Jebać kurwa Bedoesa jebanego za to, że nagrał kozacki debiut, parę zajebistych kawałków i przez następne 8 lat kompletnego gówno bez żadnego wyjątku. Przez niego zrobiłem z siebie debila na forum, bo waliłem do niego konia i ciągle pisałem, że będzie takim goatem, że się wszyscy zesrają. I to kurwa w ogóle nie jest moja wina, bo jak najbardziej były przesłanki, żeby tak uważać. Jebać go też za to, że nagrał w tym roku 2 zajebiste dissy i narobił nadziei na powrót, a jak wyszedł singiel, to znowu się zesrał w gacie i teraz już wiadomo, że nic dobrego z niego nigdy nie będzie.
Jebać kurwa Dixonów jebanych za to, że rapują jak losowy żul spod budki z piwem, który nigdy nie słyszał rapowego kawałka, a uważają, że mogą decydować jak ma wyglądać scena i co wolno rapować. Banda przygłupów nic nie wie o tej kulturze, ale jak ma ochotę to może zniszczyć karierę złotego dziecka polskiego rapu i chuj, taki mamy klimat. Jebać kurwa tę scenę jebaną, że na to pozwala. Że nikt nie miał odwagi powiedzieć WY PIERDOLENI DEBILE MOŻNA SOBIE RAPOWAĆ ŻE NAPADASZ NA BANK Z DZIEWCZYNĄ CO WY WIECIE W OGÓLE O HIPHOPIE JEBANE ORANGUTANY?
Jebać kurwa Kaliego jebanego i Pawbeatsa za to, że uczyli Bedoesa swojego hiphopowego płaskoziemstwa. Że sugerowali, że Borys nie może sobie nawijać beztrosko tak jak nawija, tyko musi być przekaz i wychowywanie słuchaczy. No bo rap to nie muzyka/sztuka tylko podręcznik do wychowywania dzieci z podstawówki.
A szkoda kurwa gadać, szkoda strzępić ryja naprawdę.