Kanye West - BULLY (2026)
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Przypadkowo się OK z Toliverem na YT odpaliło i bardzo spoczko kawałek, tak myślę.
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Byłem na koncercie w Tiranie, kompletny rozpierdol. Jak ktoś się zastanawia jeszcze nad Madrytem czy Portugalią, to gorąco polecam.
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Ja codziennie przed spaniem wspominam koncert w Holandii, był wspaniały nie zapomnę go nigdy
, a wrzucę wam tu pare własnych fotek w sumie:
Z dwóch różnych aparatów, te retro fotki z cyfrówki fuji xhalf, fajna zabaweczka tak btw
Jakbym nie miał już zaplanowanego wyjazdu w podobnych terminach to bym się wybrał znowu, na któryś z tych 2 koncertów.
Z dwóch różnych aparatów, te retro fotki z cyfrówki fuji xhalf, fajna zabaweczka tak btw
Jakbym nie miał już zaplanowanego wyjazdu w podobnych terminach to bym się wybrał znowu, na któryś z tych 2 koncertów.
Re: Kanye West - BULLY (2026)
zajebiste fotki zazdro @gawi
Re: Kanye West - BULLY (2026)
No extra te retro foty. Nadają się na jakiś wallpaper.
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Super foteczki
A co do albumu, Sisters and Brothers oraz Last Breath najbardziej nieocenione utwory
A co do albumu, Sisters and Brothers oraz Last Breath najbardziej nieocenione utwory
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Ja mam tylko robione telefonem, ale też pokaże




Spoiler




- Rafał81000
- Posty: 650
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 17:26
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Spoiler
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Z tych wszystkich ostatnich gówno klipów ten najfajniejszy, ale to chyba dlatego, że track jest bardzo fajny
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Zupełnie na odwrót. Zarówno najsłabszy klip jak i track spośród tych z klipami.
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Grupa avengersów na wczorajszym koncercie, miazga. A rok temu koszulki ze swastyką i cancelowanie przez wszystkich.
Chief Keef, Big Sean, 2 Chainz, Rick Ross, Don Toliver, Young Thug, Travis Scott, Cyhi, GLC, Consequence, Really Doe, Twista, Common, Lupe Fiasco, Kid Cudi
To się nazywa powrót GOATa. Ponad 50 kawałków zagranych, poniżej plejka z koncertu.
Dodano po 4 minutach 25 sekundach:

Tymczasem Pusha T
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Po ostatnich gorszych latach. A w tym roku dobry comeback album, world tour już ponad milion widzów a jeszcze tyle do końca roku, no wszystko się układa pięknie, fajnie by było gdyby następny album okazał się powrotem do formy od czasu Dondy. Do tego jeszcze rozwój YEEZY, jakieś tam sneakersy na horyzoncie, może coś z tego wyjdzie na większą skalę, sky is the limit, życzę mu tego. Wspaniale było być świadkiem tego na koncercie (niestety nie tak dobrym jak wczoraj, ale absolutnie grzechem było by narzekać
), biorąc pod uwagę jak słabe ostatnie lata były. Dlatego powrót 
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Panowie czy Wy nie pamiętacie co było w zeszłym roku, a w zasadzie działo się od 2022? Album, koncerty jakie teraz daje, energia na scenie, GOŚCIE!, pokażcie mi drugi taki koncert z taką ilością nazwisk, widać że wszyscy zapomnieli/wybaczyli to co się działo w ostatnich latach. Po za tym chłop ma 50 lat, jest ponad 20 lat od debiutu, jak to nie jest comeback to ja nie wiem co nim jest, malkontenci jebani (no offence
).
Re: Kanye West - BULLY (2026)
Mam nadzieję, że większość osób zamiast pamiętać, to raczej wyrzuciła z pamięci to co Kanye wyprawiał w ostatnich latach
zarówno pod kątem albumów, jak i martwych koncertów, gdzie tylko puszczał swoją muzykę (do tej pory czuję cringe na samą myśl). A jeśli ktoś zapomniał/wybaczył to tylko portfele bogatych artystów z wątpliwym kręgosłupem moralnym i rozeznaniem w temacie, co tu się dziwić. Poza tym gość był już na takim dnie, że teraz nawet album pokroju Bully może się wydawać arcydziełem, więc łatwo o przesadę w reakcjach niestety.
Re: Kanye West - BULLY (2026)
To znaczy, ja tam rozumiem twoją miłość gawi do tego murzyna i zawsze z uśmiechem czytam jak z utęsknieniem czekasz na jego nowe buty czy coś tam, ale chlop jest tutaj cały czas. Robi liczby cały czas. Gra cały czas. Pisanie więc że to jakiś powrót to imo dopisywanie legendy.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.


























