Chyba dawno nie odśnieżałeś sobie tracków z tego beefu.
W ankiecie zagłosowałem na Mesa, ale w temacie będę bronił Piha, bo jest bardzo dobrym i niedocenionym raperem, dał najlepszy performance beefowy w polskim rapie kiedykolwiek, to jak się przejechał po Pe jak tak jak walec to jest ewenement
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
Burak pisze: ↑10 kwie 2026, 11:07
Chyba dawno nie odśnieżałeś sobie tracków z tego beefu.
W ankiecie zagłosowałem na Mesa, ale w temacie będę bronił Piha, bo jest bardzo dobrym i niedocenionym raperem, dał najlepszy performance beefowy w polskim rapie kiedykolwiek, to jak się przejechał po Pe jak tak jak walec to jest ewenement
i trzeba postać piha bronić przed sprowadzeniem do mema
Pih za beef z Pe i swój okres peaku jest dla mnie większą legendą niż Mes.
To jest w sumie dość podobne starcie jak między DGE i peją (jeden jest lepszym raperem, drugi daje więcej emocji) i o ile tam wybrałem DGE bo imo naprawde sie wyróżnia stylistyką i kupuję go jako całokształt (rapera, pomijając światopogląd), o tyle w tym wypadku głos na Piha
Pih wygrał beef z Pe i nagrał jeden z moich ulubionych dissów w polskim rapie, czyli "Co". Ten kawałek powinien być obowiązkowo puszczany lamusom z patokalipsy, żeby zrozumieli jak się jedzie z przeciwnikiem.
Ale poza tym to licho, nigdy nie mogłem się przekonać. Sprawdziłem jego pierwszą (chyba) płytę i za chuj nic mi się tam nie podobało.
A Mes nagrał masę zajebistych rzeczy. Jego trzy pierwsze albumy to najwyższa półka, szczególnie jak na tamte czasy. Dresiarz też spoko, potem już mu trochę odjebało.
Głosuję na Piotra.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Z jednej strony Pih potrafiący rzucać na przemian bekowe, błyskotliwe i przypałowe wersy, do tego IMO najlepszy indywidualny performance w historii beefów PLHH
Z drugiej strony lepszy rapersko Mes, zmieniający flow, który nie bał się eksperymentować, przy czym miewał takie pretensjonalne odpały dookoła raperskie że z perspektywy czasu patrzy się na to z zażenowaniem
Dj piczowąs zrób coś kurwa z tą gębą bo Małysz za ciebie wpierdol wyłapie
Wsadź se w dupe czopki niewidki
Haha już zapomniałem jakie tam śmieszne pociski Adam kieruje w stronę Pe.
Najgorsze wersy z dissów Piha mogłyby być najlepszymi w 90% beefów od tamtego czasu, to jest rzeźnia
scam_sakawa pisze: ↑10 kwie 2026, 9:21
ale muzycznie to Pih powinien być wdzięczny losowi, że kiedyś raperów nie było tak wielu, dzisiejsza beka z lokalnych raperów na forum skrywa większe talenty
Idealne podsumowanie tematu, nie wiem o czym tu dyskutować
ja tylko dodam, że Mes jest też zajebistym i niedocenianym producentem
sentyment mocny do Kwiatów Zła, która jest imo chyba najlepszą dwupłytową pozycją długogrającą w Polsce, plus beef z Pe, no ale jednak Mes mimo wszystko, z dekadę temu uznawany nawet przez środowisko za najlepszego warsztatowo rapera, najlepsze flow, więc głos na Psycho Landlorda
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Gość robi platynę w 2008 roku na Kwiatach zła, a w temacie pierdolenie, że Pih zawdzięcza karierę mniejszej ilości raperów. Pih jest jednym z ostatnich, któremu można dać taki zarzut. Przecież swego czasu to był czołowy raper w Polsce, a nie jakiś Wojtas WYP3, który potem dołączał do Stepu, bo ponad dwadzieścia lat temu był w legendarnej formacji.
U Piha mnóstwo świetnych linijek, czego nie można powiedzieć o landlordzie z Wyględowa. Gdyby doszło kiedyś do beefu Pih vs Mes, to ten pierwszy by zezłomował swojego przeciwnika.