafiti - wtedy nie ma sztucznego podziału na rapera i DJa - ale jeśli już miałbym wyszczególniać specjalnie dzieląc na rap i djing to to nie ma sensu, bo za szybko to umarło w miejscu swoich narodzin tj nowym jorku - a to oznacza, że nie jest nieśmiertelne, nie jest to gówno wiekopomne - w przeciwieństwie do rapu jak i grafiti. DJing to była jakaś prawda na tamte czasy, ale szybko wypadła z obiegu. gdzie są te stratche na najbardziej klasycznych albumach złotej ery? wtc? nas? bigie? a nawet atcq? że gdzie tam są te soczyste scratche? było to pewnie ważne na początku 80s, ale to za krótki epizod żeby to traktować jako integralną część hip hopu.
z breakdancem jest to samo jak wyżej. bboye zawsze mi się kojarzyli jako kibice tej muzyki xD coś jak ultrasi w piłce nożnej. to nie oni grają, ale wymyślają jakieś gówno dookoła tego, żeby świrować, że też są zaangażowani. i tak jak kibice bawią się w jakieś oprawy i przyśpiewki, tak samo bboye tańczą do tego, co tworzą prawdziwi hiphopowcy tj muzycy. więc bboye jako tacy raczej są czymś na obrzeżach kultury aniżeli w jej rdzeniu - coś jak beatboxerzy, czy projektanci hiphopowych ciuchów.
w związku z powyższymi tym bardziej śmieszne jest w polsce to doklejanie deskorolki jako 5 3 elementu. skateboarding wywodzi się z białych klimatów, no i okej, nie jesteśmy rasistami (choć ja w hiphopie nim jestem) ale to co przez to mam na myśli to to, że wywodzi się z hardkorowo bananowych klimatów. case z hip hopem i jego największą bronią było to, że mógł to robić każdy. masz głos od boga - rapuj. masz ciało od boga - tańcz. a te pojebanie drogie deski (które wgl są adaptacją kultury surferskiej na ulice, jeszcze lepiej xD) i niszczenie ich poprzez robienie jakichś dziwacznych trików to.... eeee, takie antyhiphopowe się wydaje. skoro w polsce specyfika kultury HH jest inna to moim zdaniem już więcej sensu ma że piłka nożna jest tym 5 3 elementem kultury, bo na 200% więcej młodych hiphopowców wychowało się na ciskaniu co tydzień na mecz swojej ulubionej drużyny niż skejtpark i na pewno to oddziaływało na większą liczbę młodych umysłów. słychać to zresztą w tekstach - nawiązania do kibolki i plemienna jazda, że jestem za takim a takim klubem są wszechobecne, a referencje do skateboardingu pozostają wczutką dla niezwykle wąskiego grona eliciaków z bananowa.
Dodano po 2 minutach 35 sekundach:
a prawda i tak jest taka że prawdziwym 5, tzn 3 elementem jest palenie marihuany.
DJ? od biedy mógłbym to zaklasyfikować, że elementem HH ogólnie jest muzyka i grafiti - wtedy nie ma sztucznego podziału na rapera i DJa - ale jeśli już miałbym wyszczególniać specjalnie dzieląc na rap i djing to to nie ma sensu, bo za szybko to umarło w miejscu swoich narodzin tj nowym jorku - a to oznacza, że nie jest nieśmiertelne, nie jest to gówno wiekopomne - w przeciwieństwie do rapu jak i grafiti. DJing to była jakaś prawda na tamte czasy, ale szybko wypadła z obiegu. gdzie są te stratche na najbardziej klasycznych albumach złotej ery? wtc? nas? bigie? a nawet atcq? że gdzie tam są te soczyste scratche? było to pewnie ważne na początku 80s, ale to za krótki epizod żeby to traktować jako integralną część hip hopu.
z breakdancem jest to samo jak wyżej. bboye zawsze mi się kojarzyli jako kibice tej muzyki xD coś jak ultrasi w piłce nożnej. to nie oni grają, ale wymyślają jakieś gówno dookoła tego, żeby świrować, że też są zaangażowani. i tak jak kibice bawią się w jakieś oprawy i przyśpiewki, tak samo bboye tańczą do tego, co tworzą prawdziwi hiphopowcy tj muzycy. więc bboye jako tacy raczej są czymś na obrzeżach kultury aniżeli w jej rdzeniu - coś jak beatboxerzy, czy projektanci hiphopowych ciuchów.
