Raperzy, których poznaliście na żywo
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
mam podobnie, ale ja to wogle nie rozumiem idei chodzenia na koncert, bo mam w dupie jak to zabrzmi na żywo, w dupie mam że zobacze tego gościa i poskacze, a samo to, że jakiś cieć malinowy ze sceny będzie mi kazał jakieś łapy unosić czy inne gówno stawia mnie w pozycji jakiegoś frajera do sterowania. nie kumam tego. dla mnie jak ktoś zabiega o to żeby mu raper podpisał płyty to równie dobrze może mu lache opindolić w kiblu. stoją w jakiejś kolejce żeby ogrzać się przez 5 sekund w blasku zajebistości typa który centralnie jest obcym człowiekiem i przerabia co koncert dziesiątki takich mietków. no nie rozumiem tego. i co te zdjęcia z raperami potem pokazujecie dziewczynie i rodzinie? generalnie pozdrawiam @dispe bo widać że człowiek.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Szczególnie że nagłośnienie często na takich koncertach kuleje a ja przy komputerku mam głośniki firmy Tracer i elegancko bangla
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE RYDAWARRIOR
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE RYDAWARRIOR
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Jedyne foto ze znaną osobą jaką zrobiłem był Belmondo. Chociaż na początku był niechętny to po chwili zadumy stwierdził: w sumie czemu nie, czemu nie i zrobiliśmy fotę 
A nie jeszcze był Korwin w czasach liceum jak przyjechał na spotkanie do mojego miasta xd
A nie jeszcze był Korwin w czasach liceum jak przyjechał na spotkanie do mojego miasta xd
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
chuj pisze: ↑08 wrz 2025, 17:29 mam podobnie, ale ja to wogle nie rozumiem idei chodzenia na koncert, bo mam w dupie jak to zabrzmi na żywo, w dupie mam że zobacze tego gościa i poskacze, a samo to, że jakiś cieć malinowy ze sceny będzie mi kazał jakieś łapy unosić czy inne gówno stawia mnie w pozycji jakiegoś frajera do sterowania. nie kumam tego. dla mnie jak ktoś zabiega o to żeby mu raper podpisał płyty to równie dobrze może mu lache opindolić w kiblu. stoją w jakiejś kolejce żeby ogrzać się przez 5 sekund w blasku zajebistości typa który centralnie jest obcym człowiekiem i przerabia co koncert dziesiątki takich mietków. no nie rozumiem tego. i co te zdjęcia z raperami potem pokazujecie dziewczynie i rodzinie?
mundialopsychoza
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
@chuj tutaj uchwycił już rigczowe podejście do koncertów i poznawania idoli.
Podczas występu Mesa obok mnie stał już trochę najebany Leh, staranował mojego ziomka, podziekował mi za propsy (nic do niego powiedziałem) i za moment wesoło zakrzyknął między kawalkami Sta-siak! Sta-siak!
Ewidentnie po jego wzruszonej minie było widać, że to pierwszy (i pewnie ostatni) raz ktoś krzyknął jego nazwisko a nie Messerszmita.
Trzy miesiące później Lehu był już w alko i wyszła zapowiedź solówki, piękny człowiek.
Podczas występu Mesa obok mnie stał już trochę najebany Leh, staranował mojego ziomka, podziekował mi za propsy (nic do niego powiedziałem) i za moment wesoło zakrzyknął między kawalkami Sta-siak! Sta-siak!
Ewidentnie po jego wzruszonej minie było widać, że to pierwszy (i pewnie ostatni) raz ktoś krzyknął jego nazwisko a nie Messerszmita.
Trzy miesiące później Lehu był już w alko i wyszła zapowiedź solówki, piękny człowiek.
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
jak stałem w kolejce do dj paula (chociaż nie była ona długa) to warto było, choćby po to, żeby zamienić kilka słów, zobaczyć ucieleśnienie memphis, czyli jakiegoś dla mnie abstrakcyjnego świata, bo nigdy nie byłem, i na koniec dostać propsa że jestem real nigga (nikogo innego tak nie nazwał, bo w sumie ludzie tylko po foto stali)
co do polskich raperów to pełna zgoda
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Spotkałem kiedyś Tedego w Piotrze i Pawle w galerii Blue City w Warszawie jak robił zakupy xD Wiem, że Jaca poza koncertami i studiem nie jest raperem Tede tylko obywatelem Jackiem i w takich sytuacjach prywatnych nie przepada jak fani chcą zdjęcia, więc podbiłem i mówię na wstępie, że żadnej foty czy podpisu tylko chciałem spropsować jego płytę. Zbiliśmy pionę po czym oddalił się w stronę działu warzywnego a ja do kasy.
