Kurcze szkoda Belmondziaka. Też miałem nadzieję, że już uporał się ze swoimi demonami. Chyba juz czosnek jest konkretnie zryty od dragów. Może juz przed miał jakieś predyspozycje albo zaburzenia czy choroby. Na pewno styki już trochę przepalone. Oby w końcu ktoś go zatargał na jakiś odwyk, ale taki z prawdziwego zdarzenia, zamknięty zakład na dobre pół roku, inaczej to nie ma sensu
Fazi był na odwyku w kamieniołomach w Bośni i jakoś nie pomogło, przymus nic tu nie da, sam Belmondo musiałby chcieć, a raczej nie będzie chciał niestety
I rot in this dread, my only world's the one in my head
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead Spoiler
niefortunny ambaras każdemu może się zdarzyć, dzisiaj nowy dzień- lecimy dalej i zapominamy o starych nieporozumieniach
e: XD
Jeżeli chcecie mu pomóc, to też zacznijcie biegać spanikowani po ulicach Gdańska, chłop chce wam coś powiedzieć, a do was nie dociera. Jak nie otrzeźwiejecie, to będzie tak tkwił w pętli powtórek, zamiast przejść do następnego etapu. Trudno być prorokiem we własnym kraju, szczególnie w tym kraju.
E-42 pisze: ↑15 cze 2026, 20:57
Fazi był na odwyku w kamieniołomach w Bośni i jakoś nie pomogło, przymus nic tu nie da, sam Belmondo musiałby chcieć, a raczej nie będzie chciał niestety
bez kitu, te lil kondony na każdy temat piszą takie npc "kminy", że aż strach pomyśleć jak wielkimi npc są ich fani. a na temat ćpania i problemów psychicznych to się w ogóle tam robi tragicznie debilna dyskusja
niektórym twarde dragi niszczą psychę i życie, a niektórzy mogą okazyjnie walnąć nawet 2-3 doby bez spania i przy zachowaniu bhp nie dostać absolutnie żadnych psychoz, nawet nie widać po kimś na pierwszy rzut oka że nie jest czyjaś pierwsza doba tylko już kolejna. i nie zawalać sobie życia, trzymać umiar, trzeźwo analizować czy taka ekstremalna impreza rzeczywiscie daje jakąś korzyść, dbać o BHP i organizm, no i jakiś cel w tym mieć, poznawać na mieście nowych ludzi w klubach, poprawiać sobie osobowosc na wiekszy ekstrawertyzm, pewność siebie. jak się kiedys sprobowalo to może kusić ale idzie się bez uzależnienia (albo w lekkim uzaleznieniu xD) znaleźć balans życiowy taki że okazyjnie odpalisz wrotki w weekend
niestety jak ktoś ma problemy psychiczne, początki (albo co gorsza dalsze stadium) depresji, schizofrenii, bipolara, brał psychotropy na leczenie czegokolwiek, i dostaje po stymulantach takich schiz jak belmondo, to ma przepierdolone niestety. zaczyna na trzeźwo w złych momentach tak nienawidziec zycia i zaczynać ćpać samemu bez większego celu poza chwilową poprawą stanu - mega szybka spirala w dół i mega duże ryzyko magika. narażeni są na to zauważyłem m.in. wrażliwcy, którzy mają specyficzne relacje ze swoimi emocjami - belmondo to taki właśnie raper artysta wrażliwiec co też lubił inną sztukę
rozwiązanie to odcięcie sie od dawnego życia i znajomych, hardkor odwyk, pranie mózgu jako demonizowanie ćpania, kombinowanie by leczyć te problemy psychiczne na tyle by ktoś odnalazł jakiś swój sens w życiu, chciał realizować jakieś normalne cele. belmondo ma przejebane bo ma ekstremalnie nietypową sytuację - jest znanym raperem, w chuj ludzi go zna, widziało jego odpały, typ jak się loguje na instagrama to ma ogrom wiadomości, propozycji wszelakich.
życzę mu by dał radę długotrwało poprawić sobie psychę, ale bez ekstremalnego odbicia od poprzedniego życia to kurwa ciężko. a to ekstremalne odbicie też nie gwarantuje poprawy