Pono
- TooMuchSmoke
- Posty: 344
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Pono
Dużo komentarzy randomów na fb widziałem pod postami o tej zrzutce, ze: na pewno zostawił po sobie w chuj siana i prawa do tantiemów, bo przecież był artystą i z Sokołem nagrywał itd. Zaskoczony byłem, bo nie trzeba było jakos nagminnie śledzić losów Pona, żeby ogarnac w jakiej był sytuacji materialnej (najpierw fiasko wytwórni, później klubu, nikłe zainteresowanie muzyka od wielu lat, a co za tym idzie brak koncertów itd.
Niestety, nawet trudno się dziwić jak pół życia żyjesz jakos z tej muzyki, siedzisz w tym od małolata, niczego innego w życiu nie robiłeś to bardzo ciezko jest się przestawić. Oczywiście to nie jest wytłumaczenie na wszystko, bo trzeba się ogarniać jak peak kariery spada, a nie liczyć ze jakos to będzie…
Niestety, nawet trudno się dziwić jak pół życia żyjesz jakos z tej muzyki, siedzisz w tym od małolata, niczego innego w życiu nie robiłeś to bardzo ciezko jest się przestawić. Oczywiście to nie jest wytłumaczenie na wszystko, bo trzeba się ogarniać jak peak kariery spada, a nie liczyć ze jakos to będzie…
-
nescafeklasyg
- Posty: 456
- Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08
Re: Pono
Mi się wydaje (a wręcz jestem przekonany) że pono tak samo jak i np. bastek czuli zbyt dużą dumę żeby zwyczajnie iść robić na etat do kogoś.No jesteś tą, powiedzmy, gwiazdą rapu przez jakiś czas, kapie ci z tego w miare fajne siano, masz spoko życie i tak to trwa ale potem się okazuje że mamy 2020 a wszyscy cie mają w piździe jednak, złote lata minęły i stoisz na ciężkim rozdrożu bo jak to tak, wielki zip pójdzie jebać na etat, jeszcze go jakiś kaz bałagane zobaczy w odbitej witrynie i nagra jakiś przytyk na swoją dizajnerską płytę.To by poniekąd tłumaczyło dlaczego poniedziałek na stare lata sie tak rzekomo odpalił z ćpaniem, zwyczajnie chłopa przygniotło i tyle
Re: Pono
żeby odpalić klub lub wytwórnię(o ile mówimy o jakimś poważnym tworze, a nie że kanał na jutubie i wlepki) potrzeba kupy siana, Pono to co najwyżej w tych projektach mógł być medialnym włodarzem, ewentualnie słupem.TooMuchSmoke pisze: ↑08 gru 2025, 22:34 Dużo komentarzy randomów na fb widziałem pod postami o tej zrzutce, ze: na pewno zostawił po sobie w chuj siana i prawa do tantiemów, bo przecież był artystą i z Sokołem nagrywał itd. Zaskoczony byłem, bo nie trzeba było jakos nagminnie śledzić losów Pona, żeby ogarnac w jakiej był sytuacji materialnej (najpierw fiasko wytwórni, później klubu, nikłe zainteresowanie muzyka od wielu lat, a co za tym idzie brak koncertów itd.
Niestety, nawet trudno się dziwić jak pół życia żyjesz jakos z tej muzyki, siedzisz w tym od małolata, niczego innego w życiu nie robiłeś to bardzo ciezko jest się przestawić. Oczywiście to nie jest wytłumaczenie na wszystko, bo trzeba się ogarniać jak peak kariery spada, a nie liczyć ze jakos to będzie…
ciekawe czy baby-mama wie ile zadłużenia wisiało nad pono, w sensie czy to bardziej jakieś śmieszne kilkanaście koła, czy 100k++(swoją drogą zawsze mnie ciekawi jak ludzie którzy nie zarabiają dobrych pieniędzy, potrafią się zadłużyć na kilkaset koła)
-
WesolyJozek
- Posty: 421
- Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13
Re: Pono
Ale tak jest, bardzo trudno jest w zyciu zejsc z jakiegos poziomu. Mam sporo znajomych, ktorych teraz pozwalniały korpo bo redukcje, kryzys, AI i masa innych czynników. Pół roku bez roboty, ale ciągle liczą że coś się trafi i siedza w chacie zamiast jezdzic na uberze i robic cokolwiek zanim oszczednosci stopnieja.nescafeklasyg pisze: ↑08 gru 2025, 22:46 Mi się wydaje (a wręcz jestem przekonany) że pono tak samo jak i np. bastek czuli zbyt dużą dumę żeby zwyczajnie iść robić na etat do kogoś.No jesteś tą, powiedzmy, gwiazdą rapu przez jakiś czas, kapie ci z tego w miare fajne siano, masz spoko życie i tak to trwa ale potem się okazuje że mamy 2020 a wszyscy cie mają w piździe jednak, złote lata minęły i stoisz na ciężkim rozdrożu bo jak to tak, wielki zip pójdzie jebać na etat, jeszcze go jakiś kaz bałagane zobaczy w odbitej witrynie i nagra jakiś przytyk na swoją dizajnerską płytę.To by poniekąd tłumaczyło dlaczego poniedziałek na stare lata sie tak rzekomo odpalił z ćpaniem, zwyczajnie chłopa przygniotło i tyle
-
nescafeklasyg
- Posty: 456
- Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08
Re: Pono
No jakbym już miał tą kupę siana na otwarcie klubu to nie wiem, czy akurat pona bym chciał na medialnego włodarza
Re: Pono
Nie trzeba było sięgać po komentarze randomów na fb, myślę że nawet na Ślizgawce trafiały się komentarze, że nie no, zakładam że coś tam miał odłożone, w końcu PIĘTNAŚCIE LAT TEMU był ZIOMKIEM znanego rapera
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Pono
Na moje to po prostu przecena własnej pozycji i zbytnia duma.
