VNM
- igorzastyy
- Posty: 2838
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: VNM
Wiem Panowie, kpię sobie z rapera VNM gaddemet
- igorzastyy
- Posty: 2838
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: VNM
W kategoriach przewózki VNM byłby w topie absolutnym w historii PL rapu, bo to mocno wykraczało poza zwykłą braggę. On przecież nawet nagrał kawałek o tym, że znani raperzy go słuchają i podają mu rękę, a Pezet wrzucał opis z jego tracku na GG
Re: VNM
jezu jak ten refren wjezdza, zapomniałem że on aż tak kaleczył śpiewanie, jak byłem młodszy to nie było aż tak tragiczneigorzastyy pisze: ↑05 maja 2026, 16:46 W kategoriach przewózki VNM byłby w topie absolutnym w historii PL rapu, bo to mocno wykraczało poza zwykłą braggę. On przecież nawet nagrał kawałek o tym, że znani raperzy go słuchają i podają mu rękę, a Pezet wrzucał opis z jego tracku na GG
btw. mocnie sie ta zwrotka zestarzała u Returnersów
Spoiler
W kurwę za dużo raperów ma się za górną półkę levelu
Wybuchnę z albumem, z niej niejeden skurwiel pofrunie do Peru
Ty, chuj z tego, że dziś net jebnie Cię fejmem
Nawet Obama mówił dzieciom - nie każdy z was będzie Lil Waynem
Mówię o Longterm jak Ab-Soul
Będziesz miał 35 lat, wydasz longplay i kiepsko
Zejdzie - co, wtedy tu powiesz żonie, że dziecko?
Utrzymasz w biedronie czy tesco, bo w hip-hopie Ci nie szło?
Też kiedyś myślałem - każdy kto w tv jest, ma sos, dziś to beka, man
Wielu z nich, co miecha pierwszego na czek czeka, wiesz
Nie wielu z nich, za to miało tak zwany backup-plan
Koniec kariery, Valium, Prozak, cała apteka, Damn!
Masz 20 lat, możesz śnić i być kim chcesz
Ale po 30-tce, powinieneś w tym, co wyśniłeś, być mistrzem
Bo już niewiele zmienisz, nim życie Cię zmieni do ziemi
Rap to w jedną stronę bilet, od cieni po zenit
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: VNM
stoję sam odkąd Venom przestał się starać
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Quidquid agis, prudenter agas
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Quidquid agis, prudenter agas
- aleksy
- Posty: 6389
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:45
- Lokalizacja: lewe skrzydło stronnictwa propolskiego
Re: VNM
nie zdziwiłbym się, gdyby vnm się nią zainteresował tylko dlatego, że była dupą z telewizora i pasowała do imidżu fejmowego rapera
co cię boli? czy aż tak cię to boli?
było mi przykro, gdy Eddy chciał bronić linczu na Poli
od Platformy, bo mam ich za patoli
i wiem, że rok wcześniej Edkowi pękłoby serce
było mi przykro, gdy Eddy chciał bronić linczu na Poli
od Platformy, bo mam ich za patoli
i wiem, że rok wcześniej Edkowi pękłoby serce
- igorzastyy
- Posty: 2838
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: VNM
Na ProPejn były spoko kawałki jak na 2k13, bo dzisiaj ciężej się tego słucha. Po tej płycie moim zdaniem już równia pochyła. Potem go już kojarzę tylko z żalenia się na fatalne warunki mieszkaniowe i współczucia większości sceny hip-hopowej z tego powodu poza Jimsonem i jego powyżej parteru nie wynajmuj XD
Re: VNM
a miał przecież dobra (chyba) posadę w banku
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Quidquid agis, prudenter agas
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Quidquid agis, prudenter agas
- igorzastyy
- Posty: 2838
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: VNM
Miał, ale zaczął zarabiać więcej niż przełożona, przełożonej jego przełożonej. Czy jakoś tak, gdzieś na ProPejn chyba to było.
PS. Jednak w kawałku "Zmiana" z jakiejś późniejszej płyty, ale pamiętam że to jako singiel puścił.
PS. Jednak w kawałku "Zmiana" z jakiejś późniejszej płyty, ale pamiętam że to jako singiel puścił.
- nobezprzesady
- Posty: 1278
- Rejestracja: 05 wrz 2025, 1:15
Re: VNM
Trochę nie kumam tej podjarki części szanownych kolegów z forum faktem, że gościowi ostatecznie nie wyszło. Dla mnie VNM w swoim prime to była topka, jego metafory mocno siadały w moją estetykę gier słownych, podobnie zresztą jak przewózka ziomka z jednego z najbiedniejszych regionów Polski B, który w drodze do fajnego i nieszablonowego życia musi nadrabiać pewną dozą bezczelności. NSPC oczywiście najlepszy album (bo dwie powyższe cechy najbardziej wymaksowane), pierwsze legale też git, ProPejn mi się podobał jako naturalny etap w jego rozwoju artystycznym, ale później już niestety twórczość przestała nadążać za jego życiem. Pod kątem artystycznym trochę mi to przypomina KęKę i Zeusa - wszyscy trzej naprawdę fajne rzeczy robili, ale jak poszli z życiem i metryką do przodu, to niestety ich muzyka mocno straciła.











