Burr pisze: ↑29 maja 2026, 10:10
Ma ze 3-4 cudowne rozpierdalacze na projekt, reszta to albo generyczne wypełniacze, albo zwykłe gówno.
imo Monster i DS2 nie kwalifikuja sie do tego stwierdzenia i sa kozackie od A do Z, ale reszta dyskografii juz tak. amerykanski Sentino xd
DS straszliwie przereklamowane, poza tym z deluxe już nic z tego nie pamiętam
Monster to w ogóle było okropne i przewyte, poza czarującym "Throw Away" i przezajebistym "Fuck UpSome Commas" wszystko do skipniecia.
Co do porównania z Sentino to nie wiem, nigdy nie słyszałem od niego choćby zwrotki
Już nawet pieprzyć te wczesne drillowanie, ale właśnie keef to idealne porównanie dla futura i tego co on robił muzycznie - chłopaki w zasadzie grają w tej samej lidze i traktują muzykę jak zabawkę
jajca pisze: ↑16 maja 2024, 17:04
za te punkty na kurniku trzeba dusić ofiary
TooMuchSmoke pisze: ↑29 maja 2026, 12:31
ZUPEŁNIE inne style xD no już bez jaj, ten chicagowski drill to kolejny odłam trapu i tyle, co innego ten z UK.
No gdzie Chief Keef podobny do Future, no ludzie kochani
Burr, nadrób keefa bo tak kojarzyć go z jakimiś wieśniackimi wybrykami ala Love sosa to aż nie wypada. Na początek polecam mixtape back from the dead 3 oraz płytkę dedication, 10/10 trapowe materiały
jajca pisze: ↑16 maja 2024, 17:04
za te punkty na kurniku trzeba dusić ofiary