[beef] Tede vs Peja

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Kto wygrał beef?

Tede
71
44%
Peja
89
56%
 
Liczba głosów: 160

Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 941
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: igorzastyy »

SWN pisze: 06 mar 2026, 12:41 Nie wiem na ile ktoś traktował wtedy zwrot skończenie kariery dosłownie, w sensie liczył że oponent wygłosi oświadczenie, że kończy karierę i już nigdy więcej nic nie nagra. Ja osobiście traktowałem i traktuje z dużo większym marginesem, tzn. zgnojenie do poziomu w którym jak wspomniałem wyżej większość znajomych zaczyna kalkulować czy warto w ogóle przedstawiać się jako twój znajomy, zepchnięcie na boczne tory popularności, zarobków i dyskografii na KILKA LAT to był i jest ewenement na skalę PLHH
Być może jako, że w tamtym okresie byłem bardzo dużym fanem Tedego przemawia przeze mnie ostry krytycyzm co do Rycha i mój mózg podświadomie wysyła sygnał szydzący z niego, że mu się to nie udało i mogłem katować Elliminati i Kurta. Chociaż tak jak podkreślałem wcześniej, te krążki, a szczególnie ten pierwszy to dzieło infamii po beefie, więc w sumie można Peji delikatnie podziękować
Awatar użytkownika
jajca
Posty: 13769
Rejestracja: 10 maja 2019, 10:47

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: jajca »

Przeciez tede sam mowil ze rozważał rzucenie rapu i mial nawet wstępnie nagraną robotę DTKJa na statkach wycieczkowych
saturn pisze: 11 lis 2025, 21:56 jądra muszą być wyczyszczone z nasienia
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3588
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

No nawet Wini o tym nawija w dissie:

"Beef z Ryśkem cię zmienił, coś w tobie pękło
Nie doceniłeś potęgi fanbase'u
I już miałeś wsiadać na parowy statek
I grać do kotleta starym niemrom"
Awatar użytkownika
Karleone
Posty: 735
Rejestracja: 31 sie 2025, 22:32

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Karleone »

Haczapurjan pisze: 06 mar 2026, 12:34
Karleone pisze: 06 mar 2026, 11:46 Te koszuleczki to chyba były sporo wcześniej, koło beefu z płomieniem bardziej
Najwcześniejsza wzmianka jaką znalazłem w necie to artykuł z Glamrapu z 2011 roku i tak też mi się kojarzy, że to było wypuszczane około 2009, ale głowy sobie za to ujebać nie dam. Po prostu Tede w czasach beefu z Płomieniem jeszcze nie szedł w "samobiczowanie" czy "autoironię", bo czuł się mocny. Dopiero przy beefie z Peją wjeżdża pseudodystansik.

https://glamrap.pl/je-ac-tedego-i-cala- ... -kupienia/
mordo nawet pod tym linkiem co wysłałeś jest napisane, że pierwotnie te koszulki zostaly wypuszczone w 2008.
a pamiętam to bo byłem wtedy jeszcze gimbusem, a nie w LO, więc to musialo byc przed 2009 XD
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3588
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

Karleone pisze: 06 mar 2026, 13:10 mordo nawet pod tym linkiem co wysłałeś jest napisane, że pierwotnie te koszulki zostaly wypuszczone w 2008.
a pamiętam to bo byłem wtedy jeszcze gimbusem, a nie w LO, więc to musialo byc przed 2009 XD
Ja pierdolę, nie doczytałem tego xDD. Zwracam honor
dispe
Posty: 52
Rejestracja: 30 maja 2019, 13:14

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: dispe »

Jasek pisze: 06 mar 2026, 12:48 Jak kurwa Tede nie odczuł teog beefu i infamii, wystarczy se przypomnieć odbiór słuchania Tedasa w miejscu publicznym, przypal jak skurwysyn to był w 2010 roku i osiedlowy ostracyzm.

Zresztą sam Tedas tyle lat o tej infamii pierdolil z udawanym luzem, a nagle po latach się okazuje, że to nic takiego, a jak zapierdalal w końcu do Poznania, to miał podnietę, jakby kamienie nerkowe w końcu wyszczał
Ja nie mówię, że w ogóle Tede nie odczuł beefu, wiadomo że odczuł ale wydaje mi się generalnie trochę na wyrost pisanie o jakimś zatrzymaniu kariery skoro dwa lata później wrócił do łask i do dzisiaj sobie raczej dobrze radzi.
Awatar użytkownika
Karleone
Posty: 735
Rejestracja: 31 sie 2025, 22:32

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Karleone »

SWN pisze: 06 mar 2026, 12:41
Nie wiem na ile ktoś traktował wtedy zwrot skończenie kariery dosłownie, w sensie liczył że oponent wygłosi oświadczenie, że kończy karierę i już nigdy więcej nic nie nagra. Ja osobiście traktowałem i traktuje z dużo większym marginesem, tzn. zgnojenie do poziomu w którym jak wspomniałem wyżej większość znajomych zaczyna kalkulować czy warto w ogóle przedstawiać się jako twój znajomy, zepchnięcie na boczne tory popularności, zarobków i dyskografii na KILKA LAT to był i jest ewenement na skalę PLHH.
dokładnie

to jest ogólnie coś co mogę przyznac dopiero traz bo w latach 2009-2012 katowałem najbardziej tedego, kupowałem wszystkie plyty, czasem koszulki, koncerty, nie wiedziałem, że trwa jakaś kurwa infamia, osiedlowy zakaz, przeszło to obok mnie, nie dawalem jebania o wyświetlenia a na blokowiskach się nie pojawialem.

