Bawi mnie to, jak bardzo scenarzyści poszli w niszczenie demona i olali dalsze budowanie postaci, przez co poza relacja Dustina ze Stevem jest jedyną jako tako wiarygodną w tym serialu.
Co do najważniejszej i kluczowej sceny, kręconej przez 24 godziny: XD
Spoiler
Ja po 24 sekundach nie mogłem wysiedzieć z zażenowania, w ogóle jak to jest brawurowo przemyślane - wiecie, koniec 1987, Ameryka panikuje bo AIDS, nawet James Bond w najnowszych filmach nie dupczy obcych bab bo HIV/AIDS, a ten tutaj na sekundy przed najważniejszą walką musi powiedzieć, że wiecie, rozumiecie, siusiaki to życie i wszyscy bez wyjątku mu przytakują - tak, tak, rozumiemy, oczywiście, szkoda że jak będzie reboot za 20 lat to nie dożyjesz, hehe.“Oh my God, it was endless,” he said in regards to the number of takes. “It was like a 12-hour day of just that monologue. And we weren’t even done after the 12-hour day. We came back a week later to reshoot certain parts of the scene for another 12 hours.”
Spoiler
Tylko o to proszę XD







