Czy to w innych latach byłoAlkohol to był gigantyczny problem w moim życiu. 389 dni miałem taki lot kiedyś, z zegarkiem w ręku. Ja wtedy bardzo dużo mogłem - to były złote lata, młodość, człowiek był nieśmiertelny. Wstawałem rano i piłem ćwiartkę z Red Bullem, a później w ciągu dnia Gin Lubuski. A wieczorem spotykaliśmy się na mieście z kolegami i koleżankami - co tam kto z kieszeni wyciągnął, to wlewaliśmy w siebie.
389 dnia się wywróciłem. Wypiłem kieliszek i myślałem, że jestem trzeźwy. Ale nogi puściły. Każdy, kto był w ciągach alkoholowych wie doskonale, jak to się objawia. Wystraszyłem się śmiertelnie, że to się źle skończy. Pojechałem w góry do Portugalii - połaziłem tydzień, wytrząsłem się i wróciłem do Polski. To nie było tak, że od razu rzuciłem picie, ale jak zacząłem żyć bardziej odpowiedzialnie i pojawiła się Helena, to uznałem, że trzeba z tym całkowicie zerwać. Od kiedy mała się urodziła, nie miałem alkoholu we krwi.
Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
A Eldo w tym czasie co nie wydawał się nie zmenelił i przez to nie nagrywał? Ostatnia płyta w grudniu 2016, w lipcu 2018 narodziny córki, i w wywiadzie Eldo dla Hejtparku w Kanale Sportowym z Krzysztof Stanowski:
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Od Fokusa z Rahimem czy OSTRa, których dał przykład Jose, też nie powinniśmy wymagać robienia liczb. Nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że zarówno Pokahontaz, OSTR jak i Eldo mają swoich wiernych odbiorców, którzy kupią płytę i przyjdą na koncert. Tu nie ma znaczenia ile jest tych ludzi.
A co do zmenelenia, to wydaje mi się, że nie. W okresie po narodzinach córki wrzucał dużo rzeczy na insta o rowerowaniu i tych wycieczkach po Warszawie. Chyba, że pijaństwo wypacał pedałując.
A co do zmenelenia, to wydaje mi się, że nie. W okresie po narodzinach córki wrzucał dużo rzeczy na insta o rowerowaniu i tych wycieczkach po Warszawie. Chyba, że pijaństwo wypacał pedałując.
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Czy ja wiem? Myślę, że podobnie tych koncertów zagrali.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
-
nescafeklasyg
- Posty: 456
- Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
W sumie może porównywalnie ale jakoś wydaje mi się że większy hajp był na WWO, zwłaszcza jak wydali trzecią płytę, te osobne wersje.Mam wrażenie że trzeci album Grammatika odbił się zupełnie bez echa, sam nigdy nie słyszałem tej płyty, może ze 2 numery max.
- gonny_trebor
- Moderator
- Posty: 5290
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 10:13
- Lokalizacja: 9 wzgórzy
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
za gnoja postawiłbym na grammatik, ale im starszy się robiłem tym mniej przemawiała do mnie ich wrażliwość, rozwadnianie treści, strasznie dziecinnie zaczęło brzmieć ich robienie z siebie nor mal nych, nie byli zwykli tylko nijacy kurwa
do tego ten jotuze dajcie spokój
i tutaj wjeżdża potężne WWO, czy może po prostu narrator (chociaż jędker z początku nie odstawał tak bardzo jak juzek przy eldoce), były zapadające w pamięć linijki, charyzma, lepsze pomysły na kawałki, dodatkowo o takim masz i pomyśl można powiedzieć że oddaje klimat przełomu tysiącleci, jest blisko istotnych dla większości ówczesnego społeczeństwa spraw
mogę w tej ocenie za bardzo skupiać się na oby płytach z 2000, z nich pamiętam najwięcej, chociaż w przypadku grammatika powinno wystarczyć, bo o podróżach to pewnie spora część fanów nie wie że taki album powstał
do tego ten jotuze dajcie spokój