później jak zacząl pierdolić o jakimś odkuciu w każdym singlu to sie wkurwilem i przestalem sluchać i dopiero po noji dowiedziałem się że pare lat temu tede był w peaku popularności XD no kurwa szok XD

raz sie zdziwiłem tylko jak na jakimś afterze koło 2015 jakaś lesba niesłuchająca rapu puściła brodagacio, ale uznałem to za jakieś nieporozumienie

a skoro tede chciał rzucić rap, miał malo hajsu, malo featow, koncertow, szacunku, no to rysiek mu kurwa zaszkodził i brawo kurwa, o to chodzi w beefach, a tede brawo za odkucie
Ostatnio zmieniony 06 mar 2026, 13:19 przez Karleone, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3588
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

No ale to znowu zawracamy do tego czy oceniamy ten beef li tylko w kategoriach muzycznych czy bierzemy też pod uwagę inne aspekty typu backlash ze strony środowiska czy słuchaczy hip-hopu. Mi najbliżej do opinii Winiego:

Ostatnio zmieniony 06 mar 2026, 13:19 przez Haczapurjan, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Krew
Posty: 1871
Rejestracja: 10 maja 2019, 9:49

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Krew »

Zakrzywianie rzeczywistości nic nie da, lata 2010- 2012 to był okres jebania Tedego wszędzie ( poza forami hiphopowymi), zreszta zobaczmy dyskografie w tym czasie
1. FuckTede/glamrap- pseudodystans, wyjebane w hejt, zaproszenie śmietanki sceny Warszawskiej ( ciekawe ile odmowilo dogrania się).
2. Notes3d- kompletny marazm, wyczerpanie psychiczne, juz zaczete jebanie po hejterach
3. Prawfdepowiedziafszy- wylew życiowych żali Tedego, nawet w tym singlach o dziewczynach, Numer wspomina pierwsze miłostki z sentymentem, a wieprz bluzga od szmat i kurew. Na sam koniec ten wysryw Tedego o nienawiśći w HipHopie, kompletny upadek silnego psychicznie wojowniczego MC, majacego w dupie co o nim sie mówi.
4.Mefistotedes/odkupienie- pierwsze próby wyjscia z Infamii, ale dalej bieda.

2013-SirMich mu zrobił bit do NieBanglasz, ratując mu kariere.


Nie no wcale Peja nie odbil mu sie na psychice
Awatar użytkownika
burundi
Posty: 54
Rejestracja: 11 sie 2025, 11:09

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: burundi »

Przecież kariera TDFa wtedy sama z siebie się wygaszała. Typ nie nagrywał nic dobrego, nie wychodował sobie tak gigantycznej farmy ślepych, zapatrzonych w niego debili jak Peja czy Ostry, więc naturalne, że jak wydawał kijowe albumy to nikt tego nie kupował. Wreszcie się postarał, wstrzelił się w bingo z Elliminati to powrócił do gry, ale przecież równie dobrze mógł wydać kolejny kijowy album i grać do kotleta starym niemrom. Tylko nie kumam jaka w tym zasługa Rycha. Przecież ludzie, którzy byli za Peją w beefie i tak w życiu by nie poszli na koncert Tedego (chyba, że żeby pokazać faka) a tym bardziej kupili jego płytę. Btw w przeważającej większości ci ludzie byli patologiczną patusiarnią bez szkoły lub tą częścią poniżej przeciętnego IQ w gimbazie. Także koloryt tej "potęgi fanbejsu" był naprawdę niesamowity :lol: Podsumowując, gdzie tu niby rola Rycha, ktoś wyjaśni, bo widzę, że to bardzo popularna opinia na ślizgawkowych rejonach?
dispe
Posty: 52
Rejestracja: 30 maja 2019, 13:14

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: dispe »

SWN pisze: 06 mar 2026, 12:41
dispe pisze: 06 mar 2026, 11:54 Fakty są takie, że Tede nadal nagrywał płyty, nadal grał koncerty (tylko mniej)
No nagrywał, tylko szczytowym rapowym featuringiem, na który mógł sobie wtedy pozwolić Tede był jakiś Diox, większość mainstreamu przyglądała mu się z dala, kalkulując czy opłaca się jeszcze pokazywać w jego towarzystwie - wtedy nie opłacało się w chuj. Zresztą no w ogóle fakt, że Tede nagle "zniżył się" no poziomu wydawania projektów z Dioxami i Szynami (swoją drogą bardzo fajny projekt) był według mnie nieprzypadkowy.
Po pierwsze Tede nigdy nie przepadał za zapraszaniem gości na swoje solówki, na NOTE2 przykładowo ani jednego featu :)

To właśnie beef sprawił, że Tede chciał pokazać, że wcale się na niego środowisko nie wypięło i na Fuck Tede miał na featach Pezeta(!) całą Molestę, Wdowę i Eldo.