Spotykałem go jeszcze kilka razy na przestrzeni lat już w okolicznościach scenicznych i zawsze był spoko, fotki zrobione, płyty i plakaty podpisał. Kiedyś przed koncertem miałem okazję iść na before z kumpelą Tedego, to dał nam Moeta co by o suchym pysku nie siedzieć i życzył dobrej zabawy. Po samym koncercie miałem okazję iść na szluga z Sir Michem i bardzo miło wspominam tą rozmowę. Normalnie sobie gadaliśmy jak ziomki co wychodzą na fajka w czasie imprezy a nie na zasadzie idol i zajarany fan. Jakieś tematy życiowo-muzyczne się przewinęły, trochę o samochodach i procesie produkcji bitów.
Spotykałem go jeszcze kilka razy na przestrzeni lat już w okolicznościach scenicznych i zawsze był spoko, fotki zrobione, płyty i plakaty podpisał. Kiedyś przed koncertem miałem okazję iść na before z kumpelą Tedego, to dał nam Moeta co by o suchym pysku nie siedzieć i życzył dobrej zabawy. Po samym koncercie miałem okazję iść na szluga z Sir Michem i bardzo miło wspominam tą rozmowę. Normalnie sobie gadaliśmy jak ziomki co wychodzą na fajka w czasie imprezy a nie na zasadzie idol i zajarany fan. Jakieś tematy życiowo-muzyczne się przewinęły, trochę o samochodach i procesie produkcji bitów.
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Props, minąłem na krakowskim rynku tak Jerzego Dudka, a kilka tygodni wcześniej Peję i jeden i drugi był z rodziną i ani do głowy mi nie przyszło, żeby im zakłócać spacer.
To musi być w chuj męczące akurat.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Offtopic ale Dudi to pod tym względem najbardziej cierpliwy chłop w dziejach. Oglądałem w jego towarzystwie mecz i w międzyczasie z 15 razy wstawał od stolika w knajpie aby zrobić zdjęcie i każdemu życzył wszystkiego dobrego xD
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Czasami mi się zdarza jeździć jako organizator festiwali hiphopowych, więc tylko do takich artystów mogę się odnieść.
Chłopaki i składy ze starej gwardii jak Liroy, Peja, Hemp Gru, Paktofonika, Abradab, Sokół, Tede, Eldo - bardzo spoko chłopaki, widać zmęczenie materiału i zajazd na twarzy, ale nie mają problemu z poprowadzeniem small talku czy ustawieniem się do wspólnego zdjęcia.
Najmilej wspominaj Liroya, ma się wrażenie, że zna się go całe życie z podwórka.
Z nowych ekip to AVI. Coś jak Liroy albo nawet i lepiej. Nie jestem fanem jego muzyki, ale już osobowości tak.
Teraz wielu z pokolenia "auto-tune'a" potrafi rzucić czymś w technika, skakać po sprzęcie czy z uwagi na słaby występ, zwalić winę na akustyka.
Największe zaskoczenie zrobił na mnie TomB, bo zawsze go miałem za buca, a prywatnie jest mega sympatycznym i inteligentnym chłopem.
Filipek jest również sympatyczny i na eventach zawsze można z nim chwilę pogadać bez spiny.
Miałem okazję niedawno spotkać Komila (teraz pewnie mało kto pamięta) na evencie zupełnie nie-hiphopowym, to też spokojna, poczciwa mordka.
Szad Akrobata - zachowywał się jak taki typowy mega cwaniaczek, jakby szukał problemu, zaczął wyzywać jakiś małolatów, bo stali koło jego auta xD
Bisz - super ciepły człowiek, inteligentny z poczuciem humoru. Kiedyś grał gościnnie na scenie Pawbeatsa w Kołobrzegu, podbiłem po koncercie po zdjęcie i zacząłem wspominać jego występ na XV-leciu Dwóch Sławów, że "jak wtedy zaczął grać Pollocka, to zesrałem się na malinowo". A on się uśmiechnął i bardzo przeprosił, że jego występ spowodował u mnie takie problemy ze stolcem XD Może pierdoła, ale zrobiło mi to dzień wtedy.
