[beef] Tede vs Peja

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Kto wygrał beef?

Tede
92
46%
Peja
106
54%
 
Liczba głosów: 198

Awatar użytkownika
aplew
Posty: 345
Rejestracja: 08 lis 2024, 16:12

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: aplew »

No swirkow co śledzą jakieś gówno peje też zaliczam do swirkow z forumka. Metafora się okazała za trudna, he?
jotwupe pisze: 27 wrz 2025, 12:16 Niech kurwa usłyszę ksywę aplew gdzies na koncercie albo festiwalu to wjeżdżam bez gadki.
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 4329
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

aplew pisze: 26 kwie 2026, 18:59 No swirkow co śledzą jakieś gówno peje też zaliczam do swirkow z forumka. Metafora się okazała za trudna, he?
Kurwa, te portale to po prostu pewien papierek lakmusowy. Sama transmisja zataczała szerokie kręgi w necie czy w telewizji. Gdyby przed kilkoma milionami widzów Rysiek zaczął odpierdalać maniany, że jebać Tedego, to dostałby taki backlash, że Gandzior by nie nadążył z gotowaniem bigosu

Czego ty kurwa nie kumasz?
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4844
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: gods bidness »

spoken pisze: 26 kwie 2026, 18:55 Taa...szczególnie na karmagedonie wyciągał rękę oraz przedrzeźniając Ryśka na filmiku
Ale karmagedon to był 7 lat temu i potem nie było żadnych strzałów, tylko jakieś szydery w reakcji, pro forma.
spoken pisze: 26 kwie 2026, 18:55 w zerze absolutnym ostatnim też wyszydził lekko sciągnięcie koszulki przez Peje w Łodzi
Ale też pytany o to pogodzenie odpowiadał czy to tam czy gdzieś indziej, że to ta druga strona musi chcieć i się żalił, że Rysiu nie chce.
spoken pisze: 26 kwie 2026, 18:55 Chodzi mi o to ze piszesz tak jakby Tede latami się płaszczył przed Peją by zgoda była a to gówno prawda
Nie płaszczył, tylko po swojemu łączył szyderę z nieśmiałą inicjatywą a przy okazji badał grunt. Dzisiaj to już był apogeum tej inicjatywy. Leżało mu to mocno na sercu, żeby to nastąpiło i w sumie nie wiem czemu. Może go to faktycznie bolało, a może po prostu chciał postawić na swoim.

A może chodzi o dopełnienie odkupienia - gadają z nim już różni raperzy uliczni, co 20 lat temu nie chcieli, ale potrzebne było dopełnienie i zgoda z hersztem bandy, co daje i odbiera prawa do szacunku ludzi ulicy.
Awatar użytkownika
KILLIE
Posty: 804
Rejestracja: 04 maja 2019, 17:48

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: KILLIE »

igorzastyy pisze: 26 kwie 2026, 16:27 Tede obiecujący, że już nie będzie szydził z Rycha by w tej samej rozmowie prześmiewczo mówić do niego penerze lub panie penerze. Bez podania ręki się nie liczy jak ktoś pisał. W ogóle czemu ten wypalony raper podał wszystkim na sam koniec lewą rękę zamiast prawej? :lol:

Cale 9dni leca na odbiciu lustrzanym

Dodano po 2 minutach 58 sekundach:
spoken pisze: 26 kwie 2026, 16:58 Co wy z tym podaniem ręki?bez przesady
Pener odebral chyba po piatym sygnale...ale mu musiały się tam styki gotować zanim odebrał,1000 głosów w głowie🤣
Przeciez wiedzial od dawna, ze zadzwoni bo sam powiedzial, ze dostawal info od ludzi co sie tam dzieje na strimie
Awatar użytkownika
zygi
Posty: 12
Rejestracja: 29 mar 2026, 12:29

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: zygi »

marmolad_k2 pisze: 26 kwie 2026, 18:33 Trzeba zrobić ankietę od nowa.
tylko koniecznie z dodaną opcją „hip-hop”
17. Zjedz skręta feat. Żary
spoken
Posty: 158
Rejestracja: 01 lis 2025, 12:40

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: spoken »

[/quote]

Przeciez wiedzial od dawna, ze zadzwoni bo sam powiedzial, ze dostawal info od ludzi co sie tam dzieje na strimie
[/quote]

Od dawna?od pół godziny chyba...pener do końca walczył sam ze sobą a Gandzior to kręcil
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 4329
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

Miniaturka się zmieniła. Wyjebali Lizaka i Pasternaka z thumbnaila :lol:

Korwin xvi
Posty: 8
Rejestracja: 06 wrz 2025, 18:24

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Korwin xvi »

Tede powiedział, że nie gadał z Ryśkiem 17 lat, czyli akcja pod atlantic się nie wydarzyła?
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 4329
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

Wydaje mi się, że taktownie to przemilczał, skoro chce dochować tej "zgody", bo wątpię, że zapomniał
Awatar użytkownika
RATATATA
Posty: 118
Rejestracja: 10 paź 2024, 23:18

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: RATATATA »

witam mojego ulubionego rozjebuska xd co dal na koniec beefu xD Spoko ze sie pogodzili, wydaje mi sie ze Tede tak zaczepnie zaczal z tym witam pana penera wiec sam sie nadzial ale ogolnie props.
gdzie jest rap ktory kiedys gral tak mocno ze trzymales kumpla zeby nie chcial wpasc w policje
Awatar użytkownika
kebab
Posty: 678
Rejestracja: 12 maja 2019, 12:30

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: kebab »

Mówisz na mnie pener? to jest moje drugie imię, wydziabane mam na szyi, to ty tępy skurwysynie
ZAKAZ
Awatar użytkownika
Karkovsky
Posty: 481
Rejestracja: 02 maja 2019, 15:42

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Karkovsky »

Wygrał hip hop
DODA DZWOŃ PO TE KURWA TEKSTY
Biegam
Posty: 2
Rejestracja: 25 kwie 2026, 20:23

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Biegam »

Kurwa, miałem napisany kilka dni temu post w notatniku i tylko czekałem na aktywację konta, a tu łatwogang odjebał robotę... No ale i tak przekleję co miałem napisane, plus uzupełnię to o kilka zdań.

Nie miałem tu konta, ale w sumie założyłem tylko po to, by móc napisać tego posta. A więc do rzeczy – bawi mnie to, że ktoś wierzył w jakieś magiczne pojednanie po latach i tym podobne w Atlas Arenie, skoro obaj mówią wprost, że takiego nigdy nie będzie (ta część już nieaktualna). Cały ten konflikt po prostu zaszedł nazbyt daleko poza obszary typowo muzyczne i to widać. Im obu ten beef wciąż siedzi na bani, nawet jeśli w wywiadach twierdzą, że nie. Łatwogang pojawił się trochę ni stąd ni zowąd jako swego rodzaju katharsis po tylu latach, choć oczywiście to jednak zgoda pod akcję, ale nawet to cieszy.

Co zaś do samej genezy tego starcia, które w okresie 2009/2010 śledziłem na bieżąco: jest sobie taki wywiad z Rychem dla CGM na świeżo po tym feralnym zielonogórskim koncercie, w którym powiedział co nieco o tym wszystkim. Mówił wówczas, że przyznał rację co do kilku argumentów Tedemu, gdy rozmawiali telefonicznie o tej akcji. Natomiast wkurwiło go to, że że Tede chciał zrobić wokół siebie szum wydając plakaty trasy WFD z hasłem „Wszystko na nasz koszt” niejako wykorzystując całą tę nagonkę pod swoje zasięgi. Nawet nie ubodło Rycha to zamieszczenie facebookowego komentarza przez Jacka – tylko właśnie wykorzystywanie jego podbramkowej sytuacji do promowania siebie przez TDF-a. Poza tym Jacol też nie zachował się zbyt fajnie, bo chciał być tym „ostatnim sprawiedliwym”, a w „Kontrargumentach” Ryszard mu przypomniał podobną akcję z jego udziałem (również pobicie typa na koncercie przez TDF-a, gdy ten go obrażał). Więc trochę niezbyt ok grać tego uczciwego tak do końca nim nie będąc (wyzwiska w czyjąś stronę i pokazywanie fucków to jednak wciąż to samo obrażanie kogoś). Sam beef zatem bardziej wywiązał się więc właśnie trochę z postawy Tedego, bo gdyby on sam był też w porządku, to zamiast podpinać się od razu pod nagonkę stacji, w której wówczas pracował, mógłby zadzwonić do Rycha i zapytać, jak to wyglądało z jego strony. Nie usprawiedliwiam tutaj tego, co Peja zrobił wtedy na tamtym koncercie, ale to nie jest tak, że każdy dryblas stojący pod sceną ma napisane na czole „jestem dorosły”. Spójrzcie na filmy z wieczornych koncertów wielu artystów z kamer ze sceny – publika to jeden czarny tłum. Jako wykonawca nie widzisz dokładnie w tej masie ludzi nic, poza twarzami ludzi, co stoją najbliżej sceny. Typek w tłumie chciał przykozaczyć i na wpół anonimowo pokazać fucka, a Rychu ponoć pierw chciał do niego w ogóle zejść. Na wideo ciężko ocenić, czy w mordę dostał faktycznie ten gość co fucka pokazywał, czy jakiś inny typ został zlinczowany. Faktem jest jednak pobicie, do którego doszło, późniejsze hasła Tedego „Wszystko na nasz koszt!”, freestyle Peji w Fonobarze i prowokatorskie plakaty trasy WFD z hasłami „koncert odwołany przez Rysia”, jeszcze późniejsze odwoływane koncerty na serio, wcześniejsze 3 disstracki na początek z każdej strony, potem całe mixtape’y z dissami itp... To już historia...

Można zastanawiać się, co by było, gdyby na świeżo po tej zadymie w ZG Tede wówczas nie poszedł w nabicie sobie zasięgów, tylko właśnie zachował się jak normalny typ, nim odpalił na dobre ten konflikt i gdyby wtedy pogadał z Rychem, by poznać perspektywę drugiej strony. Może by beefu nie było, a może wybuchłby później…. Niemniej jednak oceniając to z perspektywy czasu, dla każdego z nich cała ta walka wyszła na dobre: jeden się ustatkował, założył rodzinę, ma wytwórnię i gra koncerty, a drugi odbudował karierę muzyczną, jest prezenterem Kanału Zero i wciąż nagrywa płyty i gra koncerty. Każdy z nich więc osiągnął sukces według własnych priorytetów. Oczywiście nie siedzę im w głowach, to raczej moje luźne przemyślenia jako obserwatora tej całej sytuacji i każdy z nich pewnie wciąż wyznacza sobie jakieś nowe cele do osiągnięcia.

Wracając jednak do dzisiejszych czasów – zupełna neutralność względem siebie, to chyba najlepsze, na co możemy liczyć jako słuchacze. Tede jeszcze kilka ładnych lat do tyłu chciał na nowo podpalić ten konflikt czy to coś tam pisząc o córce Ryszarda, czy tam nawijając o spotkaniu z Rychem pod kinem Atlantic, co potem na wywiadzie u Winiego Ryszard też komentował. Osobiście uważam, iż w swoich opowieściach obaj podkręcają nieco pewne wydarzenia, gdy gdzieś tam ich drogi się krzyżowały. Niemniej jednak warto zwrócić jedną uwagę przy Tede i Peji: u Rycha jest wciąż ta sama ekipa. Mieli tam jakieś tarcia z Decksem, ale wokół Poznaniaka obecny jest mniej więcej wciąż krąg tych samych znajomych od lat. U Tedego bywały większe i mniejsze konflikty – ale kto by przypuszczał, że TDF będzie dissować Numer Raza, z którym przecież tyle lat tworzyli Warszafski Deszcz czy Winiego? Z Onarem też byli ziomkami albo z jednej klatki albo z jednego bloku (już nie pamiętam). TDF jest konfliktowy i lubi tymi aferkami epatować w utworach. U Rycha nawet jeśli coś tam się dzieje w jego relacjach, to Poznaniak w tym temacie jest powściągliwy. Owszem, zdarzało mu się pocisnąć Bedoesa (ale to nie jest jego ziomek), czy tam puścić lekki prztyczek nawet w stronę Ostrego w „Braggabałaganie” albo do Icemana w tym samym utworze (no i mocniejsze wersy do samego Tedego też w tym samym kawałku, albo jeszcze w czasach „Reedukacji” w takich numerach jak choćby „PS. (Phil Spector)”: „cały czas jebać pajaca chociaż dawno z nim skończyłem, bo zniszczyłem go jak NAS Jiggę, kawałkiem »Ether«”, ale to było jeszcze w momencie gdy beef już muzycznie dogorywał), ale nawet w wypadku Icemana który został zdissowany przez Peję, to nie był taki kaliber pocisków, jaki w swoich znajomych potrafił wymierzać Tedas.

Co jeszcze mogę tu wspomnieć? Aha, ten argument że Tede zawsze mówi, że nie słuchał „Czarnego września”. Jestem pewien, że jednak przesłuchał, bo w kontekście beefu warto wspomnieć o tak naprawdę dwóch najbardziej zajebistych kawałkach z tego potoku disstracków: „Czas Honoru” z „A/H24N2” i „Czas Hardcoru” z „Czarnego września”. Te dwa utwory z tego starcia to perełki. Owszem, obaj tam na siebie bluzgają nieco, ale proporcje argumentów nad znieważeniem oponenta przeważają znacznie bardziej. Naprawdę lubię wracać do tych numerów, bo w „Czasie Hardcoru” było poodbijane pięknie wszystko.

Poza tym z biegiem lat widać było, kto częściej gdzieś tam mentalnie wracał do tego konfliktu, a kto robił to naprawdę bardzo rzadko. Wskazywać palcem nie muszę. Google nie gryzie i każdy sam może to sobie sprawdzić.

Pora kończyć już ten wypierd: Każdemu z nich jako raperowi, którego słuchałem za dzieciaka, życzę jak najlepiej, bo obu darzę sporym sentymentem. Fajnie że chociaż taka akcja ich "pogodziła". Ale rozumiem też ich postawę względem siebie: życie to nie film z happy endem albo akcja, w której każdy z każdym musi zbijać pionę na zgodę. Człowiek nie zupa pomidorowa, nie każdy musi go lubić. Wy też macie w swoich kręgach znajomych, których lubicie i ludzi, których szczerze nie możecie zdzierżyć. I podobnie jest z Wami: ktoś z Wami zbije pionę, a ktoś szczerze Was nie trawi. Normalka…
Oni za to wciąż mają swoją popularność, mają swój fanbase, wciąż nagrywają i chwała im za to. A co do wejścia w koncert Rycha na Atlasie i jebaniu go, za to, że na chwilę zrobił wstawkę z bitu, którego użył kiedyś w dissie, „bo to brak klasy” – nie, to była wiadomość. Nawet nie do Tedego, tylko do tych co wciąż chcieliby za wszelką cenę, wręcz na siłę zobaczyć właśnie zgodę na scenie z TDF-em i potem ich wspólny kawałek. Ta wiadomość jest prosta, a brzmi „ludzie, dajcie już sobie z tym spokój”. I to bez konieczności mówienia o tym wprost u kogoś na wywiadzie czy pisaniu o tym na swoich mediach społecznościowych. I to jest jak najbardziej ok.

I teraz apdejt, bo wszystko co powyżej w większości pisałem kilka dni temu: i tak w życiu bym się nie spodziewał, że akcja Łatwoganga spowoduje to, że Tede będzie dzownił do Peji i że Rychu odbierze. Oczywiście to zagranie było bardziej pod akcję niż faktyczna zgoda, ale dobrze, że chociaż obaj dorzucili tym zagraniem cegiełkę do tego i nie tylko tym, bo zapewne oprócz tego każdy z nich wpłacił pieniądz na tę akcję. W tym wypadku będzie spoko, jak po tym zostaną już tak na serio wobec siebie neutralni. Bez wzmianek, podtekstów, zaczepek na fb/insta i tym podobne.
Ostatnio zmieniony 26 kwie 2026, 21:46 przez Biegam, łącznie zmieniany 4 razy.
WladcaSlimakow
Posty: 54
Rejestracja: 17 sie 2025, 10:41

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: WladcaSlimakow »

TEDE? ON I JAKUZA - DWÓCH PRZESTRZELONYCH TYPÓW

PEJA? ZWYKŁY DUREŃ Z TVNU

wygrał hip-hop jak mawiał Hirek Wrona
Awatar użytkownika
RATATATA
Posty: 118
Rejestracja: 10 paź 2024, 23:18

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: RATATATA »

no kurna no wiem ze Peja sie tytułuje penerem ale jak Tede sie nasmiewal z tego w czasie beefu ze pener to znaczy zul, lump i jak mozna sie tak nazywac to chyba zmienia kontekst jednak.
gdzie jest rap ktory kiedys gral tak mocno ze trzymales kumpla zeby nie chcial wpasc w policje
ether
Posty: 701
Rejestracja: 26 sie 2019, 6:32

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: ether »

RATATATA pisze: 26 kwie 2026, 20:23 witam mojego ulubionego rozjebuska xd co dal na koniec beefu xD
To jest grube. Czy po takim panczu zgoda może być szczera? Tede tylko potulnie przyjął ten ciężki gong udając, że nie usłyszał.
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8834
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Burak »

Dobry post. Jak Tede promował trasę koncertową hasłem "Wszystko na nasz koszt" to faktycznie trochę słabe z jego strony i mógł nie podsycać atmosfery jak tam sprawa sądowa wisiała na włosku i nie było wiadome czy ktoś to zgłosi czy nie.
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
starydobryhiphop
Posty: 164
Rejestracja: 27 mar 2026, 14:16

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: starydobryhiphop »

ether pisze: 26 kwie 2026, 21:26
RATATATA pisze: 26 kwie 2026, 20:23 witam mojego ulubionego rozjebuska xd co dal na koniec beefu xD
To jest grube. Czy po takim panczu zgoda może być szczera? Tede tylko potulnie przyjął ten ciężki gong udając, że nie usłyszał.
Ja tam nie słyszę rozjebuska i kilka osób też tak usłyszało
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 4329
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

Biegam pisze: 26 kwie 2026, 21:18 czy tam puścić lekki prztyczek nawet w stronę Ostrego w „Braggabałaganie”
W którym momencie tam jest pstryczek? Pytam, bo muszę zapierdalać zaraz do Biedronki, a nie chce mi się teraz analizować libretto
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7137
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: baqlashan »

Biegam pisze: 26 kwie 2026, 21:18 bawi mnie to, że ktoś wierzył w jakieś magiczne pojednanie po latach i tym podobne
https://youtu.be/XyCuXIDM7xc?si=4oDLB2pydRlNij6k&t=20
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
ODPOWIEDZ