Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Pięć pierwszych numerów Aviego napisał ghostwriter
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Osobiście wydaje mi się, że ma to związek z wyjściem na salony powyżej pewnego poziomu popularności i stykanie się z "elitami", które robią hajs taki, że te majątki raperów to są grosze. W takim 2018 Quebo razem z Tede grali na 30. urodzinach Lewandowskiego. Quebo nadal nosił kolorowe włosy i ubierał się bardzo rapersko. Wyobrażam sobie, że na tej imprezie poza innymi piłkarzami byli też jacyś zaprzyjaźnieni lekarze, deweloperzy, przedsiębiorcy, finansiści, szare eminencje świata polityki i biznesu, dzieci dawnych SBeków, które są ustawione dzięki transformacji ustrojowej i inni poważni ludzie, którzy nie muszą robić z siebie klauna żeby zarabiać hajs. Wiadomo alkohol się leje, jakieś rozmowy przy bufecie w stylu "Kubuś, ale z tymi zielonymi włosami to trochę przesada, weź ty się ubierz porządnie, załóż jakiś biznes i wyglądaj przy tym jak człowiek". Raz, drugi, trzeci pójdą na taki bankiet, nasłuchają się różnych uwag, dobrych rad czy porównań do piosenkarek pop, które mają całe sztaby ludzi a one tylko świecą ryjem i śpiewają i potem po powrocie do domu mają refleksję, że w sumie rap (jak fajny by nie był, uważam go za świetny gatunek muzyczny), to jednak jest nieco muzyka dla debili i plebejskie zajęcie, które może robić w zasadzie każdy z minimalnym poczuciem rytmu i umiejętnością pisania i czytania. To jednak nie jest pop, gdzie żeby zostać piosenkarzem lub piosenkarką to musisz mieć rodziców z układami w branży, albo grubym portfelem żeby kupili ci kontrakt na płytę w wytwórni. Raperów jest od groma, jak chcesz coś osiągnąć to musisz robić wszystko sam, trzeba się wybijać z jakiegoś podziemia, walczyć z łatką przypiętą gatunkowi przez innych kiepskich raperów, wiecznie bluzgasz i gibiesz się jak idiota na klipie. I potem jeszcze się z tego tłumaczysz ludziom z elitarnych środowisk, do których aspirujesz a które kompletnie nie rozumieją tego świata i jest to dla nich dziwne.metusfori pisze: ↑23 lut 2026, 22:49 Nie wiem czy niepopularne, czy nie, ale nigdy nie widziałem aby ktoś to wyartykułował:
Mam wrażenie, że znaczna część raperów ma ogromny kompleks związany z tym, że robią rap. Robią jakieś skoki w boki, byle tylko nie przejść do historii tylko i wyłącznie jako "raper". Avi z tym jego pierdoleniem jak to nie jest artystą i że recytuje; Quebonafide z tym wszystkim co próbuje od ok. 2020; nie znam Mesa na tyle, by stwierdzić, czy on się zalicza, czy nie, ale też mi do głowy podczas wpisania wpadł; Tymek z tym całym "seven phoenix".
Nie wiem, czy to nie jest związane z jakimś przekonaniem, że rap to muzyka prosta (swoją drogą: czy to z tego się bierze fenomen "rapujących youtuberów"?) i z ambicją wyjścia "ponad to", udowodnienia, że jest się pełnoprawnym "artystą", który może robić również te cięższe rzeczy. I żeby nie było - nie chodzi mi tutaj o wszystkie "skoki w bok" raperów, tylko raczej takie, po których widać, że już raperowi się nie chce wykonywać zawodu "raper".
I wtedy zaczynają się wygibasy ze struganiem artysty, jakieś własne biznesy, ubieranie garniaka częściej niż baggy, niektórzy usuwają tatuaże, wizerunek łagodnieje i gdzieś tam przygasa duma z bycia raperem, bycia prawdziwym i reprezentowania swojego miasta, dzielnicy czy osiedla. Oczywiście nie każdego to dotyka, bo są raperzy, którzy nie lubią tego środowiska i trzymają się z daleka lub celowo wchodzą w nie ale się nie zmieniają, ale zmiany widać u każdego kto już tam jest lub chce być i zależy mu na tym żeby tam pozostać. Nawet Tede, który potem wielokrotnie odżegnywał się od tego świata celebryckiego na swoich płytach dostał się pod jego wpływ. W czasach kiedy był właściwie pierwszym raperem na salonach jak związał się z Rosati to zapuścił fryz z przedziałkiem, nosił jakieś koszule i w miarę schludne rzeczy i zostało to po ich rozstaniu nawet, a najbardziej raperską częścią ubioru był fullcap. Gdzie wcześniej woził się z bandanami Gib Gibon Składu, baggy jeansami, chodził z łysą glacą i niespecjalnie zwracał uwagę na to jak jest postrzegany. Dopiero jak skończył pierwszą karierę w TV po wydaniu Elliminati to zaczął ponownie ubierać się jak pełnokrwisty raper.
