Odklepałem w połowie. W większości Pezet w furze tłumaczy się, że zawsze chciał być w mainstreamie, "stary Pezet? A jaki to był". Wtóruje mu w tym Sokół, coś tam jeszcze opowiadał Onar. Dla mnie nie do przejścia, ile można o tym pierdolić.
Pezet
Re: Pezet
- marmolad_k2
- Posty: 7067
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Pezet
Recenzja z Filmwebu:
Spoiler
Dawid Myśliwiec pisze: Najsłynniejszy Jan Paweł polskiego rapu
Jako ktoś, kto Pezeta słucha przez, cóż, większość życia, bo od pierwszych płyt Płomienia 81, byłem niezwykle ciekaw dokumentu "Paweł z Ursynowa", który w tegoroczne Halloween pojawił się na platformie Canal+. Jan Paweł Kapliński to bowiem jeden z najważniejszych polskich raperów w historii, który jako jeden z nielicznych nie traci na popularności od ponad dwóch dekad. Czy krótki, bo trwający zaledwie 66 minut dokument Małgorzaty Herman pozwala zajrzeć za kulisy Pezetowej rap-gry i poznać nieco lepiej zasłużonego dla polskiego hip-hopu człowieka? I tak, i nie.
Pezet, rocznik 1980, to reprezentant tzw. starej gwardii na rodzimej scenie rapowej, a jednak przemawia zarówno do obecnych trzydziesto- czy czterdziestolatków, którzy dojrzewali razem z nim, jak i do młodego audytorium, przyzwyczajonego bardziej do brzmienia wszechobecnego "autotune’a". I właśnie wokół tej ponadczasowości utworów tworzonych przez Kaplińskiego – od "Muzyki klasycznej" wydanej u zarania XXI wieku w duecie z legendarnym producentem Noonem po najnowszy, jeszcze ciepły albym "Muzyka popularna" – zbudowany jest dokument Herman. Pezet bez ogródek przyznaje, że część jego utworów bez wątpienia należałoby sklasyfikować jako pop, ale doświadczony raper nie ma z tym problemu – z jego wypowiedzi przebija raczej duma niż zawstydzenie, a pojawiający się w filmie goście jedynie potwierdzają, że czterdziestopięcioletni muzyk to synonim hiphopowej uniwersalności i ponadczasowości. Słowem: laurka, jakich w świecie muzycznych dokumentów wiele.
"Paweł z Ursynowa" to film, który z jednej strony przyjmuje formę iście teledyskową – większość wypowiedzi Pezeta nagrywanych jest z wnętrza samochodu ustawionego na tle bluescreenu, kolejne "rozdziały" tego krótkiego dokumentu wyznaczają zaczerpnięte z tekstów bohatera śródtytuły – z drugiej jednak usiłuje być czymś, co pozwoliłoby przybliżyć słuchaczom artystyczne motywacje bohatera. To, co wybrzmiewa już w pierwszych wypowiedziach Pezeta: że nie przejmuje się oskarżeniami o komercję, o to, że "Pezet skończył się na Kill ‘Em All", itd. – jest tu jednak wałkowane aż do przesady. Podczas seansu miałem wrażenie, że treść "Pawła z Ursynowa" można byłoby zawrzeć podczas jednego z krótkich reportaży znanych z telewizji informacyjnych, a tymczasem postanowiono opowiedzieć o tym w ponadgodzinnej formule. Dzięki temu co prawda udaje się rzucić nieco więcej światła na motywacje bohatera w kontekście współpracy z młodymi raperami i producentami, ale już po kilku wypowiedziach wnioski zaczynają się powielać, przez co niektórym widzom sens istnienia tego dokumentu może wydać się wątpliwy.
Trudno też określić, kto ma być odbiorcą "Pawła z Ursynowa". Raz dokument Herman wydaje się skierowany bardziej do starych wyjadaczy, którzy dzięki niemu dowiedzą się, dlaczego nie powinni pomstować na fakt, że "starego Pezeta już nie ma", innym razem – że "Paweł z Ursynowa" to bardziej poszerzony kontekst dla najmłodszych słuchaczy, którzy nie rozumieją, o co chodzi temu prehistorycznemu raperowi. Obiektywny widz podejdzie do tego seansu z umiarkowanymi oczekiwaniami i dostanie to, czego oczekiwał – portret jednego z najbardziej zasłużonych dla polskiego hip-hopu wykonawców; kogoś, kto odnajdywał się zarówno w surowym klimacie branży początków XXI wieku, bez social mediów i z mocno ograniczoną jeszcze wówczas rolą internetu, jak i dziś, kiedy promocja i kreacja niekiedy zdają się ważniejsze od samej muzyki.