Również przejazdem obsługiwałem takiego rapera BRO. Nie wiedziałem kto to jest ale był miły.
Kiedyś też spotkaliśmy O.S.T.R-a na Szerokiej w Toruniu, gdzie po koncercie na Starym Rynku zmierzał na aftera do NRD. Tego gościa nic nie przebije, jeśli chodzi o kontakt z fanami. Zagadał nas na śmierć, wyprzytulał, a my daliśmy mu flaszkę xD Swoją drogą, kiedyś mojego znajomego odwiózł do domu po koncercie, mimo że się znali xD
Rahim - znajomi prowadzili sklep lokalny do którego chodził xD nigdy żadnego dzień dobry, do widzenia czy dziękuję.
Oskar Tuszyński - raper z projektu PRO8LEM. Dosyć mało rozgarnięty, ale do pogadania.
Wuwunia poznałem, zanim się dowiedziałem, kim on jest. Bardzo sympatyczny ziomek z osiedla, a był wtedy tuż przed szczytem popularności.
Sokół - jeszcze gorszy od Smolastego, z ego w kosmosie. Na Juwenaliach się kłócił że nie będzie żadnych plakietek nosił, odmawiał zdjęć. Nie wiem czy gorszy dzień, ale przestałem go słuchać i czuję ogromną niechęć.
Otsochodzi - nie znam osobiście, ale znam jego kuzyna, to najśmieszniejsze jest to, że ten gdy był nastolatkiem podpierdalał do rodziców kuzynów że palą fajki xd
Malik Montana - spotkany na siłowni. Naprawdę miły człowiek swego czasu (sprzed mainstreamu), sam zagadywał, pośmialiśmy się, pochwalił za formę.
Włodi z Molesty - bardzo szarmancki, sympatyczny. Mimo, że był totalnie zmęczony po evencie na tattoo conventa, miał czas pogadać, zbić piątkę, zrobić zdjęcie i podpisać płyty.
Kaz Bałagane - kilka razy go na żoliborzu spotkałem, typ jest takim egotopem, że nawet nie mam pytań, wiecznie odpalone swoje własne nuty na fulla na jblu xD
Pezet - normalny niczym nie wyróżniający się gość
Tu skończyłem czytać:Alberto i Josef bratan - siłownia, no dwa brainlety dosłownie tak samo jak w internecie xD
https://wykop.pl/wpis/83386045/nawiazuj ... #288418627
- marmolad_k2
- Posty: 6943
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Rozwaliło mnie to
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Swego czasu pracowałem w hotelu w którym zwykle śpią muzycy etc. po występach w mieście. Wśród nich było kilku raperów. Dodam też, że było to już kilka lat temu.
- B.R.O chodził sobie z kolegami po hotelu i bardzo potrzebował długopisu w jakimś celu. Prosił żebym mu go pożyczył, na co ja powiedziałem, że nie bo mi go pewnie nie odda. On zarzekał się, że odda no i prosił kilka razy wiec mu finalnie pożyczyłem. Oczywiście nie oddał go xD
- Kiedyś nad ranem przyjechał bez rezerwacji jakiś chłop z długimi włosami i wyraźną nadwagą. Dopiero po kilu miesiącach ktoś mi odpalił numer "Biały i młody", a ja połączyłem kropki bo gdzieś już tę twarz widziałem. Był tam jeszcze jakiś chłop i jakaś dziewczyna (nie wiem czy to nie była legendarna 14 latka pewnie nie) i rozmawiali wtedy, że kilka (chyba 2-4) tysięcy za koncert to wsm spoko siano...