i tutaj wjeżdża potężne WWO, czy może po prostu narrator (chociaż jędker z początku nie odstawał tak bardzo jak juzek przy eldoce), były zapadające w pamięć linijki, charyzma, lepsze pomysły na kawałki, dodatkowo o takim masz i pomyśl można powiedzieć że oddaje klimat przełomu tysiącleci, jest blisko istotnych dla większości ówczesnego społeczeństwa spraw
mogę w tej ocenie za bardzo skupiać się na oby płytach z 2000, z nich pamiętam najwięcej, chociaż w przypadku grammatika powinno wystarczyć, bo o podróżach to pewnie spora część fanów nie wie że taki album powstał
ŚLIZGAWKA BEAT BATTLE #108 - Sampel
Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo - pożywieniem
>>> KINO ŚLIZGAWKOWE <<<
Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo - pożywieniem
>>> KINO ŚLIZGAWKOWE <<<
- marmolad_k2
- Posty: 6080
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Mnie z kolei żenuje robienie z siebie ULI CZ NI KÓW, bo to miasto Warszawa, a nie wieś gdzie dzieci głaszczą krówki.gonny_trebor pisze: ↑24 mar 2026, 14:52 strasznie dziecinnie zaczęło brzmieć ich robienie z siebie nor mal nych
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Jaki kurwa sokół najlepszy z obydwu ekip. Ash jest najlepszy a grammatik bez niego był kulawy potem. Jotuze im dalej w las, tym gorzej rapował antytalent, coprobo też nie był wybitny. Grammatik to jest klimat, to są emocje.
A wwo to są rapowe anthemy, to wręcz zjawisko i wywarli większy impas na ludzi i branżę. Serce mówi grammatik ale rozum powie wwo, klasyczek pełną gębą.
A wwo to są rapowe anthemy, to wręcz zjawisko i wywarli większy impas na ludzi i branżę. Serce mówi grammatik ale rozum powie wwo, klasyczek pełną gębą.
Popi.jaku
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
WWO, mimo, że Jędker to mnie zawsze wkurwiał.
- scam_sakawa
- Posty: 9508
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Starcie absolutnie na korzyść WWO: masa klasyków, teksty często znane na pamięć, hitowe "Damy radę", wpływ i gremium, do którego dotarli. Grammatik po prostu nagrał "Światła Miasta", które fajnie brzmią na vinylu po ponad 25 latach, ale bez podjazdu do Wojtka "Narratora" Sokoła i Jędkera.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
- SieKurwaNieInteresuj
- Posty: 169
- Rejestracja: 08 sty 2026, 17:31
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
wwo/grammatik traktuję jako pojedynek waco/noon, bo produkcji od innych nie mogę słuchać w przypadku tych zespołów. no więc dla mnie waco>noon, krótko
- igorzastyy
- Posty: 936
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Sokół samymi solowymi kawałkami jako WWO zjada zespół Grammatik
- gods bidness
- Posty: 4731
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Pojebana sprawa, ale póki co proporcje w głosowaniu są identyczne jak w OSTR vs Pezet.
Dla mnie też WWO, choć lubiłem Grammatik jak byłem mały. Jednak WWO większy potencjał komercyjny, lepszy Jędker, większa różnorodność, a do tego uliczny klimat, a nie filozoficzno-studencki. Czasami wręcz robotniczy za sprawą Jędkera i zwrotek takich jak ta:
A przydługa zwrotka Sokoła jest jak jakaś gitarowa solówka z zespole metalowym. Festiwal skilla, złowieszcze flow mimo, że w kawałku nie ma żadnej tragedii, a Waco rozłożył przed nimi jedwabny dywan. Diody na sprzęcie znów do rana, ja i moja kompania.
Grammatik nigdy nie było tak zamaszyste.
Dla mnie też WWO, choć lubiłem Grammatik jak byłem mały. Jednak WWO większy potencjał komercyjny, lepszy Jędker, większa różnorodność, a do tego uliczny klimat, a nie filozoficzno-studencki. Czasami wręcz robotniczy za sprawą Jędkera i zwrotek takich jak ta:
A przydługa zwrotka Sokoła jest jak jakaś gitarowa solówka z zespole metalowym. Festiwal skilla, złowieszcze flow mimo, że w kawałku nie ma żadnej tragedii, a Waco rozłożył przed nimi jedwabny dywan. Diody na sprzęcie znów do rana, ja i moja kompania.
Grammatik nigdy nie było tak zamaszyste.
-
WesolyJozek
- Posty: 421
- Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Zdecydowanie Grammatik, do dzisiaj ciary i pamiętam kapsle na podworku nas szczeniakow. Do dzisiaj wczuta maksymalna. Wwo to albo fajny storytelling albo pusta przewozka i pozerka Sokola
- kaczuholek
- Posty: 199
- Rejestracja: 04 wrz 2019, 19:22
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
bez kitu mam tak samo, w tym sensie że jedyne kawałki WWO co się dobrze zestarzały to te z bitami waco, no a grammatik to się cały niezbyt dobrze zestarzał. niektóre kawałki ze światła miasta jeszcze nawet słuchalne, ale nie widzę tego za jakąś (obecnie) epicką płytę jak w oczach niektorych.
wiadomo w vibe i rzeczywistości z roku 2000 pewnie brzmiało to zupełnie inaczej, ja słucham rapu od bardzo młodego wieku ale wtedy 2 lata miałem więc nie dane mi bylo. moim osobistym takim chill nostalgicznym faworytem z roku 2000 jest kawałek Deluks - "Żyć tym" z dojebanym samplem, beat z tamtego kawałka zjada na śniadanie te Noona z Grammatika imo...
też mój głos na wwo, za sokoła, beaty waco, dobrze porozkminiane kawałki. "Sen" najlepszy kawałek, dojebany beat dojebane flow narratora. sokół umie w chuj rapować, jak ktoś mówi że nie kupuje jego flow to się zastanawiam czy się po prostu nie uprzedził aż tak do niego przez bucowaty całokształt persony z nazwijmy to, incydentów pozarapowych.
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Pomijając fakt, że Sokół mnie teraz niesamowicie wkurwia i nie potrafię powiedzieć o nim teraz dobrego słowa, to sorry, ale oceniając ekipy w tamtym czasie i dorobek, to WWO wygrywa bezapelacyjnie. Grammatik to rap dla ciumcioków.
WWO wydało same klasyczne albumy, w których mają dobrych gości z różnych miejsc sceny, podane na świetnych jak na tamte czasy bitach. Stężenie klasyka w wersach wypierdala potencjometr. Sukces sprzedażowy, rozbujanie dużej wytwórni, kolaboracje z zagraniczniakami, masa koncertów, no ciężko tu polemizować. Przy tym ich albumy są bardzo różne klimatycznie od siebie, znaczy się, mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Pierwszy album jest mroczny w chuj, dobrze to opowiedział Robert na pierwszej stronie. Drugi wg mnie jest wypolerowany ale w tym dobrym stylu, czuć, że poziom się podniósł. Trzeci (pomijam trochę najmniej przeze mnie lubiany dysk Jędkera, choć i on ma momenty, skupiam się na tej części Sokoła) to już maksymalne pierdolnięcie i połączenie produkcji mainstreamowych, i tej znienawidzonej przez was Warszawy, ulicy i stylu, z jakim kojarzył się skład WWO.
Multum ciekawych obserwacji społeczeństwa tamtych lat. Jak na standardy tamtych czasów, to nienarzucające się moralizatorstwo szczątkowo w tekstach, świetny dobór gości, który różnorodnie wzbogacał tamte albumy. Naprawdę ciężko mi się dojebać do tamtych projektów. Wizerunek Sokoła jako narratora nie wziął się z dupy, tylko właśnie z tamtych albumów.
WWO wydało same klasyczne albumy, w których mają dobrych gości z różnych miejsc sceny, podane na świetnych jak na tamte czasy bitach. Stężenie klasyka w wersach wypierdala potencjometr. Sukces sprzedażowy, rozbujanie dużej wytwórni, kolaboracje z zagraniczniakami, masa koncertów, no ciężko tu polemizować. Przy tym ich albumy są bardzo różne klimatycznie od siebie, znaczy się, mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Pierwszy album jest mroczny w chuj, dobrze to opowiedział Robert na pierwszej stronie. Drugi wg mnie jest wypolerowany ale w tym dobrym stylu, czuć, że poziom się podniósł. Trzeci (pomijam trochę najmniej przeze mnie lubiany dysk Jędkera, choć i on ma momenty, skupiam się na tej części Sokoła) to już maksymalne pierdolnięcie i połączenie produkcji mainstreamowych, i tej znienawidzonej przez was Warszawy, ulicy i stylu, z jakim kojarzył się skład WWO.
Multum ciekawych obserwacji społeczeństwa tamtych lat. Jak na standardy tamtych czasów, to nienarzucające się moralizatorstwo szczątkowo w tekstach, świetny dobór gości, który różnorodnie wzbogacał tamte albumy. Naprawdę ciężko mi się dojebać do tamtych projektów. Wizerunek Sokoła jako narratora nie wziął się z dupy, tylko właśnie z tamtych albumów.
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Eldo ostro o Jędkerze. Z innych krzywych akcji to Eldo podniecał się tym po ile chodzą Światła Miasta na allegro przed reedycją i blokował dotłoczenie płyt bo czuł się dzięki temu jak Mick Jagger
Źródło: https://web.archive.org/web/20190425044 ... &start=180Wywiad z Eldo z Gru 2010 pisze:Noon ostatnio zaprzeczył plotkom, jakoby to on stał na przeszkodzie ku reedycji kultowych już „Świateł miasta”, stwierdził, że wręcz proponował Ci ową reedycję, którą nie wyraziłeś zainteresowania. To prawda? Dlaczego nie chcesz dać ponownie tej płyty ludziom?
Eldo: W zespole Grammatik nigdy nie byliśmy demokratyczni i zawsze, jeżeli ktoś się na coś nie zgadzał, to tego nie robiliśmy. Owszem, nie wyrażam zgody na reedycję „Świateł miasta”, nie chcę więcej o tej płycie rozmawiać. Ostatnio Andrzej Cała robił ze mną wywiad dotyczący dziesięciolecia tego albumu. Uważam, że jest to duch przeszłości, który wyłazi za mną z szafy i to niestety nie ja go wywołuję. Ta płyta powstała ponad 10 lat temu. Jeżeli ktoś nie ma oryginału, to w tym wypadku odsyłam na rapidshare.com. Mnie ta płyta zupełnie już nie obchodzi. Owszem, jestem z niej dumny, zrobiliśmy ją w pięknym okresie, zajebiście się nam przy niej pracowało. Teraz jest jednak 2010 rok i nie chcę już słyszeć o płycie, którą zrobiłem 10 lat temu. Nie życzę sobie tej reedycji. Wchodząc na allegro czuję się przez chwilę jak Mick Jagger kiedy widzę, że moja płyta kosztuje tam 1000 zł.
Płyta go już nie obchodziła, ale lubił sobie wejść na Allegro żeby zobaczyć po ile chodzi fizyk ŚM i podbić ego. Zachowanie podłe.
Z drugiej strony w WWO Sokół ruchał na hajs Waco i pewnie też Jędkera.
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Zestawienie WWO vs. Grammatik to jak pytać, kto jest lepszym raperem: Legendarny Afrojax czy Liroy.
Od Grammatika większy lepszy ripit walju ma WSP nawet.
Doceniam, ile wysiłku włożyli w te płyty, muzycznie się to dobrze broni, ale nie rapowo.
Męczące, nudne, monotonne.
Nie mógłbym tego słuchać w czasach, gdy się leciało z melanżem, zryłoby mi łeb.
Natomiast WWO absolutny klasyk, większość ich dorobku broni się do dziś.
Od Grammatika większy lepszy ripit walju ma WSP nawet.
Doceniam, ile wysiłku włożyli w te płyty, muzycznie się to dobrze broni, ale nie rapowo.
Męczące, nudne, monotonne.
Nie mógłbym tego słuchać w czasach, gdy się leciało z melanżem, zryłoby mi łeb.
Natomiast WWO absolutny klasyk, większość ich dorobku broni się do dziś.
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Tak to ująłeś jakby WSP to były kasztany, a to bardzo dobry ortalionowy rap.
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
- gods bidness
- Posty: 4731
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Starcie legend cz. 2 - Grammatik vs WWO
Przypominam że ep+ > światła miasta. Kto nie wierzy, niech se o niej temat odświeży.













