Nie wiem, może ja jestem romantykiem i naiwniakiem, ale dla mnie akcja na plus i to z obydwu stron.
Tede nie postawił Penera pod ścianą. Powiedział na live że zadzwoni jeśli będzie ileś tam milionów. Dobrze wiedział, że Ryszard dostanie cynk wcześniej i będzie mógł podjąć decyzję czy w ogóle rozmawiać czy nie. Gdyby nie odebrał to przecież zawsze mógłby się tłumaczyć na wiele sposobów i ludzie by to raczej kupili. Gorzej gdyby odebrał i nie pogodził się - ale właśnie dlatego Tede wspomniał o tym wcześniej, tak by nie stawiać Rysia pod ścianą.
Sama rozmowa - czuć było złą energię ze strony Pei, tutaj nie zaprzecze, ale też nie ma co od niego oczekiwać że rzuci się Tedemu w ramiona. Peja jaki jest to jest, i moim zdaniem przez te docinki to wszystko wyglądało bardziej naturalnie. Tede też nie jest bez winy, bo musiał rzucić że "nie będę ci już dopierdalal". Obaj się nie lubią, tutaj Ameryki nie odkryłem, ale właśnie dlatego ta rozmowa musiała wyglądać w ten sposób.
Ja się dziwię i jestem pozytywnie zaskoczony, że Pener w ogóle odebrał. Zawsze mógł olać temat i stwierdzić np że Tede nie ma jego aktualnego numeru

i ja bym to kupił. Sam byłem zaskoczony, że jednak ma.