numer dobry ale imo troche zmarnowany potencjal przez planeta, mocno bezpiecznie nawinął a az sie prosi zeby się podarł na tym bicie z tym swoim głosem, brakuje ostrego wkurwionego krzyku. szczególnie w końcówce, no po prostu, czuje ze mozna by bylo jeszcze wiecej wyjąć wkurwu z tego numeru
bonson póki co wpierdolił ten numer i jest duża szansa że wpierdoli całą płytę
Ostatnio zmieniony 13 mar 2026, 20:50 przez mcr, łącznie zmieniany 2 razy.
mnie ten planet nigdy nie jaral, tyle co slyszalem to taki bonson z temu
zreszta ugulem na trackach bonsona w 90% goscie nie sa do niczego potrzebni, a niestety sporo zajebistych numerow ma nieco spaskudzone kiepskimi featami
Bonson zajebista zwrotka, ale jak wyżej - to mogłoby wylądować w CV jako kolejna gościnka dograna randomowi, średnio mi się to widzi jako wspólny album przy takiej przepaści
Gościu pchał muzykę jakościową, ten kawałek np. jest o Wenie (nie o tym raperze) no, ale to trzeba by się wsłuchać nie?
Zresztą ich wspólny projekt był zapowiedziany 12 lat temu a singlem był taki benger.
A 16 lat wcześniej, obydwaj kładli pierwsze zwroty i budowali swoje pomniki.
Ale anyway Planet słabo w tym numerze, ale w nim nie pasuje mi więcej, nie uważam, żeby bit był nośny. Nie będzie to mój ulubiony numer z płyty na pewno, czekam na kolejne.
spoko ale ten jego prime rozpoznawalności to był 15 lat temu, a aktualnie to wygląda jakby bonson zadzwonił do starego kolegi, który ma problemy i powiedział 'dawaj nagramy razem płytę na stepa i podzielimy się hajsem' żeby mu pomóc
byłem fanem ale to brzmi jak te nowe rzeczy od junesa
chociaż życzę sobie i wszystkim, którzy czekają aby był to najgorszy utwór z płyty
Refren świetny, zwrotki mogłyby być delikatnie (ale tak serio delikatnie) lepsze. Liczę, że projekt dowiezie, chociaż ja też jakoś nigdy się Planetem nie jarałem. No ale Bonson to jest topka. Kiedyś sobie nawet rozkminiałem czy to nie jest najlepszy raper w Polsce pod takim kątem stricte 'rapowym', w sensie właśnie naturalności składania linijek, delivery, rymów, schematów. Ogólnie - czekanko na więcej.
siłą Planeta jest świetny głos. Nigdy nie był jakimś demonem na majku, ale w połączeniu z niezłymi tekstami potrafił złapać.
Dlatego żałuję, że za bardzo bezpiecznie tu nawinął.
Eljot props, bardzo charakterystyczny producent
A, i Stepy mają martwy kanał na YT w chuj, skoro prolog na kanale Bonsona ma niewiele mniej. Mogli to wrzucić u Bonsa albo się dogadać z jakimś większym twórcą, bo nie zasługuje to na 20k po 24h.
Na dwoje babka wróżyła.
W 2014 planet na pewno lepiej rapował i miał po prostu lepsze delivery, ale za to Bonson zrobił duży progres przez te 12 lat i jest w takiej formie, że się odnajdzie na każdym bicie.
Taki Bonsonowy Planetowy klimat, dla mnie jest ok, ale ja lubię smuty.
Potrójne takie, że samo się rapuje
Czekam na mówią że mam problem 2, ale tam dopiero Planet może nie dojechać.
kurwa slonce wychodzi, przygrzewa, czlowiek w letnie ciuchy powoli wskakuje i czuje zapach wiosny a oni płaczą i puszczaja takie smęty. Wrzesien byl na to. teraz raz przesluchalem i mi sie nie chce odpalac drugi raz