-
nescafeklasyg
- Posty: 456
- Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Mordo ale pierdolenie.Taki wojewódzki to jest symbol polskiego salonu i bohemy i popatrz jak on się ubiera.W biznesie ogólnie jest w chuj freaków i nie wierzę, że wizerunek quebo na kimkolwiek robi takie wrażenie.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Pov: zapadłeś w śpiączkę w 2015 roku, budzisz się w 2026 i kompletnie nie ogarniasz rzeczywistości wokółSionek pisze: ↑07 mar 2026, 15:58 To jednak nie jest pop, gdzie żeby zostać piosenkarzem lub piosenkarką to musisz mieć rodziców z układami w branży, albo grubym portfelem żeby kupili ci kontrakt na płytę w wytwórni. Raperów jest od groma, jak chcesz coś osiągnąć to musisz robić wszystko sam, trzeba się wybijać z jakiegoś podziemia, walczyć z łatką przypiętą gatunkowi przez innych kiepskich raperów, wiecznie bluzgasz i gibiesz się jak idiota na klipie.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Nwm czy to tu kontrowersyjne i czy było czy nie bylo ale:
To dobrze, że Smarki nie nagrywał więcej i nigdy nie wszedł do meja.
Mamy dzięki temu epic rapera podziemnego i poczucie niedosytu które zawsze jest lepsze niż przeżarcie.
Słuchając jego tekstow jest duża szansa, że po prostu nie miał weny na nowe projekty. Z czasem zrównałby do jakiejś swojej stałej, powtarzalnej formy, tak samo jak rzesza mainstreamowych raperów którzy wydali dużo projektów przez te 20 lat jak Tede, Pezet, DGE etc. A w najgorszym wypadku poszedłby na kompromis pod wytwórnie, szczególnie że długi okres jego niedoszłej kariery w meju przypadłby na czas zanim pojawił się realny hajs. A tak ma coś
co nie leżało obok kompromisu
To dobrze, że Smarki nie nagrywał więcej i nigdy nie wszedł do meja.
Mamy dzięki temu epic rapera podziemnego i poczucie niedosytu które zawsze jest lepsze niż przeżarcie.
Słuchając jego tekstow jest duża szansa, że po prostu nie miał weny na nowe projekty. Z czasem zrównałby do jakiejś swojej stałej, powtarzalnej formy, tak samo jak rzesza mainstreamowych raperów którzy wydali dużo projektów przez te 20 lat jak Tede, Pezet, DGE etc. A w najgorszym wypadku poszedłby na kompromis pod wytwórnie, szczególnie że długi okres jego niedoszłej kariery w meju przypadłby na czas zanim pojawił się realny hajs. A tak ma coś
co nie leżało obok kompromisu
- scam_sakawa
- Posty: 9508
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Smarki Smark nagrał po prostu dobrą EPkę i to tyle, żadna klasyka. Jaranie się tymi samymi siedmioma kawałkami po 21 latach od premiery to ostry syndrom zamkniętej głowy.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
no albo dowód na to, że płyta jest klasykiemscam_sakawa pisze: ↑09 mar 2026, 16:44 Jaranie się tymi samymi siedmioma kawałkami po 21 latach od premiery to ostry syndrom zamkniętej głowy.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
no właśnie miałem pisać, że nie ma lepszej definicji płyty klasyfikowanej jako klasyk 
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Bardzo ładnie napisane panie KoolSido. O to właśnie w tym chodzi.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
To bardziej kontrowersyjna opinia, zostane przy swojej. J/w, imo wlasnie dobrze ze nagrał mało materiałuscam_sakawa pisze: ↑09 mar 2026, 16:44 Smarki Smark nagrał po prostu dobrą EPkę i to tyle, żadna klasyka. Jaranie się tymi samymi siedmioma kawałkami po 21 latach od premiery to ostry syndrom zamkniętej głowy.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Jeśli płyta po dwudziestu latach jest powodem dyskusji, to czy sie podoba czy nie, jest klasykiem xd
cztery żubry i dwie kurwy
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Tak i chwała mu za tę cierpliwość, bo tacy raperzy są o jeden numer wypuszczony z klipem po latach, o jeden featuring u jakiegoś Pezeta i tak dalej od samodzielnego przekłucia balonika z wyobrażeniami słuchaczy, aurą tajemnicy i "co gdyby?".
