Jako fan wersji US na samym starcie skreśliłem polską wersję i widząc pierwsze odcinki odpuściłem, bo czułem cringe w złym tego słowa znaczeniu i chyba niepotrzebnie porównywałem wciąż do biura z Michaelem Scottem.
Pierwszy sezon wersji US też był słaby i zacząłem sobie oglądac Biuro PL od 2 sezonu i kurcze jest to jednak spoko jeśli nie porównywać i nie przekładać tego 1:1 do amerykańskiego biura, wiele razy parsknąłem śmiechem, lecę 3 sezon i jestem ciekaw kolejnych.
Przeglądam pierwsze strony tego tematu i widzę, że większość miała na początku podobne odczucia
Połowa 5 sezonu i bawię się przednio. Wiele razy wyjebałem z beki na głos albo cofałem jakąś scenę.
Odcinek o znalezionej fifce i Darek cytujący Moleste
Nawet Michał nie jest już tak wkurwiajacy jak w pierwszych sezonach, a obecnie najlepiej poprowadzona postać to Patrycja, ekstra dupeczka
Myślicie, że The Office PL mogłoby zyskać i jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła gdyby w jakimś 7 sezonie zrobili to samo co wersja US i pożegnali się z Michałem?
Dokładnie, ciumciok hejtował nawet 13 posterunek bo ojej obrażają tam kobiety. Jim Halpert to była chodząc charyzma w porównaniu do naszego odpowiednika
piąty sezon jest dobry, po trzech odcinkach myślałem że będzie średni ale myliłem się
postać seby dalej nie zawodzi (patrycji również). Michał jest jeszcze bardziej krindżowy i np przy scenie w kawiarni z typ i typiarka musiałem przewijać, ale to na plus w sumie. Scena jak pierdzi na scenie
Też polubiłem Michała, z sezonu na sezon coraz lepszy. Warto skupić się nie tyle na jego kwestiach co całej mimice, poruszaniu się, bawi mnie ta postać