offtopic książkowy
Moderatorzy: gogi, con shonery
Re: offtopic książkowy
a być może, ale pamiętam, że jak czytałem lotra w gimnazjum to główny wątek był tak interesujący, że pochłaniałem te opisy bez popity.
Dodano po 1 minucie 54 sekundach:
co do powieściowego wieśka - wiem, że mógłbym spytać groka, ale wolę was - tam przez te wszystkie książki tylko jeden qielki quest się przewija jak w jakim lotrze? czy jest kilka większych arców jak w dragon ballu?
Dodano po 1 minucie 54 sekundach:
co do powieściowego wieśka - wiem, że mógłbym spytać groka, ale wolę was - tam przez te wszystkie książki tylko jeden qielki quest się przewija jak w jakim lotrze? czy jest kilka większych arców jak w dragon ballu?
Re: offtopic książkowy
nie no, tam się dzieje w chuj różnych rzeczy pokazanych z miliarda perspektyw, tak jakbyś w Lotrze miał perspektywę Sarumana i Saurona, dodatkowo nogocjacje Gondoru z Rohanem, w międzyczasie orkowie knują jak tu zrobic powstanie, bo okazuje się, że nie są tylko bestiami niemającymi nic do powiedzenia, tylko też chcą iść w pogoni za lepszej jakości życiem, a Gandalf zamiast siedzieć na wieży i czekać na orła, to ma tam typiarki i je zapina i wącha Palucha
Re: offtopic książkowy
co byscie polecili do przeczytania? byle nie fantasy
powinalem od matuli jakis cien wiatru i czytam se, spoko nawet ale taki family friendly on az za bardzo, jeszcze mam solaris w kolejce ale juz bym cos sobie przyszykowal
Re: offtopic książkowy
@firma jeśli masz wolne siano to np. na Alledrogo jest chwilowo dostępny ultra klasyk, naprawdę wspaniały i warto mieć na półce bo będziesz wracać:
https://allegro.pl/produkt/zimny-plomie ... 8447969047
@Jose jeśli Tappi Wam podszedł to inne rzeczy myślę podeszłyby tym bardziej. Wrzuciłem tutaj bo ględzimy sobie w najlepsze o wiedźmaku, a Mortkower to jest origin dokładnie z tych samych klimatów, fantastyczno-rolplejowych, prywatnie mój ulubiony rodzimy autor z tego obszaru (i w ogóle w sumie).
Z poleconych przeze mnie:
Żółte ślepia - słowiańskie fantasy, na tyle mi podeszło że aż sobie robiłem jakieś fanarty w szkicowniku.
Karaibska krucjata - jak sama nazwa wskazuje. Piraci, pościgi, intrygi, mnóstwo przygody. Moja pierwsza przeczytana książka Mortki (mam pierwsze wydanie! Jeszcze z Runy, pierwotna wersja tekstu)
Tutej np można poczytać pierwszy rozdział:
https://publio.pl/karaibska-krucjata-cz ... 74393.html
Nie ma tego Złego - lekkie fantasy, obecnie okręt flagowy autora. W dodatku uniwersum się ciągle rozrasta, właśnie wjechał spinoff dla dzieci pt. Salia i Zmrok, a że w wersji "dorosłej" bohaterem też jest chłop co ma żonę i dzieci, to jest też taki, by tak rzec, ogólny życiowy feeling.
No i to jest tam zajebiste, że narracja leci w tempie kawaleryjskim, więc nie ma zamuły tylko przygoda przygodą pogania.
https://allegro.pl/produkt/zimny-plomie ... 8447969047
@Jose jeśli Tappi Wam podszedł to inne rzeczy myślę podeszłyby tym bardziej. Wrzuciłem tutaj bo ględzimy sobie w najlepsze o wiedźmaku, a Mortkower to jest origin dokładnie z tych samych klimatów, fantastyczno-rolplejowych, prywatnie mój ulubiony rodzimy autor z tego obszaru (i w ogóle w sumie).
Z poleconych przeze mnie:
Żółte ślepia - słowiańskie fantasy, na tyle mi podeszło że aż sobie robiłem jakieś fanarty w szkicowniku.
Karaibska krucjata - jak sama nazwa wskazuje. Piraci, pościgi, intrygi, mnóstwo przygody. Moja pierwsza przeczytana książka Mortki (mam pierwsze wydanie! Jeszcze z Runy, pierwotna wersja tekstu)
Tutej np można poczytać pierwszy rozdział:
https://publio.pl/karaibska-krucjata-cz ... 74393.html
Nie ma tego Złego - lekkie fantasy, obecnie okręt flagowy autora. W dodatku uniwersum się ciągle rozrasta, właśnie wjechał spinoff dla dzieci pt. Salia i Zmrok, a że w wersji "dorosłej" bohaterem też jest chłop co ma żonę i dzieci, to jest też taki, by tak rzec, ogólny życiowy feeling.
No i to jest tam zajebiste, że narracja leci w tempie kawaleryjskim, więc nie ma zamuły tylko przygoda przygodą pogania.
you know the O.P.P.
Re: offtopic książkowy
dzięki
zapisze sobie
Re: offtopic książkowy
Dokładnie tak, też nie rozumiem zarzutów do sagi. Chociaż też opowiadania stawiam wyżej minimalnie.
