jajca pisze: ↑02 gru 2025, 17:56
No ze potrafi przyznać ze kiedys zmyślał, cóż jest bardziej szczerego niż przyznanie sie do klamstwa
No trochę tak, trochę nie.
Bo co, gdyby Mes w 2035 roku nagle przyznał się, że za czasów Bukowskiego ściemniał tak samo jak w młodości, no ale TERAZ to naprawdę rucha na potęgę i tym razem już nie zmyśla... idąc Twoją logiką, pewnie wyszłoby na to, że wtedy będzie jeszcze bardziej prawdomówny.
Dla mnie bardziej szczere od przyznania się do kłamstwa jest na przykład, no nie wiem, nie okłamywanie słuchaczy od samego początku?
Jaki on jest kurwa pretensjonalny. Przeczytał parę książek i świruje mędrca. Szkoda że nie przeczytał książki o tym jak prowadzić firmę, żeby Cię kumple nie wydymali.
PS: Nie wyobrażam sobie czytać w wannie książki czy używać jakiejkolwiek elektroniki. Jeśli nie możesz tych paru minut kąpieli wytrzymać bez konsumowania treści to masz przeżarty łeb i nieważne, czy czytasz książki czy oglądasz gówno na tiktoku, essa.
Burak pisze: ↑03 gru 2025, 17:01
Nowa współpraca reklamowa Mesa, jest coś o wrogich łzach które stygną, czy to oznaka że już za niedługo diss???
zajebiste, dojebany catch phrase złap książkę, złap reset xD tylko tego przykładu z wanną do końca nie kumam, bo co, mokrymi łapami mam ją czytać i ją niszczyć?
Beka jest z tego ksiazkarstwa jako wyznacznika bycia elita intelektualna. Sam bardzo dużo czytam, w tym roku z 50 ksiazek, tylko spokojnie polowa z tego to raczej mocno srednie ksiazki fantasy xD . Mi to sprawia radoche i czytanie ksiazek fajnie odpreza, ale jesli ktoś w tym czasie obejrzał na netflixie jakis dokument o fentanylu to przyjal madrzejsza tresc niż ja.
Ja bym sygnalizowal ludziom, że konsumuja gowniane treści typu 365 dni, furioza i inne gowna, a nie ze każda ksiazka lepsza xd
dogbert pisze: ↑06 lut 2026, 20:48
Kultura żydowska, dagestańska, czeczeńska i polsko-prawilno-uliczna, jako ostoja klasycystycznego homo-erotyzmu - analiza dzieł wybranych.
Mes to po prostu koleś, który jest miksem kompleksu niższości i wyższości jednocześnie. Coś jak Polacy względem Zachodu.
Jak nie miał prawa jazdy, to nabijał się z samochodziarzy, a w momencie zrobienia prawka nagle pierdolony zajawkowicz, co to się jarał tym od dziecka. To samo z jaraniem blantów czy teraz czytaniem książek. Gość sam pierdolił, że ma tylko maturę, to zaczął pochłaniać książki, żeby sobie kompensować braki w wykształceniu i to pobrzmiewa na jego kanale nadawczym, gdzie przeczytał kurwa parę stron jakiejś pozycji popularnonaukowej i od razu rzuca jakimś pierwszym lepszym cytatem i robi ankietę.
W skrócie - przypomina trochę takiego kurwa wczesnego nastolatka, co łapie jakąś tymczasową zajawę na coś i w momencie złapania tej zajawy robi z siebie pierdolonego eksperta i autorytet, chociaż wcześniej mógł nawet na to psioczyć. On jest pełny takiej dychotomii i po prostu zakompleksienia
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął