Gibbs - ZTDS. Zrobiłem to dla siebie (2026)
Gibbs - ZTDS. Zrobiłem to dla siebie (2026)
Trzecia solowa płyta od Gibbsa. Szczerze spodziewałem się że pójdzie już na dobre w robienie popowych letniaków, a tutaj niespodzianka - dosyć klimatyczny materiał i kilka wycieczek w kierunku boom bapu.
- FruitOffTheWall
- Posty: 9251
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: Gibbs - ZTDS. Zrobiłem to dla siebie (2026)
Chłop wyskoczy zaraz z lodówki
Spoko numery z Kiełasem, coś tam próbował na wub wubach aka dnb. Fanbase ma oddany, ale do mnie to totalnie nie trafia, aż za bardzo nie mam ochoty sprawdzić
Spoko numery z Kiełasem, coś tam próbował na wub wubach aka dnb. Fanbase ma oddany, ale do mnie to totalnie nie trafia, aż za bardzo nie mam ochoty sprawdzić
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Re: Gibbs - ZTDS. Zrobiłem to dla siebie (2026)
mam podejrzenia ze dzieli go ze skolimem i dawidem obserwatorem ale nie moge tego udowodnic
Re: Gibbs - ZTDS. Zrobiłem to dla siebie (2026)
Najbardziej to chyba z Opalem i reszta ekipy Dopehouse
Oba dotychczasowe solowe albumy Gibbsa byly diamentowe, wiec nic dziwnego ze jego tworczosc trafila pod strzechy
Widzialem ze znajomi sluchajacy na codzien disco i popu spod znaku Sylwii Grzeszczak chetnie udostepniali jego numery. Zreszta cala plyta "Safe" byla mocno "eskowa" i dla mnie trudna do przejscia w calosci. Mam wrazenie, ze najnowsze wydawnictwo to krok w kierunku bardziej hip hopowego klimatu choc tutaj tez nie brakuje kilku wpadajacych w ucho refrenow.

