TEDE - XXende Mylffon (2026)
- Haczapurjan
- Posty: 5509
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
Ogólnie żałowałem trochę tych dwóch dyszek, ale w sumie dobrze siada ten nowy Buhh. Polecam jednak
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
NWJ Boyz To refren sobie nucę od południa
- Haczapurjan
- Posty: 5509
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
Ja kurwa „Małpmana” skipowałem, a teraz go ciągle zapętlam. Płyta zyskuje naprawdę po paru odsłuchach.
XeXende bang bang bang
XeXende bang bang bang
-
VerminatorX
- Posty: 355
- Rejestracja: 26 lip 2025, 21:47
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
Przesłuchałem całą płytkę w wersji Hałas na spokojnie grając w Diablo 2, i nasunęły mi się pewne obserwacje:
1. Pod względem tekstowym płyta jest bardzo podnosząca na duchu i napakowana pozytywną energią. Nawet w bardziej ofensywnych numerach jak "Ten Pierwszy", "22 Palec" czy "Zamxxnij Pysk" Tede ciśnie ale czuć w tym bardziej pewność siebie i poczucie wyższości nad oponentem niż ciskanie obelgami z wściekłości, nie wiem czy wyrażam jasno mój strumień świadomości.
Na pierwowzorze czuć, że Tede jest "zły i zajebiście wkurwiony", z jego tamtejszych wersów i energii czuć nutę zgorzknienia, pogardy i "mroku", może wynikającego z kokainowych nawyków, nie wiem. Na pewno nie był to ten pozytywny Tede z "Ja, mój walkman i mój notes". Na XXende z kolei czuć, że mimo czysto merkantylnej intencji miał frajdę z procesu tworzenia, i większość piosenek ma chillowy, pozytywny klimat.
2. Nie doszukałem się follow-upu do "Jakby jutra miało nie być", rzekomo "najważniejszego kawałka na tej płycie", a przydałby się taki pod koniec tracklisty dla ochłonięcia po dwudziestu bangerach. Może Tede bał się odjebać tandetę w stylu Żuroma i jego "paznokci jak wiosła canoe"?
3. Ogólnie płytka bardzo dobra, nie dłużyła mi się ta godzina muzyki. Każdy kawałek jest co najmniej słuchalny. Powrót do Mylffona to była dobra decyzja.
Na marginesie: strasznie mi się wkręcił ten kawałek z tą dupeczką, co promuje colę. Mam nadzieję, że po Mylffonie Tede odgrzeje Disco Noir.
1. Pod względem tekstowym płyta jest bardzo podnosząca na duchu i napakowana pozytywną energią. Nawet w bardziej ofensywnych numerach jak "Ten Pierwszy", "22 Palec" czy "Zamxxnij Pysk" Tede ciśnie ale czuć w tym bardziej pewność siebie i poczucie wyższości nad oponentem niż ciskanie obelgami z wściekłości, nie wiem czy wyrażam jasno mój strumień świadomości.
Na pierwowzorze czuć, że Tede jest "zły i zajebiście wkurwiony", z jego tamtejszych wersów i energii czuć nutę zgorzknienia, pogardy i "mroku", może wynikającego z kokainowych nawyków, nie wiem. Na pewno nie był to ten pozytywny Tede z "Ja, mój walkman i mój notes". Na XXende z kolei czuć, że mimo czysto merkantylnej intencji miał frajdę z procesu tworzenia, i większość piosenek ma chillowy, pozytywny klimat.
2. Nie doszukałem się follow-upu do "Jakby jutra miało nie być", rzekomo "najważniejszego kawałka na tej płycie", a przydałby się taki pod koniec tracklisty dla ochłonięcia po dwudziestu bangerach. Może Tede bał się odjebać tandetę w stylu Żuroma i jego "paznokci jak wiosła canoe"?
3. Ogólnie płytka bardzo dobra, nie dłużyła mi się ta godzina muzyki. Każdy kawałek jest co najmniej słuchalny. Powrót do Mylffona to była dobra decyzja.
Na marginesie: strasznie mi się wkręcił ten kawałek z tą dupeczką, co promuje colę. Mam nadzieję, że po Mylffonie Tede odgrzeje Disco Noir.
- igorzastyy
- Posty: 2398
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
Czesi doceniają płytę https://www.bbarak.cz/certifikovane-ban ... pri-chuti/
- marmolad_k2
- Posty: 6646
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
Certifikované bangery
- gods bidness
- Posty: 5166
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
Dzisiaj co mi się rzuciło w uszy, to "wiesz z kimś tańczysz dziwko" jako intro i follow up do kawałka sprzed lat, jak próbował to wykrzyczeć tym samym głosem co na oryginale, ale wyszedł taki cienki kwik zabiedzony.
Fajne wersy na liroya, ale Tede jest trochę jak jego szef, Stanowski - atakuje łatwe do zaatakowania postaci. Do tego sporo jest strzałów w powietrze, ale bardziej chyba z braku inwencji i takiej konwencji, niż z zamysłu i faktycznej intencji.
Fajne wersy na liroya, ale Tede jest trochę jak jego szef, Stanowski - atakuje łatwe do zaatakowania postaci. Do tego sporo jest strzałów w powietrze, ale bardziej chyba z braku inwencji i takiej konwencji, niż z zamysłu i faktycznej intencji.
-
VerminatorX
- Posty: 355
- Rejestracja: 26 lip 2025, 21:47
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
Ja tam lubię jak się Tede znęca nad Liroyem.
- gods bidness
- Posty: 5166
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
Przesłuchałem ten dodatkowy diss i znowu tragedia. Zupełnie jakby mu sama myśl o Mesie odbierała cały talent jak koszykarzom w Space Jam. Nagrał wcale niezłą płytę, jest w formie, ale jak tylko przychodzi Mesa zdissować, to nie dość że linijki zupełnie bez mocy, to tak samo jego flow i delivery. Najlepszy kawałek z tego dodatku to chyba ten o graniu w golfa.
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
To w sumie taki stały punkt programu od początku kariery Tedego xD Oglądałem kiedyś jakiś dokument z ok 2002/2003 roku jakoś i już wtedy mu cisnął. Zresztą wg relacji Tedzika to Alboom jest kamieniem węgielnym jego kariery. Mówił, że jak go usłyszał to stwierdził, że jak coś tak słabego może się tak dobrze sprzedawać to on też zacznie rapować i kosić hajs, bo na pewno zrobi to lepiej.
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
No i zrobił 
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
- igorzastyy
- Posty: 2398
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
Swoją drogą na A/H24N2 dobry diss na Liroya zrobił
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
Coś się na ciebie znajdzie, pięćdziesięcioletni Te-daz
Jeśli się nie boisz, wybierz się do laryngologa chociaż raz
Serio, naprawdę martwię się o jego struny głosowe (jako fan)
Jeśli się nie boisz, wybierz się do laryngologa chociaż raz
Serio, naprawdę martwię się o jego struny głosowe (jako fan)
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
- marmolad_k2
- Posty: 6646
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
Pierwszy od 5 lat pełnoprawny album Tedego, który słucham bez skipów.
- igorzastyy
- Posty: 2398
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: TEDE - XXende Mylffon (2026)
To kara od najwyższego za naśmiewanie się z chorego gardła Onara