- Kiedyś koncert grał Sobota, przyjechał z całą ekipą. Pamiętam, że jego menagerem był chyba jego brat, była też Rena. Michał pytał się czy mamy ładowarkę do Samsunga bo nie wziął i gdzie na siłownie może iść. Potem się dowiedziałem, że ten telefon to zostawił po wymeldowaniu i trzeba go było wysyłać. Nawet zabawne było też to, że w nocy w trakcie zmywania podłogi Rena wychodziła zapalić nie odrywając oczu sprzed ekranu telefonu i wpadła na niego. Zaczęła go przepraszać, poszła dalej i jak tylko wyszła za wiatrołap to chłop ma mnie spojrzał z wyraźnym przerażeniem w oczach i skomentował w dosyć niepochlebny sposób jej ogólną aparycję.
- B.R.O chodził sobie z kolegami po hotelu i bardzo potrzebował długopisu w jakimś celu. Prosił żebym mu go pożyczył, na co ja powiedziałem, że nie bo mi go pewnie nie odda. On zarzekał się, że odda no i prosił kilka razy wiec mu finalnie pożyczyłem. Oczywiście nie oddał go xD
- Kiedyś nad ranem przyjechał bez rezerwacji jakiś chłop z długimi włosami i wyraźną nadwagą. Dopiero po kilu miesiącach ktoś mi odpalił numer "Biały i młody", a ja połączyłem kropki bo gdzieś już tę twarz widziałem. Był tam jeszcze jakiś chłop i jakaś dziewczyna (nie wiem czy to nie była legendarna 14 latka pewnie nie) i rozmawiali wtedy, że kilka (chyba 2-4) tysięcy za koncert to wsm spoko siano...
- Kiedyś koncert grał Sobota, przyjechał z całą ekipą. Pamiętam, że jego menagerem był chyba jego brat, była też Rena. Michał pytał się czy mamy ładowarkę do Samsunga bo nie wziął i gdzie na siłownie może iść. Potem się dowiedziałem, że ten telefon to zostawił po wymeldowaniu i trzeba go było wysyłać. Nawet zabawne było też to, że w nocy w trakcie zmywania podłogi Rena wychodziła zapalić nie odrywając oczu sprzed ekranu telefonu i wpadła na niego. Zaczęła go przepraszać, poszła dalej i jak tylko wyszła za wiatrołap to chłop ma mnie spojrzał z wyraźnym przerażeniem w oczach i skomentował w dosyć niepochlebny sposób jej ogólną aparycję.
- igorzastyy
- Posty: 2710
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Kiedyś z ziomkami graliśmy na ośce w nogę i podbił Wiśnia Bakajoko z kolegami czy mogą zagrać i pełna kultura, podziękował za grę. To było w okresie, gdy chyba jeszcze nie rapował. Teraz go od czasu do czasu widuję jak sobie na rowerku zapierdala, albo gdzieś z buta idzie. Props dla Wiśni
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Spotkałem dziś młodegoGrzecha i mi przypomniał jak Numer mi wciskał darmo płytę 12 ławek byle by się tylko jej pozbyć
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
ciekawe czy zglasza wcisniete ludziom plyty do zaiksu
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Wiele tego nie było ale:
- jakoś w 2015 roku byłem na koncercie DGE i przy barze pogadałem trochę z DJ Soiną. Podpisał mi KMV1 długopisem pożyczonym od barmana. Bardzo spoko gość.
- jakoś z dwa lata później na kolejnym koncercie Gurala pomachałem mu torbą płyt przed nosem i powiedział żebym poczekał chwilę, zrobił kilka fot z ludźmi i zawołał, że stop i poszedł ze mną kilka metrów dalej do szatni. Rozłożył wszystkie płyty na blacie od szatni i zaproponował wspólne zdjęcie, które potem wrzucił na FB i IG. Z Qlopem też zamieniłem parę słów i pamiętam, że bardzo czuć było od niego jaraniem.
- Boskiego Romana spotkałem kiedyś przy barze na krakowskim Ruczaju ale nie podbijałem. Spotkałem go też na swoim pierwszym w życiu koncercie w moim rodzinnym mieście, mając 12 lat. Grał wtedy z Tadkiem, a stali przed klubem i pamiętam, że bałem się podbić, bo przecież to chłopaki JP i wgl a ja szczyl
Support grał tam mój znajomy z sekcji pływania, pozdro dla niego.
- Jakoś w 2023 albo 24 bylem na koncercie Nullo i po wydarzeniu złapałem go na zdjęcie + krótki small talk. Sympatyczny gość ale miał mi dać znać potem na IG z jednym tematem i chyba zapomniał.
