parokrotnie już słuchałem od czasu odkrycia, coke rap z jajem i charyzmą - zupełnie inną od tej znanej z albumów puszatego, gibbsa, griseldy itd
do wymienianych wcześniej przeze mnie skojarzeń dorzuciłbym jeszcze skojarzenie z '00sową falą młodych kotów roc-a-felli
zastanawia mnie tylko czemu Cooks będąc na scenie od tylu lat do tej pory puścił tak mało rzeczy
przecież swego czasu (14/15) był dość mocno hypowany jako podopieczny Busty, a potem się totalnie zapadł pod ziemie aż do teraz
z tego co widze to te powiązania nadal gdzieś tam są bo wyszło to pod Conglomerate
Roc Marciano to chyba najbardziej underrated gość na scenie, szczególnie jako producent
dołączam się do podziękowań za polecenie. świetna płyta, dodałem do swojego top 15. w ogóle nie wiem jakim cudem nie sprawdziłem wcześniej materiału od kuchenkowego boga skoro jedną z moich ulubionych tegorocznych płyt jest Flygod is an awesome God 2 na którym stove przecież stanowi jeden z najjaśniejszych punktów programu.
How you live with all that magic bottled up?
Daddy made me after a fight, momma ain’t wanna fuck
That’s the shit that I’m a product of
Just made bail, I’m on my way to whip that powder up
Nikt chyba gorzej nie kieruje swoją karierą niż on
Edward Żentara wyszedł zagrać dla milusińskich zalany
Ledwo wstrzymując womit z marsem na skroni, na twarzy biały
Soczystym bełkotem brnął przez oporne słowa, uczepion ściany
Dzieci płakały...