[beef] Tede vs Peja

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów z naszej rodzimej sceny.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Kto wygrał beef?

Tede
71
44%
Peja
89
56%
 
Liczba głosów: 160

Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4731
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: gods bidness »

Za zachowanie podłe karą mela na mordę.
dispe
Posty: 52
Rejestracja: 30 maja 2019, 13:14

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: dispe »

gods bidness pisze: 05 mar 2026, 11:31 Jako że jest słowo przeciw słowu, to dla równowagi powiem, że w pełni wierzę Rysiowi, że takiego zielonego uzbieranego gluta Tedemu na ryj wypłacił, po siarczystym odcharknięciu. A wszystko przez to, że Tede bał się wejść do bramy, tylko ustawił w miejscu publicznym pod kamerami, wiedząc że na Pei jakieś zawiasy i widmo odsiadki wiszą.
Ty byłeś kiedyś pod Atlanticiem? to jest centrum miasta, setki ludzi, dziesiątki kamer, nie wiem gdzie tam niby jest jakaś brama, w której miałoby odbyć się to starcie? Zobacz se w mapach google. Jak nie chcesz przypału z solówką, to się nie umawiasz w centrum miasta na najbardziej ruchliwej ulicy. Kolejna wymówka penera osranego po rajtach. Najlepsze jest to, że Tede nie musiał przychodzić na to solo, nikt by nie miał do niego pretensji, ale przyszedł i co? odpowiedzcie sobie sami.
Awatar użytkownika
Karleone
Posty: 735
Rejestracja: 31 sie 2025, 22:32

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Karleone »

Haczapurjan pisze: 05 mar 2026, 20:51
No 2009 rok to jest ta cezura czasowa, gdzie Tede akceptuje nowy status quo, że jest postrzegany jako lamus, wjeżdża pseudodystansik, jakieś koszuleczki typu „Jebać Tedego i całą ekipę jego”, nazwa płyty „FuckTede” itp.
Te koszuleczki to chyba były sporo wcześniej, koło beefu z płomieniem bardziej
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 939
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: igorzastyy »

Peja jako były judoka mógł spektakularnie wywrócić Tedego na ziemię, nawet bić go nie musiał. Być może z tylu głowy miał sytuację z koncertu w Szczecinie, gdy Jacula miał rzekomo poradzić sobie z oponentem, albo z Kołobrzegu, gdy TDF popisał się spektakularnymi unikami i obsrał galoty zawijając się spod kina Atlantic.
dispe
Posty: 52
Rejestracja: 30 maja 2019, 13:14

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: dispe »

Duserooo pisze: 06 mar 2026, 3:16 ... z ogólnym wstrzymaniem kariery tedego na parę lat to nie wiem jak ktoś może twierdzić że grubas wygrał beef. Muzycznie to wiadomo, jeden lubi to drugi tamto ale nie możemy być ślepi na fakty.
A na czym polegało to mityczne wstrzymanie kariery? Na tym że nie grał kilka lat w Poznaniu? czy coś jeszcze? serio pytam. Fakty są takie, że Tede nadal nagrywał płyty, nadal grał koncerty (tylko mniej) i bodajże 2 czy 3 lata później wypuścił albumy, którymi trafił do nowej grupy słuchaczy i ładnie się odbił (Elliminati, Vanillahajs).

Ciekawe też, że według Ciebie Tede miał śmieszną przewózkę, do której nie mogłeś się przekonać, za to Peja napompowany sterydami, nasmarowany oliwką, z jakimiś łbami napinającymi się w kominiarkach w ramach obstawy był dla ciebie akceptowalny :)

Dodano po 2 minutach 37 sekundach:
igorzastyy pisze: 06 mar 2026, 11:50 Peja jako były judoka mógł spektakularnie wywrócić Tedego na ziemię, nawet bić go nie musiał. Być może z tylu głowy miał sytuację z koncertu w Szczecinie, gdy Jacula miał rzekomo poradzić sobie z oponentem, albo z Kołobrzegu, gdy TDF popisał się spektakularnymi unikami i obsrał galoty zawijając się spod kina Atlantic.
Pamiętam jak ten wielki judoka nawijał na jakiejś płycie po beefie, że jak spotka Tedego to z mordy mu zrobi sorbet a ostatecznie to z własnej gęby zrobił dupę.
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 939
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: igorzastyy »

Natarł się oliwką na klipie i było w dechę, lecz to ich DJ nie jego, całował się z facetem
Awatar użytkownika
fromage
Zbanowany
Posty: 4456
Rejestracja: 07 gru 2020, 20:01

