
na featcie Cichoń, Noah I kajzer. tonfy raczej nie było bo też kończyli swój projekt.
miałem podobną rozkminke co była na forum, czyli że gałka/gdok, lepiej nawija, ale na swoim solo i tutaj, Igor znowu udowadnia jak styl ziomców jest jarancoded.
dotychczas każda ich płyta była coraz lepsza, ze skarbem państwa na czele. tutaj, tak po pierwszym odsłuchu, też jest dobrze, ale imo wolę poprzednią