- nobezprzesady
- Posty: 534
- Rejestracja: 05 wrz 2025, 1:15
Re: offtopic książkowy
Nie wiem czemu, ale sobie instynktownie pomyślałem, że mogą ci siąść amerykańskie powieści obyczajowe, jakieś rzeczy w stylu Zabij drozda, powieści Donny Tartt, z ostatnich lat to zekranizowane rzeczy w stylu Gdzie raki śpiewają, Gambit królowej, Elegia dla bidoków, tego typu klimaty.
Re: offtopic książkowy
@nobezprzesady dzięki, zapisze sobie też, gambit ogladalem jak wychodzil pamietam
Re: offtopic książkowy
dzięki za podjęcie próby do zmiany mojego zdania choćby o milimetr - ta opinia wskakuje do mojej puli, ale nadal ogólny impakt z sumy opinii jaki wyciągnąłem z neta jest raczej negatywny. ale na pierwsze 2 tomy opowiadań zamówienie wjedzie soczyście lada moment.Jose pisze: ↑03 cze 2026, 11:12 nie no, tam się dzieje w chuj różnych rzeczy pokazanych z miliarda perspektyw, tak jakbyś w Lotrze miał perspektywę Sarumana i Saurona, dodatkowo nogocjacje Gondoru z Rohanem, w międzyczasie orkowie knują jak tu zrobic powstanie, bo okazuje się, że nie są tylko bestiami niemającymi nic do powiedzenia, tylko też chcą iść w pogoni za lepszej jakości życiem, a Gandalf zamiast siedzieć na wieży i czekać na orła, to ma tam typiarki i je zapina i wącha Palucha
Re: offtopic książkowy
Ha! Dokładnie i idealnie tak zapamiętałem Trylogię Husycką. Tak jakby pierwsza część zażarła (w sprzedaży) i autor postanowił ciągnąć temat i dopisał dwie kolejne.
- nobezprzesady
- Posty: 534
- Rejestracja: 05 wrz 2025, 1:15
Re: offtopic książkowy
Ja z kolei sobie odświeżyłem jakieś 2-3 lata temu tę Trylogię Husycką i jest znacznie lepsza, niż ją zapamiętałem. Zapewne dlatego, że byłem w stanie skuteczniej wyłapać intertekstualizmy (coś tam jednak człowiek więcej w życiu przeczytał od czasu licbazy), ale też znacznie bardziej mi siadła ta fabularna kuloodporność głównych bohaterów i ich przeslizgiwanie się przez kolejne wydarzenia (młodym i głupim będąc, zwracałem na to uwagę, teraz raczej wychodzę z założenia, że epickie historie tego potrzebują i w tym tkwi ich rozmach).
Re: offtopic książkowy
Filipa od Tyrmanda dawaj, kapitalna lektura, potem spraw Paragrafem 22
Trylogia Husycka goat,.tzn tylko za wiedźmińska sagą, żaden Polak lepiej niż Sapkowski nie pisał i to jest wzgórze, na którym mogę polec
Re: offtopic książkowy
@mql dzięki też sobie zapisze, ja też nie czytam tak dużo codzień żeby lecieć książka za książką, raczej przed spaniem na zamułke, ale codzień to idzie jakoś
- qualite_de_schizoide
- Posty: 2280
- Rejestracja: 30 cze 2019, 17:19
Re: offtopic książkowy
Powiem Wam szczerze, że lubię dosyć książki z gatunku self-improvement. To nie tak, że oczekuję, że nie wiadomo czego się z nich się dowiem, ale lubię raczej pozytywnie się nastawić i widzę po sobie, że to działa na jakiś czas. No i dzisiaj skończyłem "Obudź w sobie olbrzyma" książka dosyć stara, 30 letnia Anthonego Robbinsa. Myślę, że mogę śmiało powiedzieć że jest to pewnie druga najlepsza książka jaką czytałem z tego gatunku. Na pierwszym miejscu oczywiśćie Nowa Psychocybernetyka Maxwella Maltza. Też już autor wiekowy, ale nic się nie umywa do tych klasycznych pozycji. Ze współczesnych rzeczy to jedynie Atomowe nawyki nawet nawet.
Re: offtopic książkowy
z ciekawości jak działa mechanizm motywacji opartej na takich książkach? wprowadzane w życie zmiany, które autor sugeruje? zapalająca się lampka w trakcie czytania? ja pare przekartkowalem motywacyjnych pozycji i huj, z głowy to znika tak szybko, jak do niej wchodzi, więc mnie ciekawi kwestia
Re: offtopic książkowy
motywacyjnych ksiazek nie czytam, ale nawet przy powiesciach czy biografiach zlapalem sie na tym, ze nawet jak mi sie podoba, to i tak po roku czy pieciu zapominam szczegolow, wiec zeby nie miec takiego poczucia zmarnowanego czasu na czytanie, to zaczalem po zakonczeniu lektury dodawac jakies krotkie podsumowania/smaczki/cytaty do konta na lubimyczytac/goodreads, dzieki czemu nawet po dluzszym czasie moge sobie wrocic do opisu i przypomniec o co chodzilo. polecam ten manewrmql pisze: ↑05 cze 2026, 15:52 z ciekawości jak działa mechanizm motywacji opartej na takich książkach? wprowadzane w życie zmiany, które autor sugeruje? zapalająca się lampka w trakcie czytania? ja pare przekartkowalem motywacyjnych pozycji i huj, z głowy to znika tak szybko, jak do niej wchodzi, więc mnie ciekawi kwestia








