no to był przykład radykalnie głupi w takim razie, bo post był taki:
a Ty wyjąłeś sobie fragment z kawałka, który jest dobrze złożony, a teraz się kłócisz sam ze sobą (bo nikt nie wysnuł takiej tezy), że w polskim rapie jest całkowity zakaz używania chujowych rymów
masz wersy Maca:
We both shared poverty, eatin commodity, you never lied to me
Or knock me for nuthin I tried to be
You was in the house sharpenin your art skills
And I was in the backyard doin' cartwheels
Runnin with the niggas mama told me leave alone, come home
Stealin bikes even though I knew my rights from wrong
postaw to sobie obok:
W grodzie króla kraka co dzień jakaś draka
Płynie Wisła szeroka, rządzi na imprezach koka
Idę na najebę, na dobrą techniawę
Na ławę kładę kawę jak Mercedresu
Czas to na relaks po dawce stresu
i jak wg Ciebie to jest ten sam rymowy polot, to spoko, imo to drugie brzmi jak jakby ferdek kiepski w serialu przebrał się za rapera