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: fromage »

Tede wygrał i chuj, kto na chwilę obecną jest bardziej obrotny oraz bardziej popularny? Kto słucha kurwa pei w 2026 nigga ja Tede w 2026 nie słucham ale chcę tylko powiedzieć gdzie jest jeden użytkownik a gdzie drugi w tej całej hierarchi popularności/robienia pieniędzy itd
Chief Keef pisze: I'm so fly, I'm so fly, in Hawaii eating Thai
You gotta pay me for a comment, and that comment might be why
Asian ho, say she think I'm nice, why 'cause I eat rice?
Bitch, I'm mean, go and get your things, you can spend the night
Awatar użytkownika
Karleone
Posty: 735
Rejestracja: 31 sie 2025, 22:32

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Karleone »

Duserooo pisze: 06 mar 2026, 3:16 Nie ma chyba wątpliwości że to najgrubszy beef w polskim rapie, który oczywiście wygrał Rysiek. Słucham go od 20 lat i jestem z okolic Poznania, więc moja opinia jest chuja warta, ale nie mogłem się przekonać do wycia, śmiesznej przewózki i pierdolenia o niczym tej kurwy potwierdzacza pedego a jak się narodził beef to na wielkopolskich osiedlach tedzik raczej nie był puszczany, tylko jebany. Z bólem muszę przyznać niestety że raperem jest nieco lepszym bo peja co by nie próbował to pewnego pułapu nie przeskoczy, co zostało chyba już na forum wcześniej wspomniane ale to nie zmienia faktu że muzycznie, merytorycznie oraz z ogólnym wstrzymaniem kariery tedego na parę lat to nie wiem jak ktoś może twierdzić że grubas wygrał beef. Muzycznie to wiadomo, jeden lubi to drugi tamto ale nie możemy być ślepi na fakty.
Ja team Tede ale zgadzam się z tym.
Po pierwsze zajebisty beef bo obaj rapowo dali zajebiste punche i kawałki, szacun w chuj
Tede szacun za prowadzenie wszystkiego po swojemu - epki kradzieże filmiki płyty daty premier otoczka szacun w chuj
Peja szacun za dojechanie pozarapowe

Tede dawał zajebiste kawałki i pociski ale te odbicia peji nie były gorsze, były agresywne i wulgarne co jest w chuj na plus w beefie dla mnie, miały w moim odczuciu więcej mięsa - tutaj dla jednego Tede dla drugiego Peja ale ogólnie blisko
Pomysły patenty wirusy okładki itp to tylko dodatek mały plus Tede
Odwoływanie koncertów itd to gruba sprawa wielki plus Peja


Biorąc wszystko pod uwagę wychodzi Peja winner
Ale niemocny, niejednogłośny, żadna deklasacja, żaden wstyd wg mnie „przegrać” taki beef w ten sposób, bo dało się zajebiste kawałki, fajne pomysły, miało się to pod kontrolą po prostu oponent miał za sobą wsparcie ulicy

To, że Tede się odkuł i wymyślił na nowo to już nie dotyczy beefu, to było po beefie i wielkie za to chapeau bas tede
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 939
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: igorzastyy »

A moim zdaniem dotyczy, bo Pener w utworze Mam bekę zapowiadał wyraźnie, że zakończy Tedzikowi karierę, więc powinniśmy spojrzeć na to jak na kontynuację beefu
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8421
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Burak »

Note2 Errata jest znacznie lepsze od AH24N2 i jakby cały mixtape dissowy był w takim tonie jak errata to nie byłoby żadnej infamii bo Tede przejechałby się po Peji jak tak jak walec w erracie


TVN, TVN, TVN Turbo

No zajebiste to jest
Ostatnio zmieniony 06 mar 2026, 12:26 przez Burak, łącznie zmieniany 1 raz.
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Awatar użytkownika
scam_sakawa
Posty: 9508
Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: scam_sakawa »

przyuczony we forteklapie :joint:
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8421
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Burak »

Cała Polska dziś się śmieje
Orkiestra gra diss na Peje
Rarara

Szkoda że Tede nie wytrzymał ciśnienia i obesral się gróźb karalnych przez co AH24N2 zostało nagrane w przepraszającym tonie
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Awatar użytkownika
Karleone
Posty: 735
Rejestracja: 31 sie 2025, 22:32

