Don't Like (2012)
Supa Savage (2013)
Supa Savage 2 (2015)
300 Degreez (2016)
The Better Dayz (2017)
Supa Vultures (z Lil Durkiem) (2017)
Get Back Gang (2018)
Normal Backwrds (2018)
Get Back Gang 2 (2019)
Ostatnio zmieniony 21 lut 2023, 14:13 przez TheD, łącznie zmieniany 3 razy.
chłop przez całą karierę nagrywał wariacje jednej zwrotki, ale przy okazji nagrał tuzin potężnych bangerów - us czy bad to tylko pierwsze lepsze przykłady
Zawsze miałem do niego spory sentyment, byłem na bieżąco z tym co wydaje w odróżnieniu do Sosy, którego po 2013 po prostu ciężko się slucha. Miał ten swój sznyt mimo, że to zarzucali mu, iż nie rapuje a po prostu recytuje słowa lub to że każdy track brzmi tak samo. Ja tam zawsze byłem zadolowony mega jak coś wychodziło od niego i obowiązkowo sprawdzane, np track Remember z ostatniego albumu dojebany na maxa. Jedyne info, dotyczące jego zdrowia to, to ze znajduje się w stanie krytycznym i nie widzę żadnych updateow od wczoraj już sporo czasu minęło, trochę martwi. Policja za to udostępnila zdjęcie domniemanego zajścia na którym widać jak zakapturzona postać mierzy do Grim Reaper'a z lil draco, jpg w spojlerze.
Ps. [mention]TheD[/mention], Get Back Gang 2 wyszło w tym roku. Spoiler
W sumie to tylko durk napisał że wszystko git, ale wiadomo jak z nim jest, od lat twierdzi że rondo i 22shotz wyjdą przed świętami, tylko nie wiadomo w którym roku XD inna sprawa, że jak Reese chorujący na chorobę crohna przeżyje postrzał w szyję z takiego gnata to pewnie będzie to cud chociaż chuj wie, raperzy z chi żyją po przyjęciu strzału w głowę albo po przyjęciu 20 paru kulek, pozdro wooski, pozdro lil jay
[mention]Whtn[/mention] Nom, oby przeżył kurde jeśli chodzi o taką po prostu sympatię to mój ulubiony zawodnik Chiraq, mógłby siedziec w Kalifornii jak Keef czy w Atlancie jak Durk ale nie - on ze swoimi ciągle na bloku. Ktos może powiedzieć że głupiec ale ja to rozumiem coś jak kapitan statku, który schodzi z lajby ostatni czy jakis tam dowódca spartański na wojnie. Zawsze z tymi samymi - z jego crew 300, bardzo rzadko zobaczymy go na zdjęciu z jakimiś raperami czy obcymi osobami. Na klipach przeważnie sam, jak już to ktoś bliski, żadnych hoes czy tam wysokobudżetowych klipów nie uświadczymy bo jak sam stwierdzil to nie dla niego. Lojalny do swoich jak nikt inny, no i niestety w końcu trafili go in traffic(jeden z większych jego bangerow jakże to brzmi ironicznie "'catch me in traffic skrrrt"). Takie życie wybrał a jestem pewien, że mógłby przyjąć jakiś deal i jarać zielsko całymi dniami pierdzac w spodnie jak to robią inni jego kompani ze starych czasow. Co do Durka to dawno już go przestałem sprawdzać a tym bardziej czytać co tam wypisuje na swoim Twitterze to jest krętacz dla mnie i znany z jest z tych głupstw co pisze potem za minutę usuwa. Rzetelne info jak i ogólnie spoko treści zawsze dostarcza Lil Bibby to polecę jego Twittera, jak i właśnie Lil Reese - żadnych tam kłamstw nie wypisywał co za 5 minut usuwał czy jakieś kompromitujace wpisy, zawsze był real. Poczekamy zobaczymy, swoją drogą to szczęście w nieszczęściu, że akurat w kark tak dostał bo przecież Draco nakurwia automatem jakby dostał seryjke w jego wątły tułów to jest koniec z miejsca tak samo jakby trochę wyżej w twarz zebral. Co do Wooskiego to oglądałem z nim wywiad i na paru pojawiał się jako gość po tym otrzymaniu headshota, i szczerze wątpię żeby powrocil do normalnego funkcjonowania, zbyt duży dmg otrzymał jego mózg co widać po ruchach i sposób w jaki próbuje się wypowiedzieć a raczej dukać, niestety aktualnie jest zywa definicja slowa - slow, które jest bardzo popularne w stanach, szczególnie wśród młodzieży do określania osób, które niezbyt ogarniaja rzeczywistość.
Znam jeszcze jeden przypadek YM Melly'ego(jeden z największych shooterow YM, 3-4 ciała na koncie mial) który po otrzymaniu strzału w głowę przezyl, ba nawet normalnie funkcjonował i składnie zdania tworzyl, nie uświadczyl żadnych objawów urazu mózgu, miał o wiele więcej szczęścia niż Wooski... Do czasu, bo we wrzesniu został zamordowany. Na imprezie, ktorą organizował zaprzyjaźniony set Jaro, nieoficjalnie za jego głowę chodziły kwoty rzędu 200 tysięcy. Typ był prawdziwym koszmarem dla rywali, taka ciekawostka.