Jeszcze raz powtórzę, beef się na nim trochę odbił ale chyba wyolbrzymiacie te całą infamię.
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4731
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: gods bidness »

Haczapurjan pisze: 04 mar 2026, 20:54 Szanuję, mogę się tylko pod tym podpisać obiema ręcami.

"Chcesz to wpadaj, wiesz, że będę cię zjadał,
dawaj pętlę, ja z tobą chętnie pogadam"
To też niezły dowcip, że Tede bojąc się beefu na ulicy, chciał zrobić z tego hip hopowe zawody na rap, na kawałki, a jak się okazało, że Peja coś tam jednak umiał sklecić, parę hitów nagrać, potem mixtape, to Tede się obraził i "nie słuchałem".

Obrazek
Awatar użytkownika
Krew
Posty: 1871
Rejestracja: 10 maja 2019, 9:49

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Krew »

burundi pisze: 06 mar 2026, 13:23 Przecież ludzie, którzy byli za Peją w beefie i tak w życiu by nie poszli na koncert Tedego (chyba, że żeby pokazać faka) a tym bardziej kupili jego płytę. Btw w przeważającej większości ci ludzie byli patologiczną patusiarnią bez szkoły lub tą częścią poniżej przeciętnego IQ w gimbazie.
To jest nieprawda, bardzo duzo "bananowców" było za Ryszardem
Awatar użytkownika
Karleone
Posty: 735
Rejestracja: 31 sie 2025, 22:32

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Karleone »

to wszystko wychodzi u niego w glosie

juz od 2004 byl jebany przez sluchaczy pl rapu za komercje, featy z popem i programy w tv i robil sie zgorzknialy, stad pewnie ta modulacja glosu na notesie, esende i sciezce, pozniej wpierdol od peji pomimo dobrej formy hiphopowej, dobrych dissow i "powrotu" na note2 (ponowna mobilizacja, wkurwienie, bardziej naturalny glos), przez co jego glos na fuck tede to ujemny testosteron i dramat, pozniej na eliminatti juz jest nowa stylowa ale glos jeszcze w pelni nieodbudowany, dalej troche skrzecacy, slychac jeszcze troche lęku, dopiero od kurta slychac charyzme w glosie
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8421
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Burak »

Infamia została strasznie rozdmuchana przez samego Tedego, to on tak o tym pierdolił ciągle że faktycznie wszyscy się od niego odwrócili, a podejrzewam że sprzedażowo jeżeli była jakaś obniżka w sprzedaży to głównie przez to że nagrywał gorsze albumy, a nie przez to że charli p dał ZAKAZ kupowania płyt Jacka G
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
dispe
Posty: 52
Rejestracja: 30 maja 2019, 13:14

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: dispe »

Krew pisze: 06 mar 2026, 13:19 Zakrzywianie rzeczywistości nic nie da, lata 2010- 2012 to był okres jebania Tedego wszędzie ( poza forami hiphopowymi)
Wiesz, gimnazja w Poznaniu to jeszcze nie jest "wszędzie" ;)
Awatar użytkownika
burundi
Posty: 54
Rejestracja: 11 sie 2025, 11:09

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: burundi »

gods bidness pisze: 06 mar 2026, 13:25
Haczapurjan pisze: 04 mar 2026, 20:54 Szanuję, mogę się tylko pod tym podpisać obiema ręcami.

"Chcesz to wpadaj, wiesz, że będę cię zjadał,
dawaj pętlę, ja z tobą chętnie pogadam"
To też niezły dowcip, że Tede bojąc się beefu na ulicy, chciał zrobić z tego hip hopowe zawody na rap, na kawałki, a jak się okazało, że Peja coś tam jednak umiał sklecić, parę hitów nagrać, potem mixtape, to Tede się obraził i "nie słuchałem".
Przecież w tej konkretnej linii chodziło o wjechanie na freestyle. Czy Peja zaprosił potem Tedego na freestyle battle niczym Pogromcy Zamułów? No chyba nie, bo wiedział, że go wieprz wpierdoli. Także nie manipuluj pan jak tefałen czy republika jakaś. Nie chodziło o kawałki, mikstejpy tylko freestyle. Te linijki to było odniesienie (i słuszne) do "mistrza freestyle’u" Rysia napierdalajacego na koncercie jakiś pijacki biedafristajl, co to lepsze rymy ówczesny gimbus z ziomkami "w krzokach" po 2 specjalach by skleił.
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8421
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Burak »

Jest boom bap
Nie ma boom bap
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4731
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: gods bidness »

Beka jak wy tu tego Tedego bronicie, jak własnego ojca, pokroić by się dali za chłopa, co ich na oczy nie widział. :lol:
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8421
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Burak »

Napisał typ który mu laurkę na forum stworzył w postaci tier listy ❤️
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
ODPOWIEDZ