- Z 3-4 razy miałem okazję też rozmawiać telefonicznie z Rychem Peją. Bardzo dobrze wspominam.
A z zagranicznych:
- W Holandii w 2022 roku spotkałem Elephant Mana przechadzającego się z ekipą w centrum Amsterdamu. Potem zauważyłem plakat gdzieś, że następnego dnia gra koncert ale niestety to był dzień mojego wylotu.
- W 2018 roku wjechałem na backstage po koncercie The Game'a (i pierwszym od lat + ostatnim koncercie Chady, kilka dni potem zmarł) i dałem mu do podpisu stos płyt + winyl Documentary. Jak to zobaczył to powiedział "ehh I'm sleepy man" i podpisał na oko połowę CDków + na całe szczęście winyl. Wokół wszędzie czarnuchy i jakieś polskie/europejskie szlaufy. Chyba jego brat sprzedawał merch wtedy.
- W tym samym roku albo rok później bylem na koncercie MC Eihta. Przed klubem był też Liroy. Pod koniec koncertu trochę mi było słabo i zawinąłem się do góry, żeby trochę odpocząć. Jak już się polepszyło zszedłem z ludźmi z którymi byłem na dół ale akurat obstawa go transportowała na backstage. Stwierdziłem, że nic tu po nas i zawijamy. Wychodząc z klubu miałem w ręce winyl "Which Way Iz West" i CD - pierwsze solo Eihta. Ochroniarz z klubu zauważył i pyta czy zdobyłem podpis. Ja na to, że nie, a że nie mam biletu VIP to nie nic tu po nas i będziemy uciekać. Ochroniarz zamyślił się dwie sekundy i mówi do mnie "chodź". Schodzę z nim na dół. Ludzie z biletami VIP czekają aż ich wpuszczą na backstage a on sie przepycha między nimi ze mną, otwiera drzwi, a tam Eiht siedzi na kanapie i rozmawia przez telefon. Wspomniany ochroniarz kazał mi chwilę zaczekać, coś powiedział do kogoś (menadżera klubu?) i jak Eiht skończył rozmowę telefoniczną to zawołał mnie do siebie i podpisał oba fanty. Jak dowiedział się, że winyl to biała limitka 150 sztuk to dał uznanie oczami głosem, a w tym czasie ochroniarz nacykał mi chyba z 40 zdjęć.
- jakoś w 2023 jak prowadziłem jeszcze kanał na YT pisałem do niektórych raperów z Memphis czy dadzą się namówić na wywiad. Kilku z nich odpisało, a jednym z nich był brat Skinny Pimpa - Big Hill. Dokładniej rzecz ujmując zamiast odpisać zadzwonił do mnie na wideo i opowiadał mi coś z 10 minut. Niestety przez kiepską jakość + akcent + niewybitny angielski u mnie, niewiele rozumiałem i głównie potakiwałem + zadawałem pytania, na które jak mi potem odpowiadał to nadal mało co czaiłem
. Pochwaliłem się jego kasetą w swoich zbiorach, spropsował i tak to było. Bardzo sympatyczny gość. Przez całą rozmowę nosił grillzy (oni chyba nigdy ich nie zdejmują
) Jakoś z rok czy dwa lata temu zmarł, dla tych co nie wiedzą.
- jakoś w 2015 roku byłem na koncercie DGE i przy barze pogadałem trochę z DJ Soiną. Podpisał mi KMV1 długopisem pożyczonym od barmana. Bardzo spoko gość.
- jakoś z dwa lata później na kolejnym koncercie Gurala pomachałem mu torbą płyt przed nosem i powiedział żebym poczekał chwilę, zrobił kilka fot z ludźmi i zawołał, że stop i poszedł ze mną kilka metrów dalej do szatni. Rozłożył wszystkie płyty na blacie od szatni i zaproponował wspólne zdjęcie, które potem wrzucił na FB i IG. Z Qlopem też zamieniłem parę słów i pamiętam, że bardzo czuć było od niego jaraniem.
- Boskiego Romana spotkałem kiedyś przy barze na krakowskim Ruczaju ale nie podbijałem. Spotkałem go też na swoim pierwszym w życiu koncercie w moim rodzinnym mieście, mając 12 lat. Grał wtedy z Tadkiem, a stali przed klubem i pamiętam, że bałem się podbić, bo przecież to chłopaki JP i wgl a ja szczyl
- Jakoś w 2023 albo 24 bylem na koncercie Nullo i po wydarzeniu złapałem go na zdjęcie + krótki small talk. Sympatyczny gość ale miał mi dać znać potem na IG z jednym tematem i chyba zapomniał.
- Z 3-4 razy miałem okazję też rozmawiać telefonicznie z Rychem Peją. Bardzo dobrze wspominam.
A z zagranicznych:
- W Holandii w 2022 roku spotkałem Elephant Mana przechadzającego się z ekipą w centrum Amsterdamu. Potem zauważyłem plakat gdzieś, że następnego dnia gra koncert ale niestety to był dzień mojego wylotu.
- W 2018 roku wjechałem na backstage po koncercie The Game'a (i pierwszym od lat + ostatnim koncercie Chady, kilka dni potem zmarł) i dałem mu do podpisu stos płyt + winyl Documentary. Jak to zobaczył to powiedział "ehh I'm sleepy man" i podpisał na oko połowę CDków + na całe szczęście winyl. Wokół wszędzie czarnuchy i jakieś polskie/europejskie szlaufy. Chyba jego brat sprzedawał merch wtedy.
- W tym samym roku albo rok później bylem na koncercie MC Eihta. Przed klubem był też Liroy. Pod koniec koncertu trochę mi było słabo i zawinąłem się do góry, żeby trochę odpocząć. Jak już się polepszyło zszedłem z ludźmi z którymi byłem na dół ale akurat obstawa go transportowała na backstage. Stwierdziłem, że nic tu po nas i zawijamy. Wychodząc z klubu miałem w ręce winyl "Which Way Iz West" i CD - pierwsze solo Eihta. Ochroniarz z klubu zauważył i pyta czy zdobyłem podpis. Ja na to, że nie, a że nie mam biletu VIP to nie nic tu po nas i będziemy uciekać. Ochroniarz zamyślił się dwie sekundy i mówi do mnie "chodź". Schodzę z nim na dół. Ludzie z biletami VIP czekają aż ich wpuszczą na backstage a on sie przepycha między nimi ze mną, otwiera drzwi, a tam Eiht siedzi na kanapie i rozmawia przez telefon. Wspomniany ochroniarz kazał mi chwilę zaczekać, coś powiedział do kogoś (menadżera klubu?) i jak Eiht skończył rozmowę telefoniczną to zawołał mnie do siebie i podpisał oba fanty. Jak dowiedział się, że winyl to biała limitka 150 sztuk to dał uznanie oczami głosem, a w tym czasie ochroniarz nacykał mi chyba z 40 zdjęć.
- jakoś w 2023 jak prowadziłem jeszcze kanał na YT pisałem do niektórych raperów z Memphis czy dadzą się namówić na wywiad. Kilku z nich odpisało, a jednym z nich był brat Skinny Pimpa - Big Hill. Dokładniej rzecz ujmując zamiast odpisać zadzwonił do mnie na wideo i opowiadał mi coś z 10 minut. Niestety przez kiepską jakość + akcent + niewybitny angielski u mnie, niewiele rozumiałem i głównie potakiwałem + zadawałem pytania, na które jak mi potem odpowiadał to nadal mało co czaiłem
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Eldo w peaku bufonady. Powiedziałem mu "dzień dobry Leszku", a uszaty skurwiel poeta się oburzył, że Leszek to jest dla bliskich, a w relacji artystaraper-słuchacz to tylko "Eldo". Coś tam jeszcze pouczał o manierach.
Za pisanie takich rzeczy na Facebooku - wykasujesz to, przeprosisz.
Druga sprawa - JWP od dzisiaj nie gra w Warszawie koncertów
ZAKAZ
Druga sprawa - JWP od dzisiaj nie gra w Warszawie koncertów
ZAKAZ
Re: Raperzy, których poznaliście na żywo
Łona na jednej z pierwszych rapstacji, stał na stacji benzynowej i jarał szluge, my bylismy po alkohol, pamiętam że wręcz wypytywał nas jak było na koncertach innych raperów
jesteś poszukiwany przez MOBBYN












