Wrzucam dla porządku, ogólnie średniawa, ale parę dobrych wałków się znajdzie, choćby Fired Up, High Energy, super buja By Any Means i rockowy Hand Granade też mi siedzi.
1. SK Anthem
2. This Thing of Ours
3. Call the Cops
4. Fired Up
5. Levels
6. Hand Grenade
7. High Energy
8. Anarchy (feat. Chuck D)
9. Slippin
10. By Any Means (feat. Scoop DeVille)
11. We Are the Killers
Serial Killers (Xzibit, B-Real, Demrick) - This Thing Is Ours (2026)
Re: Serial Killers (Xzibit, B-Real, Demrick) - This Thing Is Ours (2026)
Ogólnie @Rymekk to co ty pierdolisz.
Spotkało się czterech ziomków, co umi rapować a nie umi udawać r’n’b singers i nagrali kwartet w stylu muzyki RAP a nie POP.
Jeśli brać pod uwagę jakiś rys historyczny czy korzenie czy odklikać co jest argumentem za muzyki hip hop to puszczasz numer „Call the cops”.
Spotkało się czterech ziomków, co umi rapować a nie umi udawać r’n’b singers i nagrali kwartet w stylu muzyki RAP a nie POP.
Jeśli brać pod uwagę jakiś rys historyczny czy korzenie czy odklikać co jest argumentem za muzyki hip hop to puszczasz numer „Call the cops”.
- ConeyIsland
- Posty: 6002
- Rejestracja: 24 mar 2021, 23:12
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Serial Killers (Xzibit, B-Real, Demrick) - This Thing Is Ours (2026)
Props za założenie tematu, zasługuje. Dojebany album. Scoop co tu za podkłady zapodał to jest koniec.
Re: Serial Killers (Xzibit, B-Real, Demrick) - This Thing Is Ours (2026)
W sensie, że średniawa to niezasłużona ocena? Ok, masz rację, to jest dobry album, po prostu zbyt się osłuchałem z singlami przed premierą (czyli prawie pół albumu), więc jak już całość wyszła, to reszta nowych wałków była taka ok, ale bez podjazdu do singli. Do tego jak widzę B-Real + X-Zibit to myślę rozpierdol kolabo, rozpierdolu jako takiego jednak brak, mimo to good shit, inaczej bym nie założył tematu
Re: Serial Killers (Xzibit, B-Real, Demrick) - This Thing Is Ours (2026)
Moim zdaniem ta płyta ma klimat pierwszych Dilated People. Oszczędny sampel, bas, perkusja i nawijka. Jest utrzymane żwawe tempo, nie muli jak momentami griselda.
Trochę już człowiek muzyki w życiu posłuchał i pierwsze wrażenie jest jak "e tam, to już było" ale niestety koła i ognia drugi raz już nie odkryją. Poza tym jak na takich dziadków jak X i B to jest dosyć świeżo.
Porównując Serial Killers do DoD 3 to AZ muli tam jak cholera.
Trochę już człowiek muzyki w życiu posłuchał i pierwsze wrażenie jest jak "e tam, to już było" ale niestety koła i ognia drugi raz już nie odkryją. Poza tym jak na takich dziadków jak X i B to jest dosyć świeżo.
Porównując Serial Killers do DoD 3 to AZ muli tam jak cholera.

