[beef] Tede vs Peja
- Haczapurjan
- Posty: 3620
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede vs Peja
Tede w ogóle coś gadał na którymś tam lajwie czwartkowym, że ma być jakiś konkurs na A/H24N2, ale nie wiem ostatecznie na czym stanęło.
Chętnie bym przytulił kopię, ale no, nie pojebało mnie, żeby tysiaka za to dawać jakiemuś resellerowi. Aż tak cenny "biały kruk" to nie jest
Chętnie bym przytulił kopię, ale no, nie pojebało mnie, żeby tysiaka za to dawać jakiemuś resellerowi. Aż tak cenny "biały kruk" to nie jest
- piernikowyskoczek
- Posty: 9151
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:06
Re: [beef] Tede vs Peja
kto wystał, ten ma
DOBRA KURWA NIE WPYCHAJ MI TU
DOBRA KURWA NIE WPYCHAJ MI TU
rakieta_rakieta pisze: ↑16 kwie 2020, 19:20 Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
- SieKurwaNieInteresuj
- Posty: 170
- Rejestracja: 08 sty 2026, 17:31
Re: [beef] Tede vs Peja
Jeszcze dzisiaj ta bajera operatorska akaBurak pisze: ↑04 mar 2026, 18:20 Właśnie sobie odświeżam A/H24N2 no i Ludzie Z Innej Bajki to jest taki niepotrzebny track i diss no ludzie kochani. Podmiot liryczny wymyśla (lub co gorsza naprawdę spotkał takich ludzi i otrzymał taki odzew) anonimowych ludzi, i to takich co z rapu znają głównie 18L którzy propsują autora i to co mówi o Peji, bo ich potrzebuje żeby poczuć się chociaż troszkę pewniej. Najbardziej ciumciokowy diss w polskim rapie.
Czas Honoru natomiast zajebiste, ale ogólnie Czarny Wrzesień > A/H24N2
XD?dam panu duży pakiet na minuty dodatkowe i takie tam bo muszę
Re: [beef] Tede vs Peja
ciekawostka taka, że dwarzyn tam stał w kolejce i nie udało mu się kupić wymarzonego mixtejpu, od tamtej pory nie potrafi pogodzić się z niepodważalną legendą wielkiego Jacka Granieckiego i stąd jego łzawe oświadczenia i budzące litość posty o rzekomej wygranej mesa
Jedzenie kebabów i słuchanie chujowego rapu
Tak wygląda życie wielu polaków
Tak wygląda życie wielu polaków
- SieKurwaNieInteresuj
- Posty: 170
- Rejestracja: 08 sty 2026, 17:31
Re: [beef] Tede vs Peja
Dobra skip tego dwarzyna warzywa bo bany bedo
Kup sobie sznur i zawieś na żyrandol!
Odkręć gazu kurki i zamknij balkon!
Siemanko! A gdyby to nie wyszło
Poderżnij sobie gardło tępą łyżką!
ą ą ą ą
Re: [beef] Tede vs Peja
Jestem na tym filmie w czarnej czapce
- Haczapurjan
- Posty: 3620
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede vs Peja
@dispe A Ty jako wieloletni fan Tedzika i admin wfd peel jak oceniasz A/H24N2 w zestawieniu z Czarnym wrześniem?
Re: [beef] Tede vs Peja
Ja nie jestem obiektywny bo dla mnie i ziomków z ośki Peja był asluchalny odkąd go pierwszy raz usłyszałem pod koniec lat 90. Jak się pojawiał na jakiejś składance to kawałek był przewijany bo barwa głosu i "flow" były nie do zniesienia plus nawijał jakieś farmazony o gangsterach. Bez kitu, nigdy w życiu w Warszawie nie słyszałem żeby ktoś puścił jego numer na podwórku albo na domówce.
Jeśli chodzi o beef, to od początku dla mnie wszystko było pod dyktando Tedego, to on narzucał tempo w tym starciu, to on podpierdolił Rysiowi beat z zapowiedzi (mistrzostwo), to on kazał mu czekać na cały album z dissami 3 miechy i wypuścił to jako prezent na gwiazdkę. Peja tylko ciągle odbijał piłeczkę i nie wymyślił nic błyskotliwego, za to popisał się fristajlem o strupach z kupy z dupy czy jakoś tak i wyruchał scenę. Nie wiem jak kurwa ktokolwiek mógł uznać jego wyższość w tym beefie poza jego zaślepionymi fanami. Niestety były to czasy kiedy te uliczne farmazony miały branie wśród słuchaczy rapu i ogrom imponowało wyzywanie Tedego od kurew a dla mnie żałosne były te numery typu DTKJ.
