Dajcie jakiś wersy Łony, Bisza albo Laika, który krzyczałaby cała Polska jak ten:
Jest jedna rzecz dla której warto żyć:
HIP HOP! - i nie zmienia się nic!
Dajcie jakiś wersy Łony, Bisza albo Laika, który krzyczałaby cała Polska jak ten:
Czysto technicznie jest - teksty mają rytm, rymy, dźwięczność, zabiegi językowe.
Można, poetyka istnieje przecież. A jak czyjeś argumenty nie siadają, to je odbij.
To czemu to Różewicz otarł się o LITERACKIEGO nobla, skoro nie rymował w ogóle, a jego tekst słynęły wręcz z prostoty i jak najprostszego języka, podczas gdy taki Bruno Jasieński, który walił podwójne jak najlepszy truskulowiec jest praktycznie zapomniany?
Nie słyszałem, żeby poetyka wartościowała zabiegi poetyckie i środki stylistyczne i je hierarchizowała od najlepszego do najgorszego. Też nie słyszałem, żeby ich ilość przekładała się jakkolwiek na "najlepszość".
Jeśli nie zrozumiałeś tego porównania, to śpieszę wyjaśnić, że dość oczywistym jego celem było zdyskredytowanie opinii, że jest coś takiego jak najlepszy tekst, tekściarz, ponieważ:
Bo Różewicz i jego twórczość udowadnia właśnie, że w jego wypadku brak ww. zabiegów czyniło jego twórczość wybitną i on sam jest w panteonie polskich poetów dużo wyżej niż Jasieński.
czy to jest dobry tekst? no nie, to jest gowno ktore sie pisze na przerwie w gimbazie. ale bit to niesie, melodia nie wychodzi z glowy no i cyk, miliony wyswietlen[Zwrotka 2]
Pliki dawaj, pliki dawaj, pliki na plikach
Poruszamy się jak króle i to chyba widać
Z takimi jak my to można tylko świat zdobywać
To auto ma pięć miejsc, ale ona dwa trzyma
Wielka dupa, wiesz o co chodzi
Dużo skuna, wiesz o co chodzi
Duże pieniądze, wiesz o co chodzi
Daję żyć nie tylko sobie, menago nie głodzi
[Bridge]
O nie, nie, nie, nie, nie, nie - nie, nie!
O nie, nie, nie, nie, nie, nie - nie, nie!
O nie, nie, nie, nie, nie, nie - nie, nie!
O nie, nie, nie, nie, nie, nie - nie, nie!
[Refren]
Ona nie wie, że ma do czynienia z bestią
I jeśli będzie miała dalej, diabeł to jej dziecko
Kto zapłaci jak za studia, jak za ciuchy
Wiesz o co chodzi, dwa tysiące za buty
Chodzę tak jakbym miał skrzydła na sobie
Rozumiem wasz ból bo też byłem na dole
I to co zrozumiałem, trzeba pracować ciągle
Bo sukces w żaden sposób nigdy nie istniał w szkole
buahahah ale gowno. imagine mieć te 90iq i typować to jako zajebisty tekst rapowyFruitOffTheWall pisze: ↑30 mar 2026, 18:48 Knykcie lżą swój byt, kiedy żrą pył kwarcu
Chrobot stawów na nowo definiuje dźwięk
Pot rozpuszcza szkło, jestem sobą (bleeargh!)
to jest dobry tekstmoody pisze: ↑30 mar 2026, 18:51 @aleksy mysle ze wiekszosc (i ty tez jakbys chcial) potrafi rozgraniczyc poszczegolne skladniki utworu i przyznac np. ze slucha na petli jakiegos numeru glownie dzieki podobajacej sie melodii, nawet jesli tekst jest slaby
no nie wiem, przykladowo:
czy to jest dobry tekst? no nie, to jest gowno ktore sie pisze na przerwie w gimbazie. ale bit to niesie, melodia nie wychodzi z glowy no i cyk, miliony wyswietlen[Zwrotka 2]
Pliki dawaj, pliki dawaj, pliki na plikach
Poruszamy się jak króle i to chyba widać
Z takimi jak my to można tylko świat zdobywać
To auto ma pięć miejsc, ale ona dwa trzyma
Wielka dupa, wiesz o co chodzi
Dużo skuna, wiesz o co chodzi
Duże pieniądze, wiesz o co chodzi
Daję żyć nie tylko sobie, menago nie głodzi
[Bridge]
O nie, nie, nie, nie, nie, nie - nie, nie!
O nie, nie, nie, nie, nie, nie - nie, nie!
O nie, nie, nie, nie, nie, nie - nie, nie!
O nie, nie, nie, nie, nie, nie - nie, nie!
[Refren]
Ona nie wie, że ma do czynienia z bestią
I jeśli będzie miała dalej, diabeł to jej dziecko
Kto zapłaci jak za studia, jak za ciuchy
Wiesz o co chodzi, dwa tysiące za buty
Chodzę tak jakbym miał skrzydła na sobie
Rozumiem wasz ból bo też byłem na dole
I to co zrozumiałem, trzeba pracować ciągle
Bo sukces w żaden sposób nigdy nie istniał w szkole