pierdolnąłem głupotę w 2020, zajebisty album to jest
luźno top 3 w jego katalogu za Manger on McNichols i Price of Tea in China
chociaż faktycznie szczególnie po Manger on McNichols mógł się wydawać lekko nudnawy
ale to po prostu trochę mniej intensywny klimat, niekoniecznie gorszy
wszystkie te 3 albumy były wydane w 2020 więc był to potężny rok dla Boldy'ego i ten release po prostu został przyćmiony
zresztą podobna sytuacja miała miejsce z Flygod Is an Awesome God 2 które też wydaje mi się mega niedocenione przez to że to Pray for Paris zgarnęło wtedy cały hype
w sumie jedyne co mi przeszkadza to te 3 skity które nie dodają zbyt wiele value, a trochę psują flow albumu szczególnie że jest on tak krótki