potter pisze: ↑19 lip 2026, 12:20
Nawet jeśli 30' to co to zmienia? Ludzie zawsze narzekają co by nie zrobili, jeden koncert w przerwie finału, co w tym złego? Tak samo o 'hydration breaki jakie złe i jeszcze reklamy dają!' A kto komu każe je oglądać? Można iść się wylać, kanapkę zrobić, cokolwiek. Tak samo na początku turnieju niektórzy narzekali, bo miał być mecz o 21 a zaczynali czasem o 21:04 np i wielkie halo. Tak jest zawsze, 5 zmian złe, VAR zły, 48 drużyn źle (tu akurat się zgodzę, ale dlatego że 3 wychodzą, jak zrobią na 64 zespoły i stary system to już ok imo), najlepiej jakby nic nie zmieniali od XIX wieku, wtedy to było.
11 min muzyka, 6-7 min składanie, taki jest plan.
po prostu nie chcemy amerykanizacji piłki nożnej, jebać chujowych śpiewaków i halftime show. zaczynanie meczu z opóźnieniem to też hamburegrstwo straszne, dobrze że ludzie wypominają każdą minutę opóźnienia, nie można dopuścić do sytuacji jaka ma miejsce chociazby w NBA gdzie spotkanie zaczynają się 20 minut później niż to jest awizowane.
przypominam, że to piździsko z finału LM w Paryżu parę lat temu coś tam stękało, że kibice śpiewali hymny i gwizdali jak ona wyła na scenie wypierdalaj ruro, nikt tam nie przyszedł dla ciebie, a jak debil 1z2 potrzebuje muzyczki przed, po czy w trakcie meczu to niech se włączy w winampie
Dlatego mamy niesamowite szczęście, że zdetronizował autystę z pampasów grając z nim równolegle na tych samych mistrzostwach. W przeciwnym razie musielibyśmy się w przyszłości nasłuchać sepleniących nostalgików, że taki rekord to nie rekord, a pamiętacie w ogóle jakie petardy Messi wypłacał Jordanii i Egiptowi???
Dodano po 12 minutach 22 sekundach:
co to za teorie, że przed meczem messi płakał, enzo płakał, a emiliano "dibu" martinez też płakał i dlatego grali jak jakaś banda z piździchowa górnego