Co zabija waszą radość z grania?

Dyskusje na temat ulubionych gier użytkowników. Planszówki? Playstation czy Xbox?

Moderator: con shonery

Awatar użytkownika
Globe
Posty: 3351
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:47

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Globe »

Inside zdecydowanie TOP. Powstała też trzecia gra od współtwórcy LIMO i Inside - Summersvile. Kiepska niestety
Awatar użytkownika
Luxair
Posty: 6031
Rejestracja: 24 kwie 2019, 19:38

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Luxair »

No i Cocoon, który jest spoko, ale mi nie podszedł.
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 8396
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Parlae »

Dodam jeszcze wkurzający i powszechny min-maxing w grach. Czyli musisz grać w konkretny tytuł wg pewnego wzorca (znalezionego w necie ofc), bo inaczej grasz w niego źle.
A gdzie miejsce na kreatywność? Radosną spontaniczność? No wkurwia mnie to i odrzuca od gier.
https://www.last.fm/user/Parlae

I got a ray gun in my hand
Pow, pow, pow, pow, pow, pow
Awatar użytkownika
Lowrider
Moderator
Posty: 1850
Rejestracja: 17 kwie 2019, 8:04
Lokalizacja: ślizgawka

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Lowrider »

nikt tego nie sprawdza
Awatar użytkownika
Blazfm
Posty: 636
Rejestracja: 18 kwie 2019, 21:17
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Blazfm »

I niby gdzie musisz tak grać, kto każe. Streamer?
https://www.last.fm/user/blazfm

ezio_wrocław pisze: to nie świadczy o wielkości zespołu, że z nożem na gardle dostają nagle kopa motywacyjnego
Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 8396
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Parlae »

No gry wymuszają. Np. grać w soulsliki bez poradników to mordęga. Musisz robić wszystko tak jak twórcy sobie zaplanowali i społeczność uznała za słuszną drogę. Dlatego unikam tego gatunku.
W takim Diablo też lubię grać sobie własnym buildem. I zazwyczaj jest dobry w walce z potworami, ale już w walce PvP z graczem, który ma jakiś meta build nie będzie miał racji bytu.
https://www.last.fm/user/Parlae

I got a ray gun in my hand
Pow, pow, pow, pow, pow, pow
Awatar użytkownika
Blazfm
Posty: 636
Rejestracja: 18 kwie 2019, 21:17
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Blazfm »

No dosłownie jest zupełnie odwrotnie. Poradniki i społeczność spłaszczają Ci doświadczenie i zabierają największą przyjemność z tych gier - czyli poznawanie jej na własnych warunkach i odkrywanie/rozkmianie sekretów i mechanik.
Tylko no że to wymaga czasu i zaangażowania.
No i uniwersalność tych gier (i to że grając off meta też se dasz radę jeżeli włożysz w to trochę pracy) sprawia że są bardzo regrywalne xd chyba ze twierdzisz że twórcy i społeczność DS1 czy ER każą Ci grać halabardą czarnego rycerza albo rzekami krwi bo inaczej się nie da XD
https://www.last.fm/user/blazfm

ezio_wrocław pisze: to nie świadczy o wielkości zespołu, że z nożem na gardle dostają nagle kopa motywacyjnego
Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 8396
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Parlae »

Czasu, zaangażowania i cierpliwości, których po całym dniu pracy nie ma zbyt dużo. Bo nie po to gram w gry, żeby głównie się w przy nich wkurwiać. XD
https://www.last.fm/user/Parlae

I got a ray gun in my hand
Pow, pow, pow, pow, pow, pow
Awatar użytkownika
Blazfm
Posty: 636
Rejestracja: 18 kwie 2019, 21:17
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Blazfm »

No to troche zmieniasz temat, bo to jakie masz odczucia podczas grania to już jest subiektywna sprawa, ja np się relaksuje grając sobie w soulsy czy w Hollow Knighta. Jeden będzie się wkurwiał a drugi potraktuje to jako wyzwanie (i nie tyle co samą walkę ale np poznawanie świata, odkrywanie tajemnic, itd)
Ale no te gry nie wymagają od ciebie min-maxowania, jest dosłownie odwrotnie. To że nie masz czasu ani ochoty w nie grać to jest inna sprawa (i nie ma w tym nic złego).
https://www.last.fm/user/blazfm

ezio_wrocław pisze: to nie świadczy o wielkości zespołu, że z nożem na gardle dostają nagle kopa motywacyjnego
Awatar użytkownika
Lowrider
Moderator
Posty: 1850
Rejestracja: 17 kwie 2019, 8:04
Lokalizacja: ślizgawka

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Lowrider »

Parlae pisze: 27 paź 2025, 14:26 No gry wymuszają. Np. grać w soulsliki bez poradników to mordęga. Musisz robić wszystko tak jak twórcy sobie zaplanowali i społeczność uznała za słuszną drogę. Dlatego unikam tego gatunku.
W takim Diablo też lubię grać sobie własnym buildem. I zazwyczaj jest dobry w walce z potworami, ale już w walce PvP z graczem, który ma jakiś meta build nie będzie miał racji bytu.
no słuchaj ja nie chcę świrować teraz ludologa

ale czego ty właściwie teraz oczekujesz
że build co sobie zrobisz będzie tak dobry jak najlepsze buildy w grze? xddd
Awatar użytkownika
piernikowyskoczek
Posty: 9167
Rejestracja: 17 kwie 2019, 11:06

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: piernikowyskoczek »

no ja go rozumiem, to jest pewien problem, jak gra jest optymalizowana pod hardkorów

pamiętasz, jak wow w pewnym momencie przegiął z trudnością raidów (peak był chyba w shadowlands), bo gildie robiły world first jednego dnia

wtedy te semicasuale, co też chciałyby przejść grę na wysokim poziomie trudności, mieli zastrzeżenia

a jak zbyt zcasualusujesz, to hardkorzy się prują
rakieta_rakieta pisze: 16 kwie 2020, 19:20 Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
Awatar użytkownika
Lowrider
Moderator
Posty: 1850
Rejestracja: 17 kwie 2019, 8:04
Lokalizacja: ślizgawka

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Lowrider »

no ja mam duże wątpliwości czy ktoś może wskazać grę która będzie optymalizowana pod hardkorów, w szczególności wow, ale to temat na inną rozmowę

ale nawet z twojego przykładu wychodzi na to, że ludzie chcą robić kompetetywny kontent i dostawać endgame nagrody, ale żeby się to broń boże nie wiązało z koniecznością zaangażowania czasowego i skillowego, bo nie mam czasu, stary ja pracuję i mam dziecko, chcę się zreklaksować

:dunno:
Awatar użytkownika
oldschool
Moderator
Posty: 16960
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:50

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: oldschool »

A to jest ciekawy temat, jakby go trochę z innej strony pociągnąć i trochę pokazuje jak ludzie podchodzą do gier, szczególnie online.

Nawet jak ty będziesz sobie grał jak ci się podoba, to i tak większość wokół ciebie będzie używać najbardziej meta taktyki i schematów (FC), najbardziej meta broni (Battlefield, Call Of Duty) i będziesz się często wkurwiał.

Chyba ostatnią grą, w której nie czułem spocenia to Fall Guys.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Awatar użytkownika
phobos
BOR PTKWO
Posty: 27800
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:22

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: phobos »

no meta to rak gier online, głupolki w niskich dywizjach próbują optymalizować po niewłaściwych zmiennych i prują się, że grasz w inny sposób niż spodziewany zamiast pracować u podstaw i ogarniać lepiej ogólne mechaniki/decyzje, takie rzeczy jak meta mają znaczenie na wysokim poziomie rozgrywki

ale w singlu raczej nie odczuwam tego@Bolo
mój styl życia to piątkowo
twój styl życia to chujowo
:cool:
ffeee pisze: 12 sty 2023, 0:17szkoda, że przez internet nie można komuś zębów wybić :wall: :wall:
lygrys pisze:Nie prawactwo, wie że będzie dojechane za swoje poglądy.
Awatar użytkownika
sebring
Posty: 4767
Rejestracja: 30 wrz 2020, 20:41

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: sebring »

Nic tak nie zniechęca jak słaby ostatni akt gry
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 8396
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Parlae »

No ja przyznaję, że jestem takim casualem. Podam przykład. Często gram z kolegą i jak on się nakręci na jakąś gierkę to wczuwa się maksymalnie. Tak było z GŁUPIM KURWA Pokemon UNITE np., na początku graliśmy wieczorkami razem, poznawaliśmy wszystkie poki i cisnęliśmy quick matche. I się spoko grało, bez spiny. Ale potem on zaczął min-maxować i grać rankedy, a mnie się autentycznie odechciało już dalej w to grać XD
Jakoś tak mam, że jak mam tryhardować to odpuszczam granie. Nie lubię spoceńców. Kiedyś to lubiłem, w takim WoWie byłem mocno zajarany i wszystko miałem ogarnięte na tip top, ale z wiekiem mi to przeszło. :lol: Po prostu jak słyszę, że mam szukać czegoś w necie, co mi poprawi statystyki, wyniki itd. to odpuszczam. To właśnie zabija moją radość z gry.

Dlatego wolę pocisnąć jakiegoś single-playera i się nie stresować. Takiego God of Wara (ostatnio przeszedłem dwójkę po raz pierwszy), The Last of Us czy Ekspedycję 33 ostatnio. I grać tak jak mi się podoba, a nie jak mi odgórnie nakazują.
Ostatnio zmieniony 27 paź 2025, 17:46 przez Parlae, łącznie zmieniany 1 raz.
https://www.last.fm/user/Parlae

I got a ray gun in my hand
Pow, pow, pow, pow, pow, pow
genocidegeneral
Posty: 11231
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:50

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: genocidegeneral »

given the opportunity, players will optimize the fun out of a game

właśnie dlatego wyleczyłem się z tych wszystkich fextralife'ów HEJ MORDO KONIECZNIE ZDOBĄDŹ TE ZAJEBISTE PRZEDMIOTY W PIERWSZYM AKCIE, już wystarczy, że minimapa i GPS wywalają przygodę z gry - przecież możesz wyłączyć, no nie mogę, bo w kolejnym segmencie gra nijak nie tłumaczy drogi do celu misji tylko wstawia znacznik z laserową precyzją kierujący cię do rzekomo zaginionego przed laty legendarnego topora do zabijania smoków
Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 8396
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: Parlae »

Dobrze napisane genocidegeneral. I tak, to jest rak. Kiedyś taki WoW był właśnie dlatego zajebisty, bo każdy go na początku dopiero poznawał. I ludzie nie wiedzieli za dużo o gierce, tylko w realu wymieniali się spostrzeżeniami i grali dla funu. To samo było z Diablo 2.
A teraz? Wszystkie buildy są w necie, wszystkie poradniki też, każdy gra tak samo jak odgórnie nakazuje kodeks danej klasy. I nie ma już tego funu. I tak jest z każdą grą online jaka wyjdzie w dzisiejszych czasach. Ja tak to widzę.
https://www.last.fm/user/Parlae

I got a ray gun in my hand
Pow, pow, pow, pow, pow, pow
Awatar użytkownika
SWN
Administrator
Posty: 15531
Rejestracja: 17 kwie 2019, 0:46
Lokalizacja: Kałków

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: SWN »

W wiedźmiarzu trzecim było to IMO idealnie zbalansowane, bo jak byłeś wczutym gejmerem kompletującym dopasowany rynsztunek, wyliczającym DPS, %szans na efekty i inne pierdolety to śmiało - końcowo dostawałeś dojebaną postać robiącą jakieś border-przesadzone rzeczy typu branie całego obozu nilfgaardu na klatę i fajnie

A jak streamowałeś na youtube jako dziadek casual albo baba, to nawet mimo wpierdalania w te sloty losowych kamieni, wybierania eq według tego która zbroja najładniej wygląda albo wsadzania punktów w drzewku raz tu raz tam i tak gra (ciężej, to zrozumiałe) pozwalała ci się przejść na środkowym poziomie trudności

"Spoceńcy" unikający każdego ciosu dostali ten ostatni poziom trudności, casuale od wołania O KURWA JAKI MIECZOL ZAJEBIŚCIE WYGLĄDA mogli se na upartego przejść grę tą patelnią wyskrobaną #pdk i tak to powinno IMO wyglądać


Oczywiście tyczy się do single playerów, bo multi to inny świat i dużo ciężej taki balans osiągnąć
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
genocidegeneral
Posty: 11231
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:50

Re: Co zabija waszą radość z grania?

Post autor: genocidegeneral »

poziomy trudności też do wyjebania, a już na pewno w postaci skyrimowej gdzie po prostu zadajesz 20% i otrzymujesz 500% bazowych obrażeń :lol: KCD to robi zajebiście, wrzuca ci negatywne perki, ogranicza interfejs, usuwa kierunki z kompasu i lokalizację postaci z mapy, więc świata gry uczysz się organicznie, a żeby nie otrzymać ciosu młotkiem w cymbał musisz zwracać uwagę na animacje przeciwników, a nie gapić się w jeden punkt na ekranie, gdzie spodziewasz się zaraz zobaczyć wielki prompt ŁUBUDU ZRUB UNIK TERAS

oblivion remaster pierdolnąłem w kąt gdy się okazało, że albo mam goblina na strzała, albo muszę jak jakiś ciećwierz chować się za tarczą i czekać na 30 staminy
ODPOWIEDZ