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Karleone »

igorzastyy pisze: 06 mar 2026, 12:03 A moim zdaniem dotyczy, bo Pener w utworze Mam bekę zapowiadał wyraźnie, że zakończy Tedzikowi karierę, więc powinniśmy spojrzeć na to jak na kontynuację beefu
Kurwa no pewnie że zapowiadał bo po to są beefy, każdy tego chce jak jest facetem z jajami. To żaden wyznacznik czy się udało czy się udało tylko na chwilę czy nawet wcale

Dodano po 2 minutach 47 sekundach:
Burak pisze: 06 mar 2026, 12:03 Note2 Errata jest znacznie lepsze od AH24N2 i jakby cały mixtape dissowy był w takim tonie jak errata to nie byłoby żadnej infamii bo Tede przejechałby się po Peji jak tak jak walec w erracie

No właśnie i tak by była. Tede zrobił wszystko najlepiej jak mógł a nawet jakby zrobil lepiej nic by to nie dało bo uliczników nie obchodziły argumenty styl itd tylko dtkj i gangsterskie zachowania

Dodano po 1 minucie 7 sekundach:
Piękny beef. Kazdy track tedego i każdy peji jest dla mnie mocny i zajebisty poza tym jednym o policjantach z orange
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 8421
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Burak »

I o ramówce TVNu :lol:

Ale tam chociaż bit przyjemny
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Awatar użytkownika
igorzastyy
Posty: 939
Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: igorzastyy »

Karleone pisze: 06 mar 2026, 12:12 Kurwa no pewnie że zapowiadał bo po to są beefy, każdy tego chce jak jest facetem z jajami. To żaden wyznacznik czy się udało czy się udało tylko na chwilę czy nawet wcale
No Rychowi ogólnie niewiele się udało biorąc pod uwagę pozamuzyczne aspekty. Jedynie odwołanie kilku koncertów. Kariery mu nie skończył, pobić nie zdołał, zablokować koncertów w trzech miastach wojewódzkich na dłuższą metę również nie dał rady. Nawet mu się nie udało nie zostać durniem z TVNu.

To trochę tak jakby Ci polityk coś obiecał, potem tego nie zrealizował, a Ty byś powiedział, że wyjebane bo ładnie mówił jak obiecywał i na tym polega polityka, żeby obiecywać.
Awatar użytkownika
Haczapurjan
Posty: 3588
Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Haczapurjan »

Karleone pisze: 06 mar 2026, 11:46 Te koszuleczki to chyba były sporo wcześniej, koło beefu z płomieniem bardziej
Najwcześniejsza wzmianka jaką znalazłem w necie to artykuł z Glamrapu z 2011 roku i tak też mi się kojarzy, że to było wypuszczane około 2009, ale głowy sobie za to ujebać nie dam. Po prostu Tede w czasach beefu z Płomieniem jeszcze nie szedł w "samobiczowanie" czy "autoironię", bo czuł się mocny. Dopiero przy beefie z Peją wjeżdża pseudodystansik.

https://glamrap.pl/je-ac-tedego-i-cala- ... -kupienia/
dispe pisze: 06 mar 2026, 11:54 A na czym polegało to mityczne wstrzymanie kariery? Na tym że nie grał kilka lat w Poznaniu? czy coś jeszcze? serio pytam. Fakty są takie, że Tede nadal nagrywał płyty, nadal grał koncerty (tylko mniej) i bodajże 2 czy 3 lata później wypuścił albumy, którymi trafił do nowej grupy słuchaczy i ładnie się odbił (Elliminati, Vanillahajs).
Tede nawet ciut wcześniej się zaczął odbijać, bo "Mefistotedes/Odkupienie" wyszły w marcu 2012 i sam gadał w różnych wywiadach dla rozgłośni studenckich czy chuj wie gdzie, że płyta ma dobry odbiór i często ma interakcje uliczne od gości, którzy go wcześniej nie słuchali, a propsowali album. Wiadomo, mógł pocisnąć farmazon, ale nie sądzę, że miałby tu mitomanić. Mefistotedestour nie było tak obfite w koncerty jak późniejsze Elliminatour/Elliminatitour, ale coś tam grał tych koncertów, bo sam byłem na jednym w Lublinie (akurat byłem wtedy w rodzinnych stronach matki):
Spoiler
Burak pisze: 06 mar 2026, 12:03 Note2 Errata jest znacznie lepsze od AH24N2 i jakby cały mixtape dissowy był w takim tonie jak errata to nie byłoby żadnej infamii bo Tede przejechałby się po Peji jak tak jak walec w erracie
Nie sądzę. Naprawdę myślisz, że ogry Ryśka z klapkami na oczach zmieniłyby werdykt? To był beef wręcz tożsamościowy, a gimby bały się w ogóle ubierać PLNY, bo zagrożenie dostania w pizdę rosło wykładniczo wraz z biedą umysłową i finansową danego osiedla.
Awatar użytkownika
SWN
Administrator
Posty: 15401
Rejestracja: 17 kwie 2019, 0:46
Lokalizacja: Kałków

