Małolat - Małolat (2025)
- marmolad_k2
- Posty: 7210
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Małolat - Małolat (2025)
Najgorsza okładka roku?
Re: Małolat - Małolat (2025)
Nie zapamiętałem za wiele poza tym, że ruchał sukę na blacie.
Lepiej niż ostatnia muzyka z pizdy Pezeta, jednak jest to kolejny przykład, że inspiracje klubowe techno-house plus rap to chuj nie rap (bo nie wiem jak inaczej nazwać brzmienie niektórych bitów) i szkoda, że po tylu latach od w PZLJŻ dostajemy coś takiego. Małolat dalej na etapie małolata, za wiele ciekawego nie ma do opowiedzenia. W porywach 4/10, po odsłuchu musiałem sobie włączyć kawałek Wkurwiam Się.
Lepiej niż ostatnia muzyka z pizdy Pezeta, jednak jest to kolejny przykład, że inspiracje klubowe techno-house plus rap to chuj nie rap (bo nie wiem jak inaczej nazwać brzmienie niektórych bitów) i szkoda, że po tylu latach od w PZLJŻ dostajemy coś takiego. Małolat dalej na etapie małolata, za wiele ciekawego nie ma do opowiedzenia. W porywach 4/10, po odsłuchu musiałem sobie włączyć kawałek Wkurwiam Się.
Re: Małolat - Małolat (2025)
Poczatek płyty jest tak słaby, że przez chwilę zastanawiałem się czy nie był jakiegoś rodzinnego zakładu kto nagra bardziej beznadziejny materiał. Potem wjeżdza kilka lepszych numerów, ale nic z specjalnym repeat value, a sam Małolat prezentuje się momentami dosyć amatorsko. Zdecydowanie najsłabszy materiał od E1.