Przesłuchałem z obowiązku ten Czarny Wrzesień i nie chce mi się dzisiaj do tego wracać. W większości to było szczekanie dla szczekania, bez sensownych argumentów gdzie Tede potrafił rzucać pojedyncze linijki, które zamykały temat "rapuje kiepsko? to po chuja mnie zapraszał Dj Decks co?" itd itp. poza tym zaproponował Peji starcie na wolno, co zostało zignorowane bo wiadomo że by była miazga. I do tego się dla mnie sprowadzał tamten beef, kto jest lepszym raperem, kto ma lepsze argumenty, kto ma lepsze pomysły itp. we wszystkich kategoriach wygrał Tede. Do tego Peja zgrywał takiego harpagana, straszył pobiciem a jak miał okazję stanąć z Tede oko w oko, to się skończyło na gadaniu i jeszcze potrzebował całej ekipy przydupasów. I to dwa razy. Mógłbym o tym pisać jeszcze długo i wymieniać kolejne przykłady ale mi się nie chce. Wszystko już zostało powiedziane, każdy ma swoje zdanie i tyle.
Jedyny numer "ludzie z innej bajki" czy jakoś tak był rzeczywiście niepotrzebny bo chuj nas obchodzi co sądzą ludzie spoza naszej bajki. Cel rozumiem, patrz Rysiu, wszyscy z ciebie cisną nawet listonosz ale wyszło z dupy trochę. Poza tym prawie same sztosy na AH24N2. Płytkę sprzedałem parę tygodni póżniej za 450 zeta. Pewnie bym ją zostawił ale to był zwykły CD-R z naklejką, takie bieda wydanie.
Jeśli chodzi o beef, to od początku dla mnie wszystko było pod dyktando Tedego, to on narzucał tempo w tym starciu, to on podpierdolił Rysiowi beat z zapowiedzi (mistrzostwo), to on kazał mu czekać na cały album z dissami 3 miechy i wypuścił to jako prezent na gwiazdkę. Peja tylko ciągle odbijał piłeczkę i nie wymyślił nic błyskotliwego, za to popisał się fristajlem o strupach z kupy z dupy czy jakoś tak i wyruchał scenę. Nie wiem jak kurwa ktokolwiek mógł uznać jego wyższość w tym beefie poza jego zaślepionymi fanami. Niestety były to czasy kiedy te uliczne farmazony miały branie wśród słuchaczy rapu i ogrom imponowało wyzywanie Tedego od kurew a dla mnie żałosne były te numery typu DTKJ.
Przesłuchałem z obowiązku ten Czarny Wrzesień i nie chce mi się dzisiaj do tego wracać. W większości to było szczekanie dla szczekania, bez sensownych argumentów gdzie Tede potrafił rzucać pojedyncze linijki, które zamykały temat "rapuje kiepsko? to po chuja mnie zapraszał Dj Decks co?" itd itp. poza tym zaproponował Peji starcie na wolno, co zostało zignorowane bo wiadomo że by była miazga. I do tego się dla mnie sprowadzał tamten beef, kto jest lepszym raperem, kto ma lepsze argumenty, kto ma lepsze pomysły itp. we wszystkich kategoriach wygrał Tede. Do tego Peja zgrywał takiego harpagana, straszył pobiciem a jak miał okazję stanąć z Tede oko w oko, to się skończyło na gadaniu i jeszcze potrzebował całej ekipy przydupasów. I to dwa razy. Mógłbym o tym pisać jeszcze długo i wymieniać kolejne przykłady ale mi się nie chce. Wszystko już zostało powiedziane, każdy ma swoje zdanie i tyle.
Jedyny numer "ludzie z innej bajki" czy jakoś tak był rzeczywiście niepotrzebny bo chuj nas obchodzi co sądzą ludzie spoza naszej bajki. Cel rozumiem, patrz Rysiu, wszyscy z ciebie cisną nawet listonosz ale wyszło z dupy trochę. Poza tym prawie same sztosy na AH24N2. Płytkę sprzedałem parę tygodni póżniej za 450 zeta. Pewnie bym ją zostawił ale to był zwykły CD-R z naklejką, takie bieda wydanie.
- Haczapurjan
- Posty: 3620
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede vs Peja
Szanuję, mogę się tylko pod tym podpisać obiema ręcami.
"Chcesz to wpadaj, wiesz, że będę cię zjadał,
dawaj pętlę, ja z tobą chętnie pogadam"
"Chcesz to wpadaj, wiesz, że będę cię zjadał,
dawaj pętlę, ja z tobą chętnie pogadam"
Re: [beef] Tede vs Peja
https://youtube.com/shorts/hB69evDFJc4? ... jqxM9I3kfj
To że Pener ceni Tedego jako rapera jest oczywiste i jest wiele filmików w tym temacie
To że Pener ceni Tedego jako rapera jest oczywiste i jest wiele filmików w tym temacie
-
arystokrata91
- Posty: 254
- Rejestracja: 30 sie 2019, 17:48
Re: [beef] Tede vs Peja
Stary, mam dokładnie to samo. Ja nawet nie znam tego beefu aż tak dokładnie, przesłuchałem kilka tracków, bo nie chciałem go nigdy poznać bardziej wnikliwie, Peja to dla mnie było od zawsze asłuchalne gówno i znam tylko te jego "szlagiery" pokroju Jest jedna rzecz, Głucha noc itd., bo ciężko było tego nie znać.
Ale słuchać dobrowolnie, z własnego wyboru te wysrywy tego flow i maniery jakby na kiblu siedział i coś tam stękał to ojapierdolę... XDDD, zawsze miałem bekę z ludzi, którzy się tym jego "rapem" jarali, a pracowałem z typem co był psychofanem, jeździł na koncerty, potem mi selfie pokazywał w robocie...
Tede go generalnie zjadł na śniadanie i wysrał jak leszcza największego - przynajmniej pod kątem rapowym wówczas i tu nie ma żadnej dyskusji.
Tak z ciekawości, jak się zaś zapatrujesz na beef Tedego z Mesem?
Re: [beef] Tede vs Peja
Mesem mocno się jarałem kiedyś ale zaczął mnie powoli wkurwiać już z 10 lat temu więc nie spodziewałem się niczego ekstra chociaż nadal uważam go za dobrego rapera.
Niestety w beefie rozczarował bo, podobnie jak kiedyś Peja, za bardzo się napina. I on ma coś takiego, że próbuje być połączeniem jakiegoś pimpa, dresa, artysty i chuj wie kim jeszcze a ostatecznie chyba nie jest na koniec sobą tylko jakimś sfrustrowanym typem bijącym domofon. Potrafi się bawić flow, złoży dwa dobre pancze a potem trzy dziwne wersy psują odbiór. Oczywiście Tede też się postarał tylko przy pierwszym dissie a potem się już bawił i se na koniec EPke zrobił zamykając mandacikiem, pośmialiśmy się i można zapomnieć o tej paraolimpiadzie. Mes coś tam jeszcze nagrał ale to już nieistotne. Beef słaby. Tede wygrał bardziej dystansem i tym że po prostu nagrywał kawałki
chyba wszyscy oczekiwali, przynajmniej od Mesa, więcej i jakiegoś rozpierdolu a nie tego.. czegoś.
Niestety w beefie rozczarował bo, podobnie jak kiedyś Peja, za bardzo się napina. I on ma coś takiego, że próbuje być połączeniem jakiegoś pimpa, dresa, artysty i chuj wie kim jeszcze a ostatecznie chyba nie jest na koniec sobą tylko jakimś sfrustrowanym typem bijącym domofon. Potrafi się bawić flow, złoży dwa dobre pancze a potem trzy dziwne wersy psują odbiór. Oczywiście Tede też się postarał tylko przy pierwszym dissie a potem się już bawił i se na koniec EPke zrobił zamykając mandacikiem, pośmialiśmy się i można zapomnieć o tej paraolimpiadzie. Mes coś tam jeszcze nagrał ale to już nieistotne. Beef słaby. Tede wygrał bardziej dystansem i tym że po prostu nagrywał kawałki
- igorzastyy
- Posty: 955
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: [beef] Tede vs Peja
Ja myślałem całe życie, że tam jest i takie tam bonusySieKurwaNieInteresuj pisze: ↑04 mar 2026, 19:20 dam panu duży pakiet na minuty dodatkowe i takie tam bo muszę
Re: [beef] Tede vs Peja
Mam nadzieję że to była jakaś reklama i Orange coś mu odpaliło za namedropowanie nazwy ich sieci w dissie, bo jak za darmo to zrobił, tak sam z siebie, a nie że był do tego zmuszony przez reklamodawce, to tego kawałka nie da się obronićSieKurwaNieInteresuj pisze: ↑04 mar 2026, 19:20Jeszcze dzisiaj ta bajera operatorska akaXD?dam panu duży pakiet na minuty dodatkowe i takie tam bo muszę
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE FROMAGE
FREE PWK
Re: [beef] Tede vs Peja
Skończyło się flegmą na pysku Jacka bo go nie chciał wejść do bramy, żeby honorowo wyłapać na pizde bez świadków
Popi.jaku
- igorzastyy
- Posty: 955
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: [beef] Tede vs Peja
Ta wersja brzmi nawet wiarygodnie, tylko dlaczego nigdy żaden z obecnych tam ziomków Rycha nie potwierdził tego publicznie, nie zareagował na wywiad Tedego? 13 ich było i co? Nie chcieli stanąć w prawdzie w obronie swojego ziomka? Jak wyszła ta rozmowa w Maluchu, to Peja nawet nie odpowiedział na to, tylko dopiero później u Winiego w rozmowie nagle się obudził.
