Kanye West - The Life of Pablo (2016)
- marmolad_k2
- Posty: 6224
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Kanye West - The Life of Pablo (2016)
Ciężko się nie zgodzić, a na 808s i Graduation jeszcze lepsze sekwencje się pojawiają,
Re: Kanye West - The Life of Pablo (2016)
9 lat stukneło wczoraj. Nie ma mowy o żadnym wracaniu bo regularnie album jest sluchany od lat. Top w dyskografii oszołoma i moje osobiste top 3 w historii gatunku. Przy wolves dalej ciary 
Re: Kanye West - The Life of Pablo (2016)
najlepsza płyta kanye obok yeezusa
Re: Kanye West - The Life of Pablo (2016)
Pamiętam jak zarwałem nockę przed szkołą, żeby obejrzeć na żywo yeezy season na którym jednocześnie prezentował ciuchy plus nadchodzącą muzykę i wleciało przejście do Father stretch my hands pt2, nieruchomo stojący modele i przebitki na Kanye bujającego się z Pushą i resztą ekipy, zrobiłem sobie ripa do mp3 i katowałem w drodze następnego dnia
Nie wiem który w kolejności poziomu album Kanyego, ale chyba mój ulubiony, niestety zaczął (?) a przynajmniej wprowadził na dobre ten chujowy element leaków, zmian, podmian refrenów, dodawania i wyrzucania featuringów, a dyskusje po premierze jego albumów zaczęły się kręcić wokół ustalania której z 476 wersji trzeba słuchać.
Dodano po 18 sekundach:
Nie wiem który w kolejności poziomu album Kanyego, ale chyba mój ulubiony, niestety zaczął (?) a przynajmniej wprowadził na dobre ten chujowy element leaków, zmian, podmian refrenów, dodawania i wyrzucania featuringów, a dyskusje po premierze jego albumów zaczęły się kręcić wokół ustalania której z 476 wersji trzeba słuchać.
Dodano po 18 sekundach:
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Kanye West - The Life of Pablo (2016)
piekny to byl livestream, przejebane ze snippet young thuga to najwazniejsza czesc z niego i to przy takim materiale jak tlop
Re: Kanye West - The Life of Pablo (2016)
"hol up hol up Thug wanna play some new shit"
Jeff i Yachty jako modele i te Kardashianki co się bujały. Nie zapomnę nigdy tego livestreama
Jeff i Yachty jako modele i te Kardashianki co się bujały. Nie zapomnę nigdy tego livestreama
Re: Kanye West - The Life of Pablo (2016)
10 lat minęło jak jeden dzień
kocham ten album
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
Re: Kanye West - The Life of Pablo (2016)
10-lecie dopiero za 3 dni.
Def Jam dawać CD/winyl na rocznicę. Jedyny album Ye którego nie ma na fizyku.
Def Jam dawać CD/winyl na rocznicę. Jedyny album Ye którego nie ma na fizyku.
Re: Kanye West - The Life of Pablo (2016)
14 lutego wrzucil to na stream, ale premiera plyty odbyla sie w Madison Square Garden 11 lutego. Datę mam wyrytą w pamięci, bo oglądałem na żywo w środku nocy, po za tym moja córka miała wtedy operację serca a druga urodziny 
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
Re: Kanye West - The Life of Pablo (2016)
pamietam jakby ten rollout byl wczoraj a kawal zycia od wtedy przezylem, niczego nigdy tyle nie katowalem na premiere jak tej plyty (wybierajac sobie wersje piosenek np feedback przed poprawkami)
no i topowy moment dla internetu około hiphopowego, tyle co sie dzialo gdy to wychodzilo to sie nigdy nie dzialo chyba
no i topowy moment dla internetu około hiphopowego, tyle co sie dzialo gdy to wychodzilo to sie nigdy nie dzialo chyba
Re: Kanye West - The Life of Pablo (2016)
Człowiek był wtedy młody i głupi, miał więcej energii, więc wybraliśmy się paczką na livestream do kina, najbliżej były słowackie Koszyce (~140km) i wracaliśmy nad ranem.

W pamięci zostały rozdziawione japy po pierwszym odsłuchu ultralight beam, beka z miss old kanye i poruszenie jak znamedropował taylor swift w famous.
Moim zdaniem ten krążek świetnie się zestarzał. Pamiętam ze wstępne odczucia były "ale niedokończone" i niedosyt, ale teraz nie skipuje praktycznie niczego. Dołożony Saint Pablo goat

W pamięci zostały rozdziawione japy po pierwszym odsłuchu ultralight beam, beka z miss old kanye i poruszenie jak znamedropował taylor swift w famous.
Moim zdaniem ten krążek świetnie się zestarzał. Pamiętam ze wstępne odczucia były "ale niedokończone" i niedosyt, ale teraz nie skipuje praktycznie niczego. Dołożony Saint Pablo goat



