VNM
Re: VNM
Oni mogli być tacy niedojebani również dlatego, że długo pukali do tego mejstrimu i nie mogli się dostać. A jak już się dostali (niektórzy), to nie mieli tej świeżej młodzieńczej zajawki, która każe napierdalać i robić swoje. Może byli już zmęczeni tym wszystkim, wiedzieli trochę jak wygląda życie i tak po ludzku im się po prostu aż tak bardzo nie chciało.
To jest zupełnie co innego, jeżeli nagrywasz płytę w wieku 20 lat i zgarniasz zajebisty hajs, młode chętne suki i fejm. A to męczenie się przez lata i napierdalanie w podziemiu za szacunek niszczy człowieka i uchodzi z ciebie hiphop. Napierdalasz ciągle o tych samych tematach, bo niewiele się zmienia i biadolisz o tym, że kochasz hiphop, że podziemie spoko, że to twoja droga do mejstrimu. I może już chce ci się powoli rzygać od tego pierdolenia i chciałbyś się wybić, żeby mieć inne tematy, ale to się ciągnie jak flaki z olejem. Widzisz, jak znajomi napierdalają w normalnych pracach i się zastanawiasz, czy może źle wybrałeś. Potem ci wychodzi, ale tylko tak jakby i jesteś już przed 30stką. Wtedy to całe hiphopowanie może wydawać się debilne i zamiast cieszyć się chwilą myślisz do czego to prowadzi, bo znajomi już w swoich zawodach coś tam ogarniają i powoli zakładają rodziny, a ty odpierdalasz dałna w fullcapie. W wieku 20 lat taka sytuacja mogłaby być naprawdę fajna i generować nowe pokłady zajawki, ale parę lat później działa odwrotnie i tę zajawkę dusi.
Myślę, że ten brak sukcesu przez lata i sukces, który przyszedł za późno, mógł na nich wpłynąć.
To jest zupełnie co innego, jeżeli nagrywasz płytę w wieku 20 lat i zgarniasz zajebisty hajs, młode chętne suki i fejm. A to męczenie się przez lata i napierdalanie w podziemiu za szacunek niszczy człowieka i uchodzi z ciebie hiphop. Napierdalasz ciągle o tych samych tematach, bo niewiele się zmienia i biadolisz o tym, że kochasz hiphop, że podziemie spoko, że to twoja droga do mejstrimu. I może już chce ci się powoli rzygać od tego pierdolenia i chciałbyś się wybić, żeby mieć inne tematy, ale to się ciągnie jak flaki z olejem. Widzisz, jak znajomi napierdalają w normalnych pracach i się zastanawiasz, czy może źle wybrałeś. Potem ci wychodzi, ale tylko tak jakby i jesteś już przed 30stką. Wtedy to całe hiphopowanie może wydawać się debilne i zamiast cieszyć się chwilą myślisz do czego to prowadzi, bo znajomi już w swoich zawodach coś tam ogarniają i powoli zakładają rodziny, a ty odpierdalasz dałna w fullcapie. W wieku 20 lat taka sytuacja mogłaby być naprawdę fajna i generować nowe pokłady zajawki, ale parę lat później działa odwrotnie i tę zajawkę dusi.
Myślę, że ten brak sukcesu przez lata i sukces, który przyszedł za późno, mógł na nich wpłynąć.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: VNM
Głupoty jakieś napisałeś, najlepszy w Polsce raper (borixon) miał 40 lat jak wrócił ze zmywania talerzy i dopiero zaczął zarabiać poważne pliki pliki podobnie jak i sentino. Po prostu vnm wierzył że on już jest w tej lidze niepodważalnego wieloletniego fejmu zapewniającego hajs do emerytury co Wojciech sokół (RENCE) czy inny Paweł z Ursynowa. Puść sobie ten kawałek tresz tok vnma gdzie już ledwo kto go słuchał a on tam nawijał że 20 koła to dla niego kiepski miesiąc(na dzisiejsze to będzie 40 koła) i serio w to wierzył. To jest karma za kłamanie o kuzynie Lewandowskim w manchesterze i historii z audi a7 które nie istniało w 2007 (vnm przyjaciel)
Jedzenie kebabów i słuchanie chujowego rapu
Tak wygląda życie wielu polaków
Tak wygląda życie wielu polaków
-
tybdo_yntogliw
- Posty: 352
- Rejestracja: 19 kwie 2019, 13:08
- Lokalizacja: TEDE - CHILLWAGON
Re: VNM
Tak jak @DjPendzel napisał, chciał pójść na swoje to go brak promo od Prosto i zmęczenie materiału wyjaśniło. Ja pamiętam jak ten Cypher 2.0 wyszedł i jakie to były ciary żenady, PINDOLĘ
tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60
Re: VNM
Akurat VNM to mam wrażenie, że zajawkę miał. Problem był taki, że jest po prostu zjebem. Chłop grał koncerty, płyty się nieźle sprzedawały, miał całkiem przyzwoity fanbase, to sobie ujebał w głowie, że pójdzie na swoje, bo jest taki zajebisty. Bez wytwórni nad sobą zaczął robić jakieś przekombinowane gówno obesrane niby o czymś, zamiast napierdalać bangery, w czym się najlepiej sprawdzał. Zasięgi mu spadły, fejsbuk nie wystarczył do utrzymania hype'u, hajs przepierdolił, Paschalska go w dupę kopnęła i teraz siedzi po nocach z Mesem i walą sobie konia, który jest większym artystą, a wszyscy ich mają głęboko w kutasie.
-
tybdo_yntogliw
- Posty: 352
- Rejestracja: 19 kwie 2019, 13:08
- Lokalizacja: TEDE - CHILLWAGON
Re: VNM
Sarius, Otsochodzi, Sztoss
vs
Pezet, Ten Typ Mes, Pyskaty
PINDOLĘ
vs
Pezet, Ten Typ Mes, Pyskaty
PINDOLĘ
tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60
Re: VNM
ostatnio właśnie odświeżałem nspc i też mnie to uderzyło, bo a7 zaczęli produkować w 2010
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
-
tybdo_yntogliw
- Posty: 352
- Rejestracja: 19 kwie 2019, 13:08
- Lokalizacja: TEDE - CHILLWAGON
Re: VNM
I też po tym HALFLAJF (kurwa) featów nie robił, się nie udzielał, nic. A chyba w tym 2010 - 2014 miał ich dużo, to przyuważenie przez Prosto było kluczowe
tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60
Re: VNM
Zobaczył, że Kękę to pykło. Tylko nie przemyślał jednego, że Siara idąc na swoje był już w trzeźwości i robił racjonalniejsze ruchy. VNM dalej w uderzeniu i zamiast myśleć o czymś swoim typu kupno mieszkania to dalej opłacał ciężką pajdę za wynajem kwadratu, alko, szamka na dowóz, chujowe ruchy jako De nekst best i w moment rozpłynął się kapitał.Miker pisze: ↑05 sty 2026, 15:05 Akurat VNM to mam wrażenie, że zajawkę miał. Problem był taki, że jest po prostu zjebem. Chłop grał koncerty, płyty się nieźle sprzedawały, miał całkiem przyzwoity fanbase, to sobie ujebał w głowie, że pójdzie na swoje, bo jest taki zajebisty. Bez wytwórni nad sobą zaczął robić jakieś przekombinowane gówno obesrane niby o czymś, zamiast napierdalać bangery, w czym się najlepiej sprawdzał. Zasięgi mu spadły, fejsbuk nie wystarczył do utrzymania hype'u, hajs przepierdolił, Paschalska go w dupę kopnęła i teraz siedzi po nocach z Mesem i walą sobie konia, który jest większym artystą, a wszyscy ich mają głęboko w kutasie.
Kocham, pozdrawiam
Re: VNM
Raperzy rzadko kiedy mają jakiekolwiek wykształcenie i pojęcie o finansach i venom żył w czasach że ps4 z vrem to był flex. Na przykładzie zbiórki z pono widać, że prosto powinno zakładać swoim raperom takie odpowiednik obowiązkowej emerytury/funduszu czy co oni tam mają dla graczy NBA którym odpala korba od grania za friko do grania za miliony. Wiem że w prosto akurat starczyło na spłatę czynszu w apartamencie i konsole z mediamarkt ale mogli mu nie dawać tych pieniędzy bo aż mu w głowie zakręciło. VNM jakbyś miał na odsprzedaż bluzy prosto to na grupkach vintage możesz połapać jeszcze siano na ps5 pzdr
Jedzenie kebabów i słuchanie chujowego rapu
Tak wygląda życie wielu polaków
Tak wygląda życie wielu polaków
Re: VNM
Przecież Borixon już jako 20latek był niekwestionowaną gwiazdą polskiego hiphopu. Miał fejm i chętne suki, z hajsem może gorzej, ale jak na lata 90te na pewno wyróżniał się wśród znajomych i jestem pewny, że czuł, że jest zajebistym raperem, któremu się udało.
Sentino to kosmita, wariat i talent jeden na miliom. Ja nie mówię, że nie ma wyjątków, ale ogólnie takie mogą być powody porażki straconego pokolenia.
Weźmy np. takiego Tetrisa (który jest rocznikowo 81, ale tak naprawdę należy do tej grupy). Chłop nagrał Dwuznacznie, które było fajne, ale to było podsumowanie podziemnej drogi. Potem miał już 30 lat i widać było, że nie wie, o czym pierdolić. Zaczął bajdurzyć o jakimś pozytywnym przekazie, ale z daleka było czuć, że to jest na siłę i nie wiadomo właściwie po chuj. Potem jeszcze przez parę lat miotał się w ta i we w ta, wracał do podziemnego truskulu, próbował udawać Bedoesa i to wszystko było wymuszone i chuja warte.
A VNM-a kariera kiedy zaczęła się pierdolić? Kiedy zaczął udawać Drake i J Cole. W podziemiu i na debiucie śmigał sobie normalnie z zajawką i wiedział, co robić, a potem jego twórczość powoli zmieniała się w takie ociężałe, męczące, wymuszone gówno. Jak słucham VNM-a w podziemiu i tego kilka lat po debiucie, to ten pierwszy wydaje mi się szalonym zajawkowiczem po prostu nawijającym na co ma ochotę, a ten drugi to zmęczony gość, który siedzi nad kartką i godzinami zastanawia się, co zrobić, żeby było dobrze.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: VNM
Ja nie mówię że nie, ale hajsu wtedy to borygo nie wąchał specjalnie bo po pierwsze nie te czasy, po drugie nie ten borygo i przejebal melanż. Przełom 99/00 to były czasy gdy przeciętny słuchacz rapu (ja wtedy nie słuchałem na szczęście) albo borixon nie mógł sobie wyobrazić życia w którym kupi poloneza a dzisiaj borygo w salonie bierze BMW za pół grubej bańki jak milosz czy inny lekarz.
Jedzenie kebabów i słuchanie chujowego rapu
Tak wygląda życie wielu polaków
Tak wygląda życie wielu polaków
Re: VNM
To wszystko prawda. Jednak Borixon nie pasuje jako kontrprzykład dla mojej tezy. Osiągnął sukces w młodym wieku. Nie czekał na niego do 30stki. Łeb mu się nie przegrzał od napierdalania głową w mury podziemia. To że najpierw mu się udało, a potem spierdoliło, mogło mu nawet pomóc, bo miał ciekawszą historię i więcej rzeczy do nawijania, a nie tylko o tym podziemiu jebanym.
To już lepiej pasuje wspomniany Sentino. I spoko, bo nie mówię, że to działa u każdego tak samo.
To już lepiej pasuje wspomniany Sentino. I spoko, bo nie mówię, że to działa u każdego tak samo.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: VNM
No nie do końca, bo Kękę wydał pierwszą płytę poza Prosto 3 miesiące przed VNMem, więc Kękę nie mógł być tutaj autorytetem w tej kwestii.Krynew pisze: ↑05 sty 2026, 15:16Zobaczył, że Kękę to pykło. Tylko nie przemyślał jednego, że Siara idąc na swoje był już w trzeźwości i robił racjonalniejsze ruchy. VNM dalej w uderzeniu i zamiast myśleć o czymś swoim typu kupno mieszkania to dalej opłacał ciężką pajdę za wynajem kwadratu, alko, szamka na dowóz, chujowe ruchy jako De nekst best i w moment rozpłynął się kapitał.Miker pisze: ↑05 sty 2026, 15:05 Akurat VNM to mam wrażenie, że zajawkę miał. Problem był taki, że jest po prostu zjebem. Chłop grał koncerty, płyty się nieźle sprzedawały, miał całkiem przyzwoity fanbase, to sobie ujebał w głowie, że pójdzie na swoje, bo jest taki zajebisty. Bez wytwórni nad sobą zaczął robić jakieś przekombinowane gówno obesrane niby o czymś, zamiast napierdalać bangery, w czym się najlepiej sprawdzał. Zasięgi mu spadły, fejsbuk nie wystarczył do utrzymania hype'u, hajs przepierdolił, Paschalska go w dupę kopnęła i teraz siedzi po nocach z Mesem i walą sobie konia, który jest większym artystą, a wszyscy ich mają głęboko w kutasie.
Re: VNM
No według mnie vorixon dopiero co pasuje, jak pomyślisz sobie że grałeś w top lidze rapu z największymi tuzami a skończyłeś na zmywaku w Anglii (gdzieś okolice 2012 wywiad pt tede nie ruchalem ci panny) a jednak wróciłeś i rozjebales nie jadąc na przewozce że jesteś zajebisty tylko nagrywasz po prostu dobrą płytę na dobrych kurwa bitach (rap not dead to jedyne sensowne wydawnictwo z tamtych lat pl rap) i zaczynasz czaić trendy które rozpierdala scenę. Tę scenę.
To jest rap story
To jest rap story
Jedzenie kebabów i słuchanie chujowego rapu
Tak wygląda życie wielu polaków
Tak wygląda życie wielu polaków
Re: VNM
Przecież Sentino podpisał kontrakt z Def Jamem w wieku 16 (!!!) lat, a po skończeniu osiemnastki z BMG, co on w ogóle robi w dyskusji o dziadach wybijających się na starość, gdzie on wybił się praktycznie na samym starcie, a potem łapał coraz gorszych fuch, aż teraz został zabawką polskich youtuberów
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: VNM
Zgodzę się, że u Tetrisa dużo było pozytywnego pierdolenia, te wszystkie Fly or Fly, ale ni chuja nie zgadzam się, że to było na siłę. Chujowe na pewno, ale ja czułem, że to jest szczere. No i tak z ciekawości, gdzie on udawał Bedoesa? Bo zupełnie nie kojarzę.aleksy pisze: ↑05 sty 2026, 15:18 Weźmy np. takiego Tetrisa (który jest rocznikowo 81, ale tak naprawdę należy do tej grupy). Chłop nagrał Dwuznacznie, które było fajne, ale to było podsumowanie podziemnej drogi. Potem miał już 30 lat i widać było, że nie wie, o czym pierdolić. Zaczął bajdurzyć o jakimś pozytywnym przekazie, ale z daleka było czuć, że to jest na siłę i nie wiadomo właściwie po chuj. Potem jeszcze przez parę lat miotał się w ta i we w ta, wracał do podziemnego truskulu, próbował udawać Bedoesa i to wszystko było wymuszone i chuja warte.
-
tybdo_yntogliw
- Posty: 352
- Rejestracja: 19 kwie 2019, 13:08
- Lokalizacja: TEDE - CHILLWAGON
Re: VNM
To ten słynny legal kastruje, ten wasz ukochany MŁODY BAŁAGANE też wydał wymuszony legal...aleksy pisze: ↑05 sty 2026, 15:18 A VNM-a kariera kiedy zaczęła się pierdolić? Kiedy zaczął udawać Drake i J Cole. W podziemiu i na debiucie śmigał sobie normalnie z zajawką i wiedział, co robić, a potem jego twórczość powoli zmieniała się w takie ociężałe, męczące, wymuszone gówno. Jak słucham VNM-a w podziemiu i tego kilka lat po debiucie, to ten pierwszy wydaje mi się szalonym zajawkowiczem po prostu nawijającym na co ma ochotę, a ten drugi to zmęczony gość, który siedzi nad kartką i godzinami zastanawia się, co zrobić, żeby było dobrze.
tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60



