Mes nie jest moim idolem. Po prostu jest tournament winnerem w beefie w ktorym nagral zajebiste kawalki niszczac oponenta.
Dodano po 2 minutach 50 sekundach:
jajca pisze: ↑30 lip 2026, 18:56
Chuj w posty, ale jesli dobrze pamietam w jakiejs reedycji bodaj sobotażu byly skany rękopisów z tekstami, i tam to sie dziala magia dopiero
Bylo slowo Mózg napisane przez U otwarte i chyba skreslone i dopisane "umysl"
Jose pisze: ↑08 lut 2026, 22:48
Dlaczego 2rzyn Królem Jest
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Ja nie modlę się o to już bym został zrozumiany
Przez wszystkich znawców rapu
Ja szydzę z tych, którzy kojarzą byle grafomana z Def Jux a nie wiedzą kim jest DJ Quik
real talk Mesa po prostu
gdzie jest rap ktory kiedys gral tak mocno ze trzymales kumpla zeby nie chcial wpasc w policje
Skoro Sobuś przywołał Lil Wayne to zapewne Mes skontrował jakimś mniej znanym kozakiem z southu, zapewne Z-Ro, Slim Thug albo Pimp C. Obstawiam tego ostatniego bo Mes się strasznie jarał i propsowal swego czasu, a w sumie najbliżej UGK do mainstreamu. Sobota zawsze mi się wydawał takim ziomkiem co latał na dyskoteki, imprezki techno itd., a ten rap to troche rykoszetem go trafił przez koleżków.
Bane pisze: ↑23 lip 2026, 8:28
Tak samo, czytałem tylko lata temu, że w ostatniej zwrotce niektóre wersy są zarapowane dwa razy, bo prawie trzeźwy Mes pomylił linijki patrząc w kartkę (że niby była tam normalna zwrotka bez powtarzania się) i tak już zostało, żeby nie było, że nie zrobił tego przy pierwszym podejściu. Ktoś tak pisał, ale bez poparcia tej tezy czymkolwiek.
Jebłem, ale jestem w stanie uwierzyć, że tak było, od razu się filmik z namiotu przypomina
Kurde, ale jak to prawda, to props dla jego, że zostawił - wyjeba to wyjeba, może się zdarzyć, normalna sprawa. Killer Mike na Tiny Desk Concert się wyjebał i to dla mnie jeden z najbardziej ikonicznych występów choćby dzięki temu
dziejaszek pisze: ↑31 lip 2026, 23:21
Ten raper, co Mes się wkurwił, że Sobota go nie zna, to chyba Devin the Dude? Był u Dr Dre
Trudno mieć pretensje do Soboty, że nie zna Devina, skoro on jako raper o największym w tej części świata, odbywającym się corocznie od dekad festiwalu, na którym grał, mówi: Jakiś tam festiwal. W Hradec... Kolorowe czy jakoś tak. Na Słowacji.
I tu nie chodzi o wyjabanizm i tumiwisizm, tylko o funkcje poznawcze.
Ema pisze: ↑01 sie 2026, 6:14
szkoda, że mesina we wszystkich starciach ulicznych dostał w pizde.
Z domofonem remis
dogbert pisze: ↑06 lut 2026, 20:48
Kultura żydowska, dagestańska, czeczeńska i polsko-prawilno-uliczna, jako ostoja klasycystycznego homo-erotyzmu - analiza dzieł wybranych.