Do słabej roboty iść ciężko, bo w głowie ma się myśli, że należy się coś więcej. A w sumie w życiu poza rapowaniem nic się nie potrafi, więc te opcje są naprawdę ograniczone.
A z drugiej strony mimo, że swój peak kariery miało się 25 lat temu, to dalej w komentarzach piszą ludzie, że Pono to był rap, nie to co Żabson i Bedoes. Można odnieść wrażenie, że nadal się ludzie interesują twoją osobą, a realnie to oni zapominają o twoim istnieniu po 3 minutach od napisania takiego komentarza i przypomną sobie ponownie na 5 minut za pół roku, rok czy dwa jak akurat trafi do nich jakiś post o rapie, którego przecież za młodu słuchali. Tacy ludzie nie przyjdą na twój koncert, nie kupią twojego merchu itd. bo mają swoje rodziny. Może 3 razy do roku włączą Hołd na YouTube, ale w sumie to za te niewielkie odtworzenia więcej zarabia wytwórnia, a nie ty, bo 25 lat temu wolałeś wziąć większą zaliczkę i pójść w melanż niż myśleć czy umowa na wydanie płyty zabezpiecza cię na przyszłość.
A mimo to cały czas gdzieś tam na mieście cię ludzie kojarzą i w końcu trafiasz w życiu na jakiegoś "kolegę", który ma super pomysł na biznes, do którego ty pasujesz jak ulał, bo przecież jesteś Pono z ZIP Składu i do twojego klubu hip hopowego to ludzie będą przychodzić. Najebany wudą myślisz, że w końcu los dał ci szansę, szczególnie, że "kolega" jest gotowy wyłożyć większość hajsu na start. Ty wkładasz swoje oszczędności, które są bardzo przeciętne, bo przez lata nie żyłeś jak szczur, ale szczury w twoim życiu mimo wszystko były obecne.
Po krótkim czasie, gdzie na początku łudzisz się, że no mogło być gorzej, ktoś przyszedł, rozkręci się, okazuje się, że chuja wiesz o prowadzeniu biznesu. Przedsięwzięcie upada, a ty zostajesz z długami. Uciekasz w używki i zastanawiasz się co zrobić, żeby odwrócić los. Ale 2025 to już nie 1998.
Do słabej roboty iść ciężko, bo w głowie ma się myśli, że należy się coś więcej. A w sumie w życiu poza rapowaniem nic się nie potrafi, więc te opcje są naprawdę ograniczone.
A z drugiej strony mimo, że swój peak kariery miało się 25 lat temu, to dalej w komentarzach piszą ludzie, że Pono to był rap, nie to co Żabson i Bedoes. Można odnieść wrażenie, że nadal się ludzie interesują twoją osobą, a realnie to oni zapominają o twoim istnieniu po 3 minutach od napisania takiego komentarza i przypomną sobie ponownie na 5 minut za pół roku, rok czy dwa jak akurat trafi do nich jakiś post o rapie, którego przecież za młodu słuchali. Tacy ludzie nie przyjdą na twój koncert, nie kupią twojego merchu itd. bo mają swoje rodziny. Może 3 razy do roku włączą Hołd na YouTube, ale w sumie to za te niewielkie odtworzenia więcej zarabia wytwórnia, a nie ty, bo 25 lat temu wolałeś wziąć większą zaliczkę i pójść w melanż niż myśleć czy umowa na wydanie płyty zabezpiecza cię na przyszłość.