Premiera "Pawła z Ursynowa" zbiegła się z wydaniem najnowszego albumu Pezeta, "Muzyki popularnej", na której Jan Paweł Kapliński raz jeszcze próbuje przyjąć rolę pomostu pomiędzy tym, co klasyczne, i tym, co współczesne. I z tej próby wychodzi zwycięsko. Dokument Małgorzaty Herman to trochę taki bonus content, który mógłby pojawić się na DVD dodanym do albumu – z jednej strony to laurka dla legendy polskiego rapu, z drugiej: portret człowieka, który tę legendę zbudował. I choć poziom wnikliwości "Pawła z Ursynowa" raczej nie rzuca na kolana, może stanowić wartościowe uzupełnienie wizerunku Pezeta: człowieka, który od ponad dwudziestu lat tworzy obraz polskiego hip-hopu na najwyższym poziomie i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miałby z tego powodu dostać choćby zadyszki.
Stupid poor people, stupid poor people
I've got more money than you
Stupid poor people, stupid poor people
They can't even afford food!
I've got more money than you
Stupid poor people, stupid poor people
They can't even afford food!
Re: Pezet
Wywiad w newonce, PEZET: NIE OBRAŻAM SIĘ, JAK MÓWIĄ, ŻE GRAM POP
- marmolad_k2
- Posty: 7067
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Pezet
Ludzie w komentarzach podzieleni, jedni klasyczne pieprzenie starych dziadów, inni słuszna krytyka, jeszcze z 3 lata temu by były same zachwyty.
- gods bidness
- Posty: 5297
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Pezet
O żesz jyrwa.Najpierw przechodziliśmy przy jego muzyce z młodości w dorosłość. A teraz Pezet jak nikt inny portretuje wszystkie lęki, pragnienia i niepewności dojrzałego człowieka. Link do artykułu w komentarzu.
https://www.facebook.com/share/1AhcF7QCg3/
https://newonce.net/artykul/stara-milos ... kolenia-30
- gods bidness
- Posty: 5297
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Pezet
Hey señorita, check the numbers on our compact sales,
VIP vibrations, you’re soaked like Bonaqua details.
Your lipstick sparkles every time the cameras flash,
When I greet the crowd on weekends, hear the thunderous claps.
Dance while the ultraviolet floods the club in light,
Hit again, you’re hot like Lloret beaches in July nights.
Every man’s a dreamer, like Sofia Loren then,
Two reflections: me and you on a barroom table, pen.
Rockin’ Ralph Lauren, smelling salts to clear the haze,
Forget the salts - word on the street is you live solo these days.
I got my eye on you, you hit me like opium smoke,
Show me where you stay - my thoughts are cashmere, love.
VIP vibrations, you’re soaked like Bonaqua details.
Your lipstick sparkles every time the cameras flash,
When I greet the crowd on weekends, hear the thunderous claps.
Dance while the ultraviolet floods the club in light,
Hit again, you’re hot like Lloret beaches in July nights.
Every man’s a dreamer, like Sofia Loren then,
Two reflections: me and you on a barroom table, pen.
Rockin’ Ralph Lauren, smelling salts to clear the haze,
Forget the salts - word on the street is you live solo these days.
I got my eye on you, you hit me like opium smoke,
Show me where you stay - my thoughts are cashmere, love.
Re: Pezet
Pezet, który nie zaliczył żadnej wtopy, raperem roku według portalu GlamRap.pl
Ostatnio zmieniony 03 lut 2026, 17:10 przez Burak, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga społeczniacy jadą ganji konsumenci
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE RYDAWARRIOR
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE RYDAWARRIOR
- scam_sakawa
- Posty: 10354
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Pezet
Radio Pezet bardzo dobra płyta przy obecnych popisach Jana Pawła z Ursynowa.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.