w związku z powyższymi tym bardziej śmieszne jest w polsce to doklejanie deskorolki jako 5 3 elementu. skateboarding wywodzi się z białych klimatów, no i okej, nie jesteśmy rasistami (choć ja w hiphopie nim jestem) ale to co przez to mam na myśli to to, że wywodzi się z hardkorowo bananowych klimatów. case z hip hopem i jego największą bronią było to, że mógł to robić każdy. masz głos od boga - rapuj. masz ciało od boga - tańcz. a te pojebanie drogie deski (które wgl są adaptacją kultury surferskiej na ulice, jeszcze lepiej xD) i niszczenie ich poprzez robienie jakichś dziwacznych trików to.... eeee, takie antyhiphopowe się wydaje. skoro w polsce specyfika kultury HH jest inna to moim zdaniem już więcej sensu ma że piłka nożna jest tym 5 3 elementem kultury, bo na 200% więcej młodych hiphopowców wychowało się na ciskaniu co tydzień na mecz swojej ulubionej drużyny niż skejtpark i na pewno to oddziaływało na większą liczbę młodych umysłów. słychać to zresztą w tekstach - nawiązania do kibolki i plemienna jazda, że jestem za takim a takim klubem są wszechobecne, a referencje do skateboardingu pozostają wczutką dla niezwykle wąskiego grona eliciaków z bananowa.
Dodano po 2 minutach 35 sekundach:
a prawda i tak jest taka że prawdziwym 5, tzn 3 elementem jest palenie marihuany.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
a czwartym wciąganie dziada, ogólnie można branie wszelakiego rodzaju używek za część hip-hopu, ile klasycznych utworów czy płyt by nie powstało gdyby nie narkotyki
O ile z brekdensem się zgadzam, to nie zgadzam się z djingiem, scretche są dla mnie bardzo ważnym elementem wielu klasycznych płyt polskiego rapu, w chuju mam murzyński rap, ale w polskim odgrywał bardzo istotną rolę, szczególnie w ulicznym rapie, wystarczy sobie posłuchać płyt Bonusa RPK, które bez scratchy by nie były takie dobre
O ile z brekdensem się zgadzam, to nie zgadzam się z djingiem, scretche są dla mnie bardzo ważnym elementem wielu klasycznych płyt polskiego rapu, w chuju mam murzyński rap, ale w polskim odgrywał bardzo istotną rolę, szczególnie w ulicznym rapie, wystarczy sobie posłuchać płyt Bonusa RPK, które bez scratchy by nie były takie dobre
Uwaga społeczniacy jadą ganji konsumenci
KUPIĘ: Fazi - Opowieści Dziwnej Treści CD (2000)
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE KONG444
FREE HULAKA
FREE RYDAWARRIOR
KUPIĘ: Fazi - Opowieści Dziwnej Treści CD (2000)
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE KONG444
FREE HULAKA
FREE RYDAWARRIOR
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
rap bez podkładu i scratchy to po prostu acapella - czyli połowa sukcesu
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
dlatego można przyjąć definicję, że ogólnie elementem kultury HH jest rap jako muzyka, ale rozgraniczenie na rapera i DJa jest bez sensu. gdzie tam miejsce dla producenta? w czym producent z automatem perkusyjnym jest gorszy od dja z konsoletą?
Dodano po 1 minucie 51 sekundach:
no i spoko, również je lubię, ale to jest patent producencki w muzyce rap i tyle, jeden z wielu. nikt nie robi z 808a jebanego elementu kultury hip hop. a może jeszcze adlib to element kultury hh? to gówno po prostu nie ma sensu, taka klasyfikacja to tylko archaizm, relikt.Burak pisze: ↑10 wrz 2026, 1:18 nie zgadzam się z djingiem, scretche są dla mnie bardzo ważnym elementem wielu klasycznych płyt polskiego rapu, w chuju mam murzyński rap, ale w polskim odgrywał bardzo istotną rolę, szczególnie w ulicznym rapie, wystarczy sobie posłuchać płyt Bonusa RPK, które bez scratchy by nie były takie dobre
ale skrecze jako takie ofc na propsie.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Nie ma czegoś takiego jak kultura hip-hop. Co to ma znaczyć w dzisiejszych czasach? To jest tak prawdziwe zjawisko jak kultura bluesa albo discopolo. Z czterech elementów został tylko rap, ludzi obchodzi tylko raper i rzadziej producent.
Widzieliście wgl bboya co tańczy hip-hop pod hip-hop? Ja to nie wiem czy kiedykolwiek.