Jeszcze TDF w Pump Air Nikiel przejechał się pewnie po Rysiu i nie było żadnej kontry. Świadkowie milczeli, Rychu milczał.
Naiwni wierzą w legendę a Rysio jest tylko mitem
Który pokruszył się jak pumpernikiel jak bylem pod Atlanticiem
Trzynastu kurwa na solo, a ja sam i jeden kolega
Mówię chodź ze mną to mnie pozbierasz jak dostanę w ryj od Penera
I kurwa szedłem z tą myślą, a kurwa wyszło jak wyszło
I wtedy właśnie dokładnie skumałem, że to farmazon to wszystko
I nie mam pretensji do tamtych w sumie pener ich musiał omamić
Tylko kurwa nie kumam jednego że wciąż jesteście kumplami?
Wszystko wskazuje na to, że Peja wymyślił sobie tę melę, dorobił sobie historyjkę. Jest raperem znanym z farmazonów co udowodnił wiele razy w tym beefie. Peja, który zawsze dba o swój wizerunek, wypisuje jakieś komentarze na FB pod postami, tutaj zaciekle milczał, a to jednak godziło w jego uliczny wizerunek. Nie kupuję tego.
Jeszcze TDF w Pump Air Nikiel przejechał się pewnie po Rysiu i nie było żadnej kontry. Świadkowie milczeli, Rychu milczał.
Naiwni wierzą w legendę a Rysio jest tylko mitem
Który pokruszył się jak pumpernikiel jak bylem pod Atlanticiem
Trzynastu kurwa na solo, a ja sam i jeden kolega
Mówię chodź ze mną to mnie pozbierasz jak dostanę w ryj od Penera
I kurwa szedłem z tą myślą, a kurwa wyszło jak wyszło
I wtedy właśnie dokładnie skumałem, że to farmazon to wszystko
I nie mam pretensji do tamtych w sumie pener ich musiał omamić
Tylko kurwa nie kumam jednego że wciąż jesteście kumplami?
Wszystko wskazuje na to, że Peja wymyślił sobie tę melę, dorobił sobie historyjkę. Jest raperem znanym z farmazonów co udowodnił wiele razy w tym beefie. Peja, który zawsze dba o swój wizerunek, wypisuje jakieś komentarze na FB pod postami, tutaj zaciekle milczał, a to jednak godziło w jego uliczny wizerunek. Nie kupuję tego.
Re: [beef] Tede vs Peja
@igorzastyy ale mi przypomniałeś tera o karmagedonie i tym kawałku, w chuj niedoceniona wg mnie ta płyta, przecież to flow i delivery, z którym on się tam wpierdala choćby w tym fragmencie co cytowałeś to coś pięknego, wkurwiony najlepszy tede
Pump air nikiel i hoespicjum pod tym względem to ścisły top dissow w pl hh
Dodano po 6 minutach 26 sekundach:
Ale potwierdzam najgorszy diss ever- od razu wiedziałem że pener odpowie o ludziach z ich świata, którzy są za nim
Ogólnie odpowiedzi peji są zajebiste, fakt miał łatwiej bo odbijał ale dodał tam mocne wyzwiska, mroczne bity i wg mnie to wystarczy do zajebistego odbioru w beefie
Pump air nikiel i hoespicjum pod tym względem to ścisły top dissow w pl hh
Dodano po 6 minutach 26 sekundach:
Taa, reklama europejskiego giganta telekomunikacyjnego w darmowym mixtape z dissami na jakiegoś penera xD
Ale potwierdzam najgorszy diss ever- od razu wiedziałem że pener odpowie o ludziach z ich świata, którzy są za nim
Ogólnie odpowiedzi peji są zajebiste, fakt miał łatwiej bo odbijał ale dodał tam mocne wyzwiska, mroczne bity i wg mnie to wystarczy do zajebistego odbioru w beefie
Re: [beef] Tede vs Peja
no Karmagedon jest mocny
dziwie sie ze tak rzadko jest wspominany
dziwie sie ze tak rzadko jest wspominany
- igorzastyy
- Posty: 955
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: [beef] Tede vs Peja
Po średniej SKRRT i dramatycznej, chyba najgorszej w jego karierze NOJI to Karmagedon pięknie wjechał. Przekatowałem w samochodzie i uważam, że to jedna z lepszych płyt, które nagrał. Ryyyj też zajebisty panczlajnowo.
Re: [beef] Tede vs Peja
Gangin i boatever też śmigają jak złe przez to flow i delivery






