[beef] Tede vs Peja

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Kto wygrał beef?

Tede
91
46%
Peja
106
54%
 
Liczba głosów: 197

Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1367
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: igorzastyy »

Grali go na Mokotowie, to myślał że w całej Polsce grają. Powinien się zawiązać jakiś panel 50 latków z różnych miast Polski, który by nakreślił kogo wtedy grano.
Awatar użytkownika
aleksy
Posty: 5325
Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:45

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: aleksy »

Tede jest z Warszawy, więc nie sądzę, żeby wiedział, że poza nią istnieje Polska.
Ostatnio zmieniony 21 kwie 2026, 16:07 przez aleksy, łącznie zmieniany 1 raz.
widziałeś mnie w netflixie, mówisz miły gość?
ja cię nie widziałem, bo szukaliśmy tam rytm i flow
spoken
Posty: 158
Rejestracja: 01 lis 2025, 12:40

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: spoken »

2rzyn pisze: 21 kwie 2026, 10:10 No tede ma latwosc w pisaniu tekstow tyle ze chujowych.
Istne zwierze studyjne z niego, wyje, skrzeczy, sapie, wszystko sie zgadza.
Na zezłomowanie twojego typa cara flow i boga liter mesa starczyło :lol:
Sionek
Posty: 447
Rejestracja: 05 sie 2025, 20:45

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Sionek »

Tournament winner to znów Pan Wieprz
Awatar użytkownika
Dzonson
Posty: 727
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: WWA PRAGA

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Dzonson »

Co wy rozkminiacie, skoro z wersu wynika, że chodzi mu o jego okolicę/miasto. Ludzie w otoczeniu TDFa / w WWA nie słuchali opowieści o Compton tylko na Jeżycach, tylko puszczali sobie 1Khz, które było bliższe ich realiom i nie były wyssane z palca.
Pussyhole fatter than a Benz with a body kit

RYM LAST FM
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1367
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: igorzastyy »

Można znaleźć filmy i artykuły o strzelaninach na Jeżycach i porachunkach mafijnych, więc nie rozumiem tego zarzutu ze strony Jacka Granieckiego ztj. Granich, o rzucaniu przez Peję farmazonów o gnatach.
Awatar użytkownika
2rzyn
Posty: 11104
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: 2rzyn »

spoken pisze: 21 kwie 2026, 12:14
2rzyn pisze: 21 kwie 2026, 10:10 No tede ma latwosc w pisaniu tekstow tyle ze chujowych.
Istne zwierze studyjne z niego, wyje, skrzeczy, sapie, wszystko sie zgadza.
Na zezłomowanie twojego typa cara flow i boga liter mesa starczyło :lol:
No wlasnie nie bo sromotnie przegral wieprzu.
Jose pisze: 08 lut 2026, 22:48 Dlaczego 2rzyn Królem Jest
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 4261
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

igorzastyy pisze: 21 kwie 2026, 13:27 więc nie rozumiem tego zarzutu ze strony Jacka Granieckiego ztj. Granich, o rzucaniu przez Peję farmazonów o gnatach.
Tak i na pewno Pejus biegał z takim gnatem jak to nawijał w dissie na Liroya. Jeszcze biedny by się pokaleczył
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 1367
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: igorzastyy »

Bardziej mi chodziło takie kawałki jak "Śmierć" Slums Attack, gdzie opisują latanie z gnatem. Ten diss na Liroya jest piękny właśnie dlatego, że oni te bzdury o gwałceniu, strzelaniu i cięciu nożem nawijają. Wtedy rapujący Polacy się czuli jak gangsterzy/raperzy z USA i to było urocze.
Awatar użytkownika
JESTEM_HIPHOPEM
Posty: 311
Rejestracja: 19 sie 2025, 13:28

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: JESTEM_HIPHOPEM »

Rookie pisze: 21 kwie 2026, 9:09 W jakimś wywiadzie jakiś czas temu opowiadał dla poznanskiego stowarzyszenia abstynentów na yt peja że miał duże cisnienie nie pamietam czy początek niepicia je powodował czy działanie alko, ale mówił nie wprost, że jest beef, i trzeba dojechac oponenta nie wolno przegrac i że po nocach pisał na niego wersy. Pewnie chodziło o Tedego.
Czyli wszystko składa się w logiczną całość. Z psychologicznego punktu widzenia skończenie beefu to może być dla penera trigger.
Tdimz_S
Posty: 17
Rejestracja: 12 gru 2025, 0:21

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Tdimz_S »

Teoretycznie gdyby Tede puścił teraz diss na Riczarda to ten by i tak nie odpowiedział bo jest ustatkowaną 50letnią głową rodziny
Awatar użytkownika
marmolad_k2
Posty: 6231
Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: marmolad_k2 »

Najlepszą Obroną Jest Atak
saturn pisze: 10 wrz 2024, 21:56 tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
Awatar użytkownika
wujot
ave
Posty: 19712
Rejestracja: 02 wrz 2020, 11:15