I wgl jeszcze w latach 00-10 rap miał jakiś impakt na modę np, rondle, raperski styl przejmowali słuchacze chodzili w tym po ulicach. Dzisiaj wszystko swoim życiem żyje.
Widzieliście wgl bboya co tańczy hip-hop pod hip-hop? Ja to nie wiem czy kiedykolwiek.
I wgl jeszcze w latach 00-10 rap miał jakiś impakt na modę np, rondle, raperski styl przejmowali słuchacze chodzili w tym po ulicach. Dzisiaj wszystko swoim życiem żyje.
Popi.jaku
- TooMuchSmoke
- Posty: 643
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Kultura jest tylko bardzo rozproszona i skoncentrowana bardziej na indywidualnych działaniach. Ja np digguje sobie winyle na różnych giełdach i portalach w poszukiwaniu korzeni hip hopu, czyli płyt, z których pochodzą sample wykorzystywane w hip hopie. I właśnie DJing jest utożsamiany ze skreczowaniem, a uważam, ze znacznie ważniejszym elementem hip hopu jest sampling - do którego teraz z reszta wielu producentów trapowych wraca, odkrywa troche na nowo. Fakt, ze nie ma ogolnie takiego wyraźnego podziału na subkultury jak kiedyś.
- gods bidness
- Posty: 5707
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Jako młody 14-letni adept hip hopu, który kupował murzyńskie kasety hip hopowe trochę w ciemno, na bazie jednego singla, jakichś recenzji w Klanie czy na stronie typu enigma.art.pl, strasznie żałowałem jak się okazywało, że na danym albumie nie ma skreczy. Wtedy skrecze to była najbardziej cool rzecz w tym całym hip hopie. W gimnazjum, jak baba wychodziła, to się wyjmowała stary szkolny gramofon z szafy i robiło skrecze na jakichś Chopinach, choć oczywiście kompletnie się ten gramofon do tego nie nadawał.
Potem nauczyłem się, że u tych raperów z zachodniego wybrzeża raczej nie ma, a u tych ze wschodu dużo większa szansa. Ale skrecze były zarówno na Chronic 2001 w jakimś skicie, były na Ice Cube War and Peace: Peace Disc, Cypress Hill Skull n Bones, były tępe głuche skrecze na pierwszym Wu Tang, a tego się wtedy najwięcej słuchało, ale było tego faktycznie mało, śladowe ilości.
Niedługo potem poznałem Gangstarr, choć trochę mnie nudził wtedy, ale skreczy była masa. To samo z Dilated Peoples. No ale oni mieli pełnoprawnych dj-ów od skreczowania w składzie, więc nie dziwota. Paradoksalnie jak zauważył kol. Burak, w polskim rapie było tego więcej. I nadal chyba jest.
Pamiętam za to, że oprócz rapu, to cool było też słuchanie Limp Bizkit, zwłaszcza jak na Vivie zaczął latać kawałek z Method Manem, na bicie Dj Premiera, ze skreczami, znaczkami wu tang (bo jak to pierwszy raz zobaczyłem, to wiedziałem co to wu tang, ale nie wiedziałem, że jakiś Method Man z wu tang) i mi ten kawałek rozjebał banie. Do dziś to jeden z moich ulubionych kawałkó hip hopowych, pure hip hopowych, mimo Freda Dursta. Było tam wszystko, skrecze, hip hopowy podkład, cool teledysk i Method Man, który na następne 5 lat był wręcz synonimem bycia cool. To odkrywanie wszystkiego w hip hopie dziś mi się jawi jako najlepszy czas późnego dzieciństwa, chyba powinienem pisać pamiętniczek.
Tak czy inaczej kupiłem na bazie 'N2gether now' tę kasetę, a tam był ten skit, który też dziś trąci myszką, ale wtedy rozjebywał głowę, wszak w Limp Bizkit mieli w składzie Dj Lethala:
Skrecz to dla mnie ważny element hip hopu. Nikt nie mówi, że każdy z elementów to nieodzowny element sine qua non, jakby powiedzieli hip-hopowi Rzymianie.
Już b-boying to dla mnie mniejszy element, bo w rapie murzyńskim nigdy tego nie widziałem, jako że w dupie miałem zawsze rap z lat 80tych, a w Polsce to mi się kojarzyło zawsze bardziej z muzyką typu dance/disco polo dance, gdzie na teledysku byli b-boye, a i elementy "rapu" się często pojawiały.