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: SWN »

dispe pisze: 06 mar 2026, 11:54 A na czym polegało to mityczne wstrzymanie kariery? Na tym że nie grał kilka lat w Poznaniu? czy coś jeszcze? serio pytam.
Nie tylko w Poznaniu.

Koncerty były odwoływane (głównie pewnie przez strach organizatorów, ale to już poboczna kwestia, rozmawiamy o efektach) w całej Polsce, łącznie z WARSZAWĄ, własnym miastem Tedego, co było dużo większym upokorzeniem, niż Poznań. Zresztą, sam klasyczny filmik jak Peja za deckami mówi "o siemanko" dotyczył chyba właśnie koncertu w stolicy. Jesteś ganiany we WŁASNYM mieście, upokorzenie.
dispe pisze: 06 mar 2026, 11:54 Fakty są takie, że Tede nadal nagrywał płyty, nadal grał koncerty (tylko mniej)
No nagrywał, tylko szczytowym rapowym featuringiem, na który mógł sobie wtedy pozwolić Tede był jakiś Diox, większość mainstreamu przyglądała mu się z dala, kalkulując czy opłaca się jeszcze pokazywać w jego towarzystwie - wtedy nie opłacało się w chuj. Zresztą no w ogóle fakt, że Tede nagle "zniżył się" no poziomu wydawania projektów z Dioxami i Szynami (swoją drogą bardzo fajny projekt) był według mnie nieprzypadkowy.
igorzastyy pisze:To trochę tak jakby Ci polityk coś obiecał, potem tego nie zrealizował, a Ty byś powiedział, że wyjebane bo ładnie mówił jak obiecywał i na tym polega polityka, żeby obiecywać.
Nie wiem na ile ktoś traktował wtedy zwrot skończenie kariery dosłownie, w sensie liczył że oponent wygłosi oświadczenie, że kończy karierę i już nigdy więcej nic nie nagra. Ja osobiście traktowałem i traktuje z dużo większym marginesem, tzn. zgnojenie do poziomu w którym jak wspomniałem wyżej większość znajomych zaczyna kalkulować czy warto w ogóle przedstawiać się jako twój znajomy, zepchnięcie na boczne tory popularności, zarobków i dyskografii na KILKA LAT to był i jest ewenement na skalę PLHH.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Awatar użytkownika
Jasek
Posty: 4041
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:22

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Jasek »

Jak kurwa Tede nie odczuł teog beefu i infamii, wystarczy se przypomnieć odbiór słuchania Tedasa w miejscu publicznym, przypal jak skurwysyn to był w 2010 roku i osiedlowy ostracyzm.

Zresztą sam Tedas tyle lat o tej infamii pierdolil z udawanym luzem, a nagle po latach się okazuje, że to nic takiego, a jak zapierdalal w końcu do Poznania, to miał podnietę, jakby kamienie nerkowe w końcu wyszczał
cztery żubry i dwie kurwy
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4731
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: gods bidness »

dispe pisze: 06 mar 2026, 11:40 Ty byłeś kiedyś pod Atlanticiem? to jest centrum miasta, setki ludzi, dziesiątki kamer, nie wiem gdzie tam niby jest jakaś brama, w której miałoby odbyć się to starcie?
Oczywiście, że centrum miasta, pełno ludzi, pełno kamer. Tede by się przecież w lesie na "solówkę" nie umówił. :eek:
Awatar użytkownika
Karleone
Posty: 735
Rejestracja: 31 sie 2025, 22:32

Re: [beef] Tede vs Peja

Post autor: Karleone »

Burak pisze: 06 mar 2026, 12:26 I o ramówce TVNu :lol:

Ale tam chociaż bit przyjemny
Bez kitu, ten też, do tego jakieś heja peja śmieszne spoko ale nic więcej, remix kawałka z płyty - x. No było trochę zapychaczy. A peja mięso mięso mięso
ODPOWIEDZ