Zgoda, że single mają zachęcić do zakupu płyty, ale jeśli single są najlepsze, to po co mam sprawdzać cały album? To znaczy, pomijając scenariusz, w którym jestem fanem, ale wtedy i tak bym sprawdził. Jak mnie single zachęcą, to sprawdzam, z nadzieją, że będzie na albumie coś jeszcze.
Myślę, że fajnie by było zostawić coś jednak, choćby "w prezencie" dla fanów, którzy ten album kupią.
Inna sprawa, że ludzie tak często mają, że to co pierwsze usłyszą, to im się bardziej podoba, a jak jeszcze ma teledysk do tego, to już w ogóle.











