VNM
Re: VNM
No nie porownujmy mainstreamu do podziemia.Moltisanti pisze: ↑06 maja 2026, 19:40 Nie no co my porównujemy XD każdy kto słuchał rapu w tamtym czasie znal Skandal, w analogicznym czasie NSPC to pewnie z 5% słuchaczy rapu kojarzyło i 0.01% populacji. Jak juz to debiut małpy moznaby takim klasykiem nazwać ale nie kurwa VNMa ktorego znały jedynie forumki
Tym bardziej ze w czasach skandalu bylo 5 zespolow na krzyz
- Moltisanti
- Posty: 4853
- Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11
Re: VNM
No zgadzam sie, wiec nie mówmy że NSPC to skandal milenialsow, to jest absurdalne.
Przecież nawet jakby zapytać losowego formumowicza o klasyk podziemia tamtych lat to dam se strymować klate na zero ze każdy pomyśli najpierw o smarkim dinalu, wenie, jimsonie. Jak chociaz 5% pomyśli w pierwszym odruchu O KURWA VNM TA, AHA to bede mocno zdziwiony wiec jaki kurwa skandal
Przecież nawet jakby zapytać losowego formumowicza o klasyk podziemia tamtych lat to dam se strymować klate na zero ze każdy pomyśli najpierw o smarkim dinalu, wenie, jimsonie. Jak chociaz 5% pomyśli w pierwszym odruchu O KURWA VNM TA, AHA to bede mocno zdziwiony wiec jaki kurwa skandal
- igorzastyy
- Posty: 1613
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
- igorzastyy
- Posty: 1613
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: VNM
Już te śpiewane refreny były lepsze od tego co dał w tym gównie
Re: VNM
NSPC w moim prywatnym rankingu to jest klasyk ponad klasyki, ale zapewne nie umieściłbym tej płyty nawet w top 20 ulubionych płyt gdybym kiedyś robił taki ranking(nie robiłem)
i w zasadzie nawet nie wiem dlaczego, ale o tej płycie nigdy nie pomyślałbym w kategorii wysoko cenionego dzieła - raczej taka ultra zajebista ciekawowstka
wynika to chyba z samego postrzegania autora - nie jest to nikt kto imponuje, kto intryguje, kto wzbudza szacunek czy nawet ktoś z kim można by się w jakikolwiek sposób utożsamić w swoim domniemanym spierdoleniu
fałenem to po prostu V-N-M i od zawsze na zawsze będzie miał taki wajb dziwnego gościa co dziwnie rapuje swoje dziwne pierdolenie - jest to totalnie niezjadliwe dla przeciętnego słuchacza rapu i dlatego cud, że on przez chwilę miał taki fanbase(ale to zapewne m.in. dzięki kawałkom typu Dym czy inne zawodzenie smutaśne albo to co kiedyś przed weekendem laski wrzucały na tablice twrzoksiążki "zostaje na weekend w domu i chuj nie czekajcie na mnie w klubie nie odbieram telefonu...")
to był taki typek dla totalnych rapowych freaków, którzy jarali się jego szalonym stylem z NSPC, a poźniej ten typek wydał już całkiem słuchalne Niuskul mixtape, które nakurwiało bengerami na niejednym licealnym melo, ale potem już równia pochyła z przebłyskami(Nigdy więcej zajebisty banger, Obiecaj mi też wpadało w ucho miało repeat value) i całkowite zaprzepaszczenie dzikiego stylu, który go zdefiniował.
Szkoda chłopa tak po ludzku bo co by nie mówić miał swój styl co jest kurwa jednak ewenementem na naszym podwórku pełnym podrabiańców, ale zaprzepaścił to i teraz wrzuca jakieś łzawe storki. Też bym się pewnie wkurwił na życie i też pewnie nie miałbym się najlepiej mentalnie w jego sytuacji.
i w zasadzie nawet nie wiem dlaczego, ale o tej płycie nigdy nie pomyślałbym w kategorii wysoko cenionego dzieła - raczej taka ultra zajebista ciekawowstka
wynika to chyba z samego postrzegania autora - nie jest to nikt kto imponuje, kto intryguje, kto wzbudza szacunek czy nawet ktoś z kim można by się w jakikolwiek sposób utożsamić w swoim domniemanym spierdoleniu
fałenem to po prostu V-N-M i od zawsze na zawsze będzie miał taki wajb dziwnego gościa co dziwnie rapuje swoje dziwne pierdolenie - jest to totalnie niezjadliwe dla przeciętnego słuchacza rapu i dlatego cud, że on przez chwilę miał taki fanbase(ale to zapewne m.in. dzięki kawałkom typu Dym czy inne zawodzenie smutaśne albo to co kiedyś przed weekendem laski wrzucały na tablice twrzoksiążki "zostaje na weekend w domu i chuj nie czekajcie na mnie w klubie nie odbieram telefonu...")
