Dzisiaj stuknęło 6 lat. Jak zapamiętaliście ten album? Dość eksperymentalny materiał, różnorodny stylistycznie. Na mnie największe wrażenie zrobił kawałek "Trudny dzieciak 2", który pamiętam, że przy pierwszym odsłuchu po prostu rozłożył mnie emocjonalnie.
Dość spójny i naprawdę udany krążek, jednak Peja na klasycznych bitach wypada najlepiej. Przy okazji warto przypomnieć wywiad, którego udzielił magazynowi VAIB po wydaniu tego albumu. https://issuu.com/vaibmag/docs/magazyn_ ... stopad_201
Jest kilka fajnych kawałków - zwłaszcza numer z AZ ( ), ale z perspektywy czasu rzadko wracam. Wolę inne płyty z Magierą. Ta jest trochę mam wrażenie, że za długa.
Bity na tym są serio dojebane. WHR, a zwłaszcza Laska trzymali wtedy dobrą formę. Same Bangery tutaj. Rap Pei standardowo, ujdzie. Jest dobrze, jeśli nie masz wygórowanych wymagań/oczekiwań. Jeśli mam wyłuskać jakieś totalnie żenujące momenty to mam dwa takie rodzynki. Gościnny udział Hellfielda w utworku SA. To były czasy jak jeszcze ziomuś próbował robić ten koślawy metal a nie Reggaeton. xD Wyszło to tragicznie. I numer 2 to będzie to słynne antyklimaktyczne "won stąd chuj ci w dziąsło". Wers tak zły że aż dobry.
Czyszy pisze: ↑30 maja 2026, 14:53
Gościnny udział Hellfielda w utworku SA. To były czasy jak jeszcze ziomuś próbował robić ten koślawy metal a nie Reggaeton
Komicznie wygląda jak się go porówna z obecnym wizerunkiem xD Nie znałem tego numeru i chyba wolałem jak o nim nie wiedziałem xD
Szkoda że w ''Nie oglądam się'' finalnie zabrakło Rakima. A hajs za featuring przytulił i to pewnie nie mały i do tej pory nie oddał. Krzywa akcja, szkoda Rycha bo to jeden z jego idoli.
Pamietam, ze byly dosyc wysokie oczekiwania, co do tej plyty, chyba jego pierwsza solowka od czasu beefu z Tede (nie liczac CNO2, która wyszła pod szyldem Slums Attack i która bardzo dobrze wspominam). Ja sie zawiodlem na Slumilionerze, po prostu slabo to brzmialo, jak na tamte czasy. Scena mocno sie zmieniala, wchodzil trap, a Rysiek po prostu nie potrafil sie odnalezc w nowych realiach. Dopiero pozniejsza wspolpraca z Magiera dala mu kopa i przyniosla powiew swiezosci.
A ja dobrze wspominałem ten krążek. Udało mi się kupić wtedy na CD ze sklepu Ryśka wraz z jakimś odkopem z odmętów magazynu - 1szym wydaniem N.O.J.A.
Moment wydania Slumilionera to moment, w którym mocno sprawdzałem polski rap, szczególnie takich weteranów jak Rychu i pamiętam z niecierpliwością czekałem na kolejne klipy, które wtedy (chyba wszystkie) robiło 9Liter razem z making-ofami.
Potem wychodziło tych płyt od Rycha tyle, że się pogubiłem i nie miałem ochoty większości z tego sprawdzać, jedynie pojedyncze single.
Pomimo dobrych wspomnień to jednak po latach wersy typu "To prawdziwy rap rozpierdol a więc weź mi tu nie pierdol" za cholere nie włączyłbym w furze przy otwartych szybach. Z highlightów to utwór z Kroolikiem, Defekt Mózgu, Trudny Dzieciak 2.