1. The First Day of School (Intro)
2. When Will They Shoot
3. I'm Scared (Insert)
4. Wicked (feat. Don Jagwarr)
5. Now I Gotta Wet 'cha
6. The Predator
7. It Was A Good Day
8. We Had to Tear This Muthafucka Up
9. Fuck 'em (Insert)
10. Dirty Mack
11. Don't Trust 'em
12. Gangsta's Fairytale 2 (feat. Lil Russ)
13. Check Yo Self (feat. Das Efx)
14. Who Got the Camera
15. Integration (Insert)
16. Say Hi to the Bad Guy
Odświeżyłem dziś mój ulubiony album Cube'a. Cały ten jego run Death Certificate - Predator - Lethal Injection jest kapitalny ale właśnie Predatora kocham najmocniej. Benger goni benger a Cube se lata po tych bitach jak zły. 10/10 i kurczę nara
Prawda. Te trzy płyty to może najmocniejsza sekwencja trzech płyt w historii. Konkurencja to np. Slim shady lp, mm lp, Eminem szoł, pierwsze trzy cartery
Nie no, do najmocniejszych sekwencji nie ma podjazdu moim zdaniem. Kendrick, Kanye (CD, LR, Graduation), Outkast to nawet i sekwencja czterech, A Tribe Called Quest, Public Enemy od It Takes a Nation, Gang Starr i prawdę mówiąc parę by się jesscze wymieniło, które moim zdaniem są lepsze.
Ależ oczywiście że ma podjazd. Jeśli mowa o grupach to wg mnie ATCQ, Gangstarr, Outkast i RTJ mieli trzy płyty z rzędu topowe. Co do Kendricka o którym piszesz, to wg mnie miał dwie (ani section ani Damn nie było imo "topowe", chociaż section kocham).
ConeyIsland pisze: ↑24 cze 2026, 11:36
Ależ oczywiście że ma podjazd. Jeśli mowa o grupach to wg mnie ATCQ, Gangstarr, Outkast i RTJ mieli trzy płyty z rzędu topowe. Co do Kendricka o którym piszesz, to wg mnie miał dwie (ani section ani Damn nie było imo "topowe", chociaż section kocham).
O RTJ też myślałem. A co do Kendricka, to czy ktoś sobie dorzuci Section 80 czy to DAMN, kwestia preferencji. Jak ktoś nie dorzuci żadnej, też się nie pogniewam
Może z brakiem podjazdu przesadziłem. Niemniej, w moim prywatnym rankingu na pewno jego trio jest ZA wszystkimi od tych, których wymieniłem.
ogólnie jak tak se pomyślę, to run dojebanej trylogii to naprawdę ciężka sprawa i wszystkie typy które tu padły, włącznie z moim wydają mi się co najmniej naciągane.
Oczywiście że ciężka sprawa bo każdemu można coś wytknąć rtj? Trójka była słabsza od dwóch pierwszych. Public enemy? Debiut był gorszy od drugiej i trzeciej płyty. Kendrick? Damn było słabsze od gkmc i tpab. Nas? I am było gorsze od dwóch pierwszych.
Subiektywnie? Run płyt atcq u mnie wygrywa