to był taki typek dla totalnych rapowych freaków, którzy jarali się jego szalonym stylem z NSPC, a poźniej ten typek wydał już całkiem słuchalne Niuskul mixtape, które nakurwiało bengerami na niejednym licealnym melo, ale potem już równia pochyła z przebłyskami(Nigdy więcej zajebisty banger, Obiecaj mi też wpadało w ucho miało repeat value) i całkowite zaprzepaszczenie dzikiego stylu, który go zdefiniował.
Szkoda chłopa tak po ludzku bo co by nie mówić miał swój styl co jest kurwa jednak ewenementem na naszym podwórku pełnym podrabiańców, ale zaprzepaścił to i teraz wrzuca jakieś łzawe storki. Też bym się pewnie wkurwił na życie i też pewnie nie miałbym się najlepiej mentalnie w jego sytuacji.
twoja familia to typy poznane wczoraj
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
Re: VNM
Jaka to linia czasowa wzgledem wydania linii? przed czy po?
ciekawe jest to co w ostatniej linijce napisal mayday, uwazacie, ze ego i narcyzm kazalo mu wierzyc, ze bedzie przecieral szlaki po czek robiac spiewany rap jako pierwszy w polsce i bedzie pierdolonym filarem, o ktorej beda pisac w ksiazkach i pomimo ciaglej chujni szedl w to? rozumiem styl i swoje dzialanie ale pokazal na liniach, ze potrafi nawinac i powstrzymac sie przed zjebanymi wersami i, gdyby wypierdolil taka plyte to pierwszy zamawialbym z chujem w rece a w te lzawe gowno spiewo scieki mam wyjebane jak 90% jego fanow z poczatkow, chcialem po prostu spytac czy uwazacie, ze moglo go znudzic ciagle rapowanie i postanowic cudowac? podobnie kiedys spamowal sarius, ze nudzi go rapowanie i dla niego taka 16 to moment, wrzucil dla potwierdzenia takie dwa dojebane snippety potwierdzajac i w sumie zegnajac sie z ta forma ale u niego wyszlo to dobrze patrzac po albumach takich jak wszystko co zle, choc jego najnowsze rzeczy to nie moj lot
w gole chyba zaden z tych forumowych panczlajnerow, liczacych rymy nie zrobil zadnego traku, ktory faktycznie rozpierdala, mozesz go puscic bez wstydu i buja po 10-15latach
ciekawe jest to co w ostatniej linijce napisal mayday, uwazacie, ze ego i narcyzm kazalo mu wierzyc, ze bedzie przecieral szlaki po czek robiac spiewany rap jako pierwszy w polsce i bedzie pierdolonym filarem, o ktorej beda pisac w ksiazkach i pomimo ciaglej chujni szedl w to? rozumiem styl i swoje dzialanie ale pokazal na liniach, ze potrafi nawinac i powstrzymac sie przed zjebanymi wersami i, gdyby wypierdolil taka plyte to pierwszy zamawialbym z chujem w rece a w te lzawe gowno spiewo scieki mam wyjebane jak 90% jego fanow z poczatkow, chcialem po prostu spytac czy uwazacie, ze moglo go znudzic ciagle rapowanie i postanowic cudowac? podobnie kiedys spamowal sarius, ze nudzi go rapowanie i dla niego taka 16 to moment, wrzucil dla potwierdzenia takie dwa dojebane snippety potwierdzajac i w sumie zegnajac sie z ta forma ale u niego wyszlo to dobrze patrzac po albumach takich jak wszystko co zle, choc jego najnowsze rzeczy to nie moj lot
w gole chyba zaden z tych forumowych panczlajnerow, liczacych rymy nie zrobil zadnego traku, ktory faktycznie rozpierdala, mozesz go puscic bez wstydu i buja po 10-15latach
Re: VNM
@KILLIE
Linie były gdzieś w okolicach 2015 czyli 2 lata po wydaniu ostatniego wg mnie słuchalnego kawałka pt. Obiecaj mi
edit: odpaliłem sobie teraz ten kawałek i w sumie on nam już wtedy powiedział, że się kończy
Linie były gdzieś w okolicach 2015 czyli 2 lata po wydaniu ostatniego wg mnie słuchalnego kawałka pt. Obiecaj mi
edit: odpaliłem sobie teraz ten kawałek i w sumie on nam już wtedy powiedział, że się kończy
twoja familia to typy poznane wczoraj
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
Re: VNM
Wy po prostu idziecie w za głęboką rozkminę z tym i za bardzo traktujecie to na serio, bo oczywiście zarówno truskule/millenialsi by nie wymienili tego albumu pierwszym tchem przy wymienianiu najlepszych albumów podziemia, jak również NSPC nie miało żadnego wpływu na under - na szczęście.oldschool pisze: ↑06 maja 2026, 20:26Rel, z dupy take to jest.Moltisanti pisze: ↑06 maja 2026, 19:56 No zgadzam sie, wiec nie mówmy że NSPC to skandal milenialsow, to jest absurdalne.
Ale jak już ustaliliśmy na forum: Skandal jest najsłabszym klasykiem, a mimo tego cieszy się kultem, ludzie znają kawałki na pamięć, wiecie ocb. Tutaj te przyjebane wersy VNMa też każdy zna, ileś osób tutaj pisze, że lubi wrócić, mimo że jaki jest VNM każdy widzi - ziomek se rzucił luźną analogią w trakcie dyskusji, która imo do pewnego stopnia ma sens.
- igorzastyy
- Posty: 1613
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: VNM
Na ProPejnie słychać u niego to rozchwianie emocjonalne. Z jednej strony Obiecaj mi czy inne melancholijne rzeczy, a na drugim biegunie Szempejn Papyn i Hajs się zgadza. Zresztą tam jest na płycie kawałek Bipolar o tym mówiący. No żałuję w chuj, że nie robił bangerów na trapach. Za dużo łychy z Mesem chyba wypił.
-
nobezprzesady
- Posty: 337
- Rejestracja: 05 wrz 2025, 1:15
Re: VNM
Bardzo fajna rozkmina, jak sobie to przeczytałem, przemyślałem i powspominałem, to tak właśnie było (i jakkolwiek "dziwny gość co dziwnie rapuje swoje dziwne pierdolenie" brzmi z pozoru dość negatywnie, to jednak z perspektywy czasu oceniam bardzo pozytywnie taki charakter rapera jedynego w swoim rodzaju).99mayday pisze: ↑06 maja 2026, 21:24 wynika to chyba z samego postrzegania autora - nie jest to nikt kto imponuje, kto intryguje, kto wzbudza szacunek czy nawet ktoś z kim można by się w jakikolwiek sposób utożsamić w swoim domniemanym spierdoleniu
fałenem to po prostu V-N-M i od zawsze na zawsze będzie miał taki wajb dziwnego gościa co dziwnie rapuje swoje dziwne pierdolenie - jest to totalnie niezjadliwe dla przeciętnego słuchacza rapu i dlatego cud, że on przez chwilę miał taki fanbase(ale to zapewne m.in. dzięki kawałkom typu Dym czy inne zawodzenie smutaśne albo to co kiedyś przed weekendem laski wrzucały na tablice twrzoksiążki "zostaje na weekend w domu i chuj nie czekajcie na mnie w klubie nie odbieram telefonu...")
to był taki typek dla totalnych rapowych freaków, którzy jarali się jego szalonym stylem z NSPC, a poźniej ten typek wydał już całkiem słuchalne Niuskul mixtape, które nakurwiało bengerami na niejednym licealnym melo, ale potem już równia pochyła z przebłyskami(Nigdy więcej zajebisty banger, Obiecaj mi też wpadało w ucho miało repeat value) i całkowite zaprzepaszczenie dzikiego stylu, który go zdefiniował.
- TooMuchSmoke
- Posty: 387
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: VNM
Ja zaraz w aucie odpalę „zrób to”, szkoda ze niuskul mixtape nie ma na spoti 
PS. To jest ultra banger: https://www.youtube.com/watch?v=HmF_JKl ... rt_radio=1
PS. To jest ultra banger: https://www.youtube.com/watch?v=HmF_JKl ... rt_radio=1
Re: VNM
Ej a o co chodziło z tą płytą Denekstbest - Młyn, to miała być promocja młodych talentów w konwencji (skądindąd fatalnej) Mołzy Alkopoligamii?
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers