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: wujot »

tede dalej ma to w głowie i zazdrości rychowi tego zaproszenia do programu Agent Gwiazdy w TVN
WÓDA KOKS KOBIETY
LEGIA SPORT BALETY
Awatar użytkownika
DoubleB
Posty: 9226
Rejestracja: 13 kwie 2021, 15:28
Lokalizacja: memphis nadodrze

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: DoubleB »

aleksy pisze: 21 kwie 2026, 11:50 Tede jest z Warszawy, więc nie sądzę, żeby wiedział, że poza nią istnieje Polska.
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4826
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: gods bidness »

Dzonson pisze: 21 kwie 2026, 13:13 Ludzie w otoczeniu TDFa / w WWA nie słuchali opowieści o Compton tylko na Jeżycach, tylko puszczali sobie 1Khz, które było bliższe ich realiom i nie były wyssane z palca.
No ale co to jest za argument, jak każdy z innego miasta może powiedzieć to samo, że u niego w mieście słuchali czego innego niż weź do ręki flamek.

Ja w latach 90 mieszkałem w zupełnie innej części Polski niż Poznań czy Warszawa, więc moje zdanie powinno być decydujące. A słuchało się Liroy, składanki gdzie był Peja i Karramba :bag: jeszcze Kazika, bo też przeklinał.
Kulphon
Posty: 94
Rejestracja: 01 kwie 2026, 23:43

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Kulphon »

Jestem z poza Warszawy i u nas od zawsze beka była grana z grubego Bezela. Jak byłem w szkole średniej zdecydowanie największą popularność miał uliczny rap i mieliśmy z ziomkami beke że na ten warszawski numer o hip-hopie gdzie zrobili possecut i znalazło sie miejsce dla Dioxa, Hadesa itp a Tedego nawet nie było :lol:
Ty i rap to nie pasuje jak James Gandolfini
Ty już nie będziesz bossem jak gej w Lamborghini
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4826
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: gods bidness »

Wiem już kiedy na 99% usłyszałem Tedego pierwszy raz, a było to faktycznie w 2000, kiedy już jako "świadomy słuchacz", nie jakiś pozer, kupiłem na kasecie składankę RRX - Styl reprezentacji I ligi. Nie znałem wtedy chyba żadnego rapera stamtąd, ale wiedziałem, że to hip hop, więc za jakieś 15 zł z kieszonkowego czy od dziadka kupiłem to. To były czasy, że płyty kasety kupowało się w ciemno, pod wpływem albo jakiejś recenzji, albo na podstawie okładki i jakiejś szczątkowej wiedzy o artyście. Tak kupiłem Eminem MM LP, Method Man i Redman Blackout, Xzibit Restless, Ice Cube Peace Disc. Ale wszystkie te to już z rok później.

Natomiast ten RRX to na bank w 2000 musiało być i był tam Tede i Kombosy, ale niczym specjalnie się tam nie wyróżnił i mnie nie zainteresował. Najlepsze dla mnie na tym były numery Onara, Piha, Wojtasa o jakimś wypadku samochodowym, Chady i Gano o ojcu alkoholiku.

Obrazek

A chyba największe gwiazdy obecnie z tej listy czyli Tede i Sokół żadnego wrażenia na mnie nie zrobili wtedy. Wspaniałe czasy.
Awatar użytkownika
fromage
Zbanowany
Posty: 4539
Rejestracja: 07 gru 2020, 20:01

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: fromage »

Prosimy
NIE
Przegrywaj


WARN - SPAM
JOSE
Chief Keef pisze: I'm so fly, I'm so fly, in Hawaii eating Thai
You gotta pay me for a comment, and that comment might be why
Asian ho, say she think I'm nice, why 'cause I eat rice?
Bitch, I'm mean, go and get your things, you can spend the night
Awatar użytkownika
DoubleB
Posty: 9226
Rejestracja: 13 kwie 2021, 15:28
Lokalizacja: memphis nadodrze

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: DoubleB »

ja pierwszy raz tedego usłyszałem na kolonii z tpd nad morze, nasz opiekun (pozdro boostek) puścił wielkie joł w ramach testu nagłośnienia do jednorazowej dyskoteki kolonijnej, zapytał mnie czy tedego znam, powiedziałem że tak, mimo że nie znałem. to był jakiś 2005 rok chyba

Dodano po 2 minutach 29 sekundach:
no a peje na świetlicy szkolnej też jakoś w 2005, ziomek puszczał z telefonu materialną dziwkę (dotknij gdzie chcesz 2), bicik mi się bardzo spodobał
spoken
Posty: 158
Rejestracja: 01 lis 2025, 12:40

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: spoken »

Nastukafszy był pierwszym polskim albumem hip-hopowym gdzie się jarali u mnie na osiedlu a Tede był uważany wtedy za najlepszego rapera wtedy...znaliśmy go wcześniej z klanu,gościnki na moleście,ale nastukafszy to był jebany klasyk,peje czailismy,antyliroya znał każdy ale slums attack nikt się nie jarał a jak wyszło na legalu to pośmiechujki były że ziomek do peji podobny...porównywalny hype do nastukafszy miała kinematografia i trochę mniejszy muzyka klasyczna...choć bitami noona każdy się jarał przeokrutnie,noon to był dla nas przechuj
ODPOWIEDZ