Potem nauczyłem się, że u tych raperów z zachodniego wybrzeża raczej nie ma, a u tych ze wschodu dużo większa szansa. Ale skrecze były zarówno na Chronic 2001 w jakimś skicie, były na Ice Cube War and Peace: Peace Disc, Cypress Hill Skull n Bones, były tępe głuche skrecze na pierwszym Wu Tang, a tego się wtedy najwięcej słuchało, ale było tego faktycznie mało, śladowe ilości.
Niedługo potem poznałem Gangstarr, choć trochę mnie nudził wtedy, ale skreczy była masa. To samo z Dilated Peoples. No ale oni mieli pełnoprawnych dj-ów od skreczowania w składzie, więc nie dziwota. Paradoksalnie jak zauważył kol. Burak, w polskim rapie było tego więcej. I nadal chyba jest.
Pamiętam za to, że oprócz rapu, to cool było też słuchanie Limp Bizkit, zwłaszcza jak na Vivie zaczął latać kawałek z Method Manem, na bicie Dj Premiera, ze skreczami, znaczkami wu tang (bo jak to pierwszy raz zobaczyłem, to wiedziałem co to wu tang, ale nie wiedziałem, że jakiś Method Man z wu tang) i mi ten kawałek rozjebał banie. Do dziś to jeden z moich ulubionych kawałkó hip hopowych, pure hip hopowych, mimo Freda Dursta. Było tam wszystko, skrecze, hip hopowy podkład, cool teledysk i Method Man, który na następne 5 lat był wręcz synonimem bycia cool. To odkrywanie wszystkiego w hip hopie dziś mi się jawi jako najlepszy czas późnego dzieciństwa, chyba powinienem pisać pamiętniczek.
Tak czy inaczej kupiłem na bazie 'N2gether now' tę kasetę, a tam był ten skit, który też dziś trąci myszką, ale wtedy rozjebywał głowę, wszak w Limp Bizkit mieli w składzie Dj Lethala:
Skrecz to dla mnie ważny element hip hopu. Nikt nie mówi, że każdy z elementów to nieodzowny element sine qua non, jakby powiedzieli hip-hopowi Rzymianie.
Już b-boying to dla mnie mniejszy element, bo w rapie murzyńskim nigdy tego nie widziałem, jako że w dupie miałem zawsze rap z lat 80tych, a w Polsce to mi się kojarzyło zawsze bardziej z muzyką typu dance/disco polo dance, gdzie na teledysku byli b-boye, a i elementy "rapu" się często pojawiały.
- gods bidness
- Posty: 5707
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Pure hip hop, no mówię wam, kochani.
Spoiler
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
myślę, że dużo mniej i dużo gorszych
dla nich jesteś nikim
sprawiedliwość dorwie cię jak wiking
weź od córki te płyty, posłuchaj tej muzyki
kiedy ci wlecą po długi panowie z ciemnej bryki
sprawiedliwość dorwie cię jak wiking
weź od córki te płyty, posłuchaj tej muzyki
kiedy ci wlecą po długi panowie z ciemnej bryki
- ART
- Posty: 17155
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:50
- Lokalizacja: trzy godziny od warszawy więc to żaden kłopot
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
djing umarl bo na plytach nie ma scratchy, wiec nie ma go w kulturze
kultura jest wtedy kiedy odpalasz plyte w domu
kultura jest wtedy kiedy odpalasz plyte w domu
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
A najlepsze scratche w murzynskim rapie są w tym numerze, ciary za każdym razem jak tego słucham, szkoda że więcej scratchy nie mieli na swoich albumach Three 6 Mafia
Uwaga społeczniacy jadą ganji konsumenci
KUPIĘ: Fazi - Opowieści Dziwnej Treści CD (2000)
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE KONG444
FREE HULAKA
FREE RYDAWARRIOR
KUPIĘ: Fazi - Opowieści Dziwnej Treści CD (2000)
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE KONG444
FREE HULAKA
FREE RYDAWARRIOR
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Nie jest nawet w top 40
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
w niczym, wręcz jest lepszy jeśli ogarnia temat
zgoda, zarówno tutaj:
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
^ To prawda
To może zaprezentuj swoją propozycję, a nie nie bo nie.
Uwaga społeczniacy jadą ganji konsumenci
KUPIĘ: Fazi - Opowieści Dziwnej Treści CD (2000)
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE KONG444
FREE HULAKA
FREE RYDAWARRIOR
KUPIĘ: Fazi - Opowieści Dziwnej Treści CD (2000)
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE KONG444
FREE HULAKA
FREE RYDAWARRIOR