A mimo to cały czas gdzieś tam na mieście cię ludzie kojarzą i w końcu trafiasz w życiu na jakiegoś "kolegę", który ma super pomysł na biznes, do którego ty pasujesz jak ulał, bo przecież jesteś Pono z ZIP Składu i do twojego klubu hip hopowego to ludzie będą przychodzić. Najebany wudą myślisz, że w końcu los dał ci szansę, szczególnie, że "kolega" jest gotowy wyłożyć większość hajsu na start. Ty wkładasz swoje oszczędności, które są bardzo przeciętne, bo przez lata nie żyłeś jak szczur, ale szczury w twoim życiu mimo wszystko były obecne.
Po krótkim czasie, gdzie na początku łudzisz się, że no mogło być gorzej, ktoś przyszedł, rozkręci się, okazuje się, że chuja wiesz o prowadzeniu biznesu. Przedsięwzięcie upada, a ty zostajesz z długami. Uciekasz w używki i zastanawiasz się co zrobić, żeby odwrócić los. Ale 2025 to już nie 1998.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Pono
Przecież on dosłownie stajnie czyścił z końskiego gówna na wyścigach, a tutaj jakieś pierdolenie, że mu duma nie pozwalała iść do roboty dla normików 
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
Re: Pono
jak bylem 18 letnim malolatem, nie sledzilem jego postaci za bardzo. W rozmowie z winim odjebany w białą koszulę i te jego hipsterskie okragle oprawki, gadka o restauracji przez co myslalem ze to jakis konkretny zarobas. A tu chuj
Re: Pono
Ewidentnie Pono, jak i jego rodzina to osoby nieporadne życiowo, ale może ktoś matce wytłumaczy, że jak córka się zrzeknie spadku do pół roku, to punkt pierwszy można wykreślić. Matka tak samo, bo wynika z tego że byli rozwiedzeni jeśli mowa o alimentachEma pisze: ↑08 gru 2025, 21:27Córka Pono odrzuci spadek po ojcu?
Jak informuje matka dziewczynki, Pono nie posiadał własnego mieszkania, ani wartościowych rzeczy.
Zostały po nim głównie długi.
Renta rodzinna jej nie przysługuje, bo tata nie był objęty ubezpieczeniem.
Wsparcie z Funduszu Alimentacyjnego nie przysługuje - alimenty nigdy nie były ustalone.
Nie było też ubezpieczenia na życie.
Opinie zaprzyjaźnionych prawników różnią się co do najbezpieczniejszego rozwiązania dla Misi - przyjęcia lub odrzucenia spadku. Potrzebujemy wsparcia specjalisty, który jasno wskaże bezpieczną drogę.
Re: Pono
Przykre ale prawdziwe.
W oczach słuchaczy - dobry MC, którego nawijka towarzyszyła podczas miłych chwil na etapie młodości.
W oczach najbliższych - człowiek nieodpowiedzialny, nie umiejący zabezpieczyć rodziny.
Ciekawe jak to będzie za te 10 lat z obecnymi raperkami, jak blask przygaśnie. Chociaż teraz to chyba hossa przez ostatnich kilka lat była.
W oczach słuchaczy - dobry MC, którego nawijka towarzyszyła podczas miłych chwil na etapie młodości.
W oczach najbliższych - człowiek nieodpowiedzialny, nie umiejący zabezpieczyć rodziny.
Ciekawe jak to będzie za te 10 lat z obecnymi raperkami, jak blask przygaśnie. Chociaż teraz to chyba hossa przez ostatnich kilka lat była.
Re: Pono
To jest bardzo dziwne, bo za małolata (~2004) był moim sąsiadem w jednorodzinnym domku niedaleko Piaseczna i często go widziałem jak np mył naczynia w kuchni. Wydawało mi się wtedy, że ma łeb na karku.
Jak słucham twoje traczki, to wtedy faktycznie zbiera mnie do sraczki
Re: Pono
dobry chłop był, mył naczynia w kuchni
dla drużyny wezmę wyrok na klatę
----
prawdziwe białasy na forum ślizgawka wolący cycki od dupy: mancipium, phobos, OmarStooleyman, jajca, kapper1, aleksy, Deyker, ART, camzatizbak, mas, Korben Dallas, fifi, pardon (?)
----
prawdziwe białasy na forum ślizgawka wolący cycki od dupy: mancipium, phobos, OmarStooleyman, jajca, kapper1, aleksy, Deyker, ART, camzatizbak, mas, Korben Dallas, fifi, pardon (?)
Re: Pono
Kumaty ziomek, nie odkładał śmieci w śmieciowym pokoju
I rot in this dread, my only world's the one in my head
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Jak koza w tłuszcz obrośnie zechce wilkiem posmakować
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Jak koza w tłuszcz obrośnie zechce wilkiem posmakować













