Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
Damianero
Posty: 95
Rejestracja: 18 sie 2025, 19:26

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

Post autor: Damianero »

dojebana płytka na której teraz mozna przyznać że tdf był krok przed resztą sceny jeśli chodzi o skillsy i luz na majku, ale wtedy w moich rejonach praktycznie cały warszawski rap był uważany za sztuczny i pozerski (nawet jak ktoś danej rzeczy nie słyszał to po prostu tak przekazywało sie dalej xD) więc siłą rzeczy za większe klasyki uważa sie lokalne projekty no ale ciężko nie powiedzieć że klasyk. dawaj mario!
Awatar użytkownika
Prez
Posty: 5519
Rejestracja: 26 lip 2019, 8:29

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

Post autor: Prez »

2rzyn pisze: 06 sty 2026, 18:14 Powrocifszy byloby zajwbiste gdyby nie dziwnie chujowe zabiegi stosowane przez tedego
chodzi ci o te jego wiesniackie adliby czy jeszcze coś innego?
lygrys pisze: 11 maja 2022, 21:05 świetny dzień, jeden z najlepszych w moim życiu.
Dziękuje ci zjebana Polsko.
Raperzy, choć lecą okropnie, wszędzie się pchają
Jedyne co robią wielokrotnie, to mnie wkurwiają
Awatar użytkownika
2rzyn
Posty: 11116
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

Post autor: 2rzyn »

@Prez dokladnie o to plus o kretynska maniere np w jednym z refrenow. Wies i przyjebanie
Jose pisze: 08 lut 2026, 22:48 Dlaczego 2rzyn Królem Jest
lajtek
Posty: 13
Rejestracja: 21 sie 2019, 20:30

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

Post autor: lajtek »

Instrumentale wjechały ostatnio

https://youtu.be/QbR9zBEuLMo?si=okQn8rY6ooRK5Jy_
Awatar użytkownika
yaml
Posty: 1416
Rejestracja: 21 maja 2019, 18:09

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

Post autor: yaml »

O kurde ale wrzutka. Piękne bity, nie wiedziałem że aż tyle ich było od Tedefa
jesteś poszukiwany przez MOBBYN
Awatar użytkownika
regulator
Posty: 123
Rejestracja: 15 sie 2025, 0:31

Re: Warszafski Deszcz - Nastukafszy (1999)

Post autor: regulator »

duży sentyment, i chyba na równi z katowickimi rzeczami jakościowo jedna z najlepszych płyt pierwszej fali hh w Polsce. Zaczynałem od Grasz w zielone puszczonego / przegranego przez brata i wstyd się przyznać, do dziś mi się tam podoba robota Numera i długo nie mogłem przyjąć do wiadomości że to jednak ciućmok i łak. Z dzisiejszej perspektywy może sport kulturowo ważniejszy, ale z większą przyjemnością wracam do tej.
ODPOWIEDZ