Idealny moment na odejście, każde kolejne #hot16challenge czy inna reedycja z featami Otsochodzi zrobiłyby z niego w oczach truskuli zwykłego śmiertelnika.
Ja sam trzymam kciuki, żeby Wankzowi nie zachciało się wypuszczać nic ponad tę covidową zwrotkę, bo chciałbym zapamiętać go jako zjaranego dwudziestoparolatka ze stref.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Wydaje mi się że byłoby trochę jak z powrotem Reno czy zkibwoya. Ludzie oczekują sami niewiedza czego i potem dużo osób zawiedzionych (bo znowu to samo albo to już nie ten samo).
Ja zarówno Reno 50/50 jak i Psiakrew uwielbiam i uważam, że to kozackie płyty, ale wiem że nie każdemu będą pasować i nie robią tam tego co jest trendy, więc szansa na duży komercyjny sukces jest mała. Czas też nie pomaga - rapu słuchają głównie młodzi, a w tym samym czasie tacy raperzy jak Reno smaki jobix dobijają 40 i rapują w inny sposób o innych rzeczach. Mam wrażenie że te powroty po latach to trzeba robić dla własnej satysfakcji i we własnym stylu, a jak siadzie to tylko lepiej (np Biak).
Ja zarówno Reno 50/50 jak i Psiakrew uwielbiam i uważam, że to kozackie płyty, ale wiem że nie każdemu będą pasować i nie robią tam tego co jest trendy, więc szansa na duży komercyjny sukces jest mała. Czas też nie pomaga - rapu słuchają głównie młodzi, a w tym samym czasie tacy raperzy jak Reno smaki jobix dobijają 40 i rapują w inny sposób o innych rzeczach. Mam wrażenie że te powroty po latach to trzeba robić dla własnej satysfakcji i we własnym stylu, a jak siadzie to tylko lepiej (np Biak).
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
to gówno było taką tragiczną kupą bezjajecznego pokracznego szmelcu że jak dla mnie to się nawet nie odbyło. on tam nic nie nagrał po latach, po prostu przeczytał jakąś rymowankę. tak to widzę.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Mam nadzieję że piszesz o hot16challenge, a nie o strefach...

B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Dlaczego więc dużo osób tutaj hejtuje Skandal Molesty negując to jako klasyk polskiego rapu. Dokładnie ta sama definicja. Oczywiście, że Skandal ma wiele mankamentów, chujowych, kwadratowych rymów, gdzie w tym samym czasie lub nawet wcześniej wychodziły płyty o wiele lepsze technicznie i produkcyjnie. Ale o Skandalu wciąż się wspomina, setki followupow przez te wszystkie lata, nawet w polskim The Office w dwóch odcinkach były wspomniane wersy z tej płyty xdCzak pisze: ↑09 mar 2026, 18:12no albo dowód na to, że płyta jest klasykiemscam_sakawa pisze: ↑09 mar 2026, 16:44 Jaranie się tymi samymi siedmioma kawałkami po 21 latach od premiery to ostry syndrom zamkniętej głowy.
Więc tak Skandal też jest klasykiem mimo, że nie jest to najlepsza płyta w historii polskiego rapu.
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
A ktoś serio neguje?
Ja kojarzę tylko dalszą część, tj. opinie (trafne IMO), że fatalnie się tego słucha w 2026 w porównaniu do wielu projektów z tamtej epoki i gdyby nie stężenie cutowanych klasyków, to mamy do czynienia z typową płytą paru chłopa zebrało się w mieszkaniu jednego z nich i rapowali czasowniki, joł joł.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Nie chce mi się teraz szukać, ale na pewno widziałem tu głosy, że jaki to klasyk, zwykłe dukanie, zero flow, a przebiło się to tlyko dlatego że byli z Warszawy, bo przecież Kaliber już parę lat wcześniej rozpierdalał
- oKulTywowany
- Posty: 2731
- Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Bo w obliczu raperów z całej polski brzmieli jak gówno 
This page is no longer available.










