Zainspirowane
tematem o wkurwiających serialowych cipach.
Zauważyłem, że w serialach przewija się typ bohatera, który mnie irytuje. Nazywam ich pedałami, ale w sensie który nie ma nic wspólnego z homoseksualizmem. Mam na myśli grzecznych harcerzyków, którzy zawsze robią i mówią, co trzeba. W prawdziwym świecie może i taki człowiek nie byłby najgorszy, ale w serialu psuje zabawę. Moralizuje, hamuje fajnych bohaterów i wprowadza zamułę.
Na początek kilka przykładów ode mnie.
Adam z The Office PL
Boże co to jest za nudny człowiek bez charakteru. Typ jest tak "fajny" w sensie mejstrimowym, że nie potrafi zrobić, powiedzieć, a prawdopodobnie nawet pomyśleć nic ciekawego. Zachowuje się tak jakby walczył o miejsce na niedzielnym obiedzie u Janiny lat 50, która marzy o takim porządnym zięciu. Bez problemu można zgadnąć jego opinię na każdy temat: aborcja, małżeństwa homoseksualne, religia, cokolwiek. Gość jest do tego stopnia chujowy, że zwracał uwagę, że nie mówi się niepełnosprawny, tylko osoba z niepełnosprawnością. Props dla Patrycji, która niejednokrotnie dawała do zrozumienia, że Adam jest dla niej brzydki i zjebany. Ja to już bym wolał, żeby zamiast niego w Kropliczance zatrudnił się ten chłopak Asi.
Maciej z 1670
Drugi pedał stworzony przez Muflona i tutaj również bierze udział w głównym wątku miłosnym. Łooo jezu jaki on jest dobry i szlachetny. Jak to on zawsze wie, jak się zachować i odróżnić dobro od zła. Zastanawiam się, czy scenarzysta nie widzi czasami w takich gościach samego siebie i nie próbuje poradzić sobie ze swoimi nieudanymi zauroczeniami. W każdym razie, kiedy ja oglądam te dwa wątki, to rzucam kapciami w telewizor i krzyczę KURWA DUPY NIE LECĄ NA TAKICH TYPÓW! No dobra, istnieje niewielka szansa na to, żeby taka Asia nieśmiała recepcjonistka dostała zwarcia w mózgu i polubiła nijakiego kolegę z pracy, ale ta historia z 1670 to już jest naprawdę przesada. Jeżeli nawet pominiemy fakt, jak bardzo nieatrakcyjny dla dobrze urodzonej panienki jest ktoś o pozycji społecznej Macieja, to przecież jeszcze zostają kwestie praktyczne. Związek z takim typem w XVII wieku oznaczał biedę do końca życia. A nie była to taka bieda jak w świecie zachodnim w 2025 roku. Ona ryzykowałaby zdrowiem i życiem swoich dzieci, na przykład z wygłodzenia. Co ciekawe, aktorka grająca Anielę w prawdziwym świecie jest ze znanym milionerem Kłebonafajdą. No cóż, widocznie nikt jej nie powiedział, że mezalians nie jest już zakazany i może normalnie jebać się ze śmierdzącymi biedakami bez perspektyw.
Noah z The Sopranos
Gość ma taki ryj, że od razu jak go widzisz, to chcesz mu zajebać. Kto oglądał The Sopranos, z pewnością się ze mną zgodzi. Typ zerwał z Meadow, bo stary mu kazał po tym, jak dostał trójkę na studiach.
Kyle z South Park
Najmniej irytujący z całej stawki. Wielu z Was pewnie stwierdzi, że tu nie pasuje i jego nastawienie jest potrzebne np. do tego, by postać Cartmana mogła rozkwitnąć. Ale moim zdaniem przesadza i czasem mnie wkurwia. CARTMAN NIE MOŻESZ TEGO ZROBIĆ, KENNY CO TY ODPIERDALASZ, STAN TY TEŻ Z NIMI? A wiesz już gościu zamknij mordę. Czasami bliżej mu do jego starej niż beztroskiego ośmiolatka.
Też Was wkurwiają tacy goście? Macie swoje przykłady? A może ich lubicie? Zapraszam do dyskusji wszystkich